Facebook

NIEPORĘT. Kłopotliwa hałda ziemi

2017-10-01 3:40:18

W 2012 r. na działce znajdującej się przy ul. Słonecznej w Stanisławowie Pierwszym, usypano wielką hałdę ziemi wysoką na 2 metry, która pochodzi z budowy osiedla znajdującego się nieopodal. Zmiana ukształtowania terenu stwarza wiele problemów pobliskim mieszkańcom. Po 5 latach Urząd Gminy nic w tej sprawie nie zrobił, składając tylko deklaracje.

W październiku 2012 r. na teren 5000 m2 działki, przy ulicy Słonecznej w Stanisławowie Pierwszym rozpoczęto zwożenie ziemi z budowy nowo powstającego nieopodal osiedla. Z naszych informacji wynika, że deweloper dostał tą działkę od Urzędu Gminy aby tam składować ziemię z budowy. Nasypywanie ogromnych mas ziemi było naruszeniem naturalnego ukształtowania terenu, która spowodowała zmianę stosunków wodnych i spływ wód opadowych na działki sąsiednie.

Jak na wysypisku

Czujemy się jak byśmy mieszkali na wysypisku – relacjonuje mieszkanka jednego z domów przy ulicy Słonecznej. Dzięki nawalonym hałdom ziemi do jednego z mieszkańców ulicy Słonecznej było włamanie do domu – dodaje. Jestem zdesperowana, specjalnie przeprowadziłam się, aby być bliżej natury i mieć spokój, niestety od 5 lat nic nie jest tak jak miało być – żali się nasza czytelniczka. Zrezygnowana dodaje, że jeśli sytuacja się nie zmieni w najbliższym czasie, będzie zmuszona podać sprawę do sądu.

Co na to gmina?

Sprawą zainteresowała się Marta Damm – Świerkocka, Radna Gminy Nieporęt. Według której Urząd Gminy powinien oczyścić i przywrócić naturalne ukształtowanie działki, co wynika m.in. przynależności Gminy do Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, gdzie każda zmiana naturalnego ukształtowania terenu jest zabroniona. Dodatkowo, jeśli występuje tam zaburzenie stosunków wodnych, sprawa nie powinna podlegać dyskusji. Wykaszanie i dbanie o działki gminne należy do obowiązków gminy. W związku z tym zapytaliśmy Urząd Gminy Nieporęt o zaistniałą sytuację. Do zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi. O sprawie będziemy informować.

KT

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *