Facebook

NIEPORĘT. Ogień strawił poddasze

2016-01-12 1:51:15

Aż 7 zastępów straży pożarnej uczestniczyło w gaszeniu groźnego pożaru domu, do którego doszło w poniedziałkową noc w Rembelszczyźnie przy ul. Strużańskiej. Ogień strawił całe poddasze, zniszczeniu uległ też dach. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

W poniedziałek 11 stycznia o 22.45 do dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło zgłoszenie o pożarze więźby dachowej przy kominie dymowym na poddaszu w budynku jednorodzinnym w Rembelszczyźnie. Po przyjeździe strażaków 5-osobowa rodzina znajdowała się na zewnątrz, a ogniem zajęte było poddasze. Dojechał też patrol policji, oraz pogotowie ratunkowe, które zostało wezwane przez dyżurnego straży pożarnej. Ratownicy medyczni na miejscu przebadali wszystkich domowników, na szczęście nikt nie potrzebował hospitalizacji.

Działania strażaków polegały na odłączeniu zasilania energetycznego, a następnie poprzez wyłaz dachowy skierowano strumień wody na zajęte ogniem poddasze i komin palny, oraz na dach. Ponieważ bardzo trudno było dostać się na poddasze domu, strażacy wycięli otwory w połaci dachowej, aby dostać się do wnętrza. Po oddymieniu pomieszczeń, rozpoczęto prace rozbiórkowe nadpalonej konstrukcji, a na koniec sprawdzono kamerą termowizyjną, czy nie ma już źródeł zagrożeń. Spaleniu uległa konstrukcja dachu, ściana, sufit drewniany w dwóch pomieszczeniach, jak i dach uległ zniszczeniu poprzez konieczność wycięcia otworów. Nadpaleniu uległ również dach drewnianej komórki przylegający do budynku. Jak dotąd, nie ustalono przyczyn pożaru.

Cała akcja ratownicza, w której uczestniczyło aż 7 zastępów przybyłych z JRG Legionowo, OSP Kąty Węgierskie i OSP Nieporęt, trwała 3 godziny. Co ciekawe, na miejsce dramatycznego zdarzenia przybył również wójt Nieporętu Maciej Mazur, który starał się udzielić wsparcia poszkodowanej rodzinie. Mieszkańcy spalonego domu pierwszą noc przenocowali u swoich krewnych, a w kolejnych dniach schronienia udzieli im Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Nieporęcie.

JR

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *