Facebook

NIEPORĘT. Śmiertelny wypadek na roli

2016-02-25 6:29:32

W czwartek 25 lutego około godz. 15.45 w Kątach Węgierskich podczas prac konserwacyjnych przy rozrzutniku obornika zginął około 50-letni mężczyzna. Prokuratura rejonowa, jak i zapewne Państwowa Inspekcja Pracy zbadają dokładne przyczyny wypadku.

Informacja o wypadku w gospodarstwie rolnym przy ul. Przyleśnej w Kątach Węgierskich dotarła do służb ratunkowych około godz. 15.45. Na miejsce natychmiast zadysponowano karetkę pogotowia, trzy zastępy straży pożarnej z JRG Legionowo oraz patrole policji. – O 15.45 wypadkowi uległ mieszkaniec miejscowości spod Mławy, który sezonowo pracuje w gospodarstwie rolnym w Kątach Węgierskich. Mężczyzna miał około 50 lat, pracodawca nie znał jego pełnych danych osobowych dlatego trudno jest to potwierdzić – poinformował Artur Barczak, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie. Mężczyzna przy rozrzutniku obornika wykonywał prace konserwatorskie. Najprawdopodobniej w momencie wypadku czyścił rozrzutnik i niespodziewanie uderzyła go w głowę łopatka urządzenia. Natychmiast została wezwana karetka pogotowia, ale lekarz stwierdził zgon mężczyzny. – Na miejscu jest już prokurator, który będzie prowadził dochodzenie. Podejrzewam, że i Państwowa Inspekcja Pracy zajmie się tym przypadkiem – powiedział Artur Barczak.

Z relacji prokuratora, który był na miejscu wypadku wynika, że mężczyzna czyszcząc rozrzutnik robił to w sposób nieprawidłowy. – Dokonywał prac najprawdopodobniej przy uruchomionej maszynie rolniczej. Został wciągnięty i w wyniku obrażeń zmarł. Natomiast jaka była bezpośrednia przyczyna zgonu, to tego nie wiemy bo dopiero za kilka dni, kiedy zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. To już drugie podobne zdarzenie w niedługim czasie, że przypomnę wypadek w legionowskiej piekarni – poinformował Ireneusz Ważny, szef legionowskiej Prokuratury Rejonowej. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że właściciel gospodarstwa był w zupełnie innym miejscu w momencie wypadku do którego doszło w garażu, gdzie stał rozrzutnik obornika. Zagadkowe jest jednak to, dlaczego mężczyzna wykonywał jakiekolwiek prace przy włączonym urządzeniu. Więcej o tej sprawie będziemy mogli napisać za kilka dni po sekcji zwłok mężczyzny, która m. in.  stwierdzi lub wykluczy, czy w momencie prac konserwatorskich był on pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających.

DB

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *