Facebook

O TYM SIĘ MÓWI. Legionowski Pekin

2017-01-11 5:46:10

Przedstawiciele Stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy uważają, że władze miasta, pomimo licznych niepokojących sygnałów, problem zanieczyszczonego powietrza starały się zamieść pod dywan.

Od kilku dni jednym z głównych tematów w ogólnopolskich mediach jest problem smogu. Występuje on na terenie całego kraju, a ostatnio mogliśmy się dowiedzieć, że spośród 50 miast europejskich o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu 35 to miasta w Polsce. Legionowo – niestety coraz częściej pojawia się na liście takich miast, są dni kiedy zapylenie przekracza wartości jakie występują w miastach aglomeracji Górnego Śląska. Tym bardziej jestem zaskoczony oporem władz w kwestii uznania tego problemu za ważny.

26397_26881-copy

Bogdan Kiełbasiński Prezes Zarządu Legionowskiego Stowarzyszenia Promocji Samorządności NASZE MIASTO NASZE SPRAWY

Kiedy w styczniu ubiegłego roku, odbyła się seria audycji w Radio HOBBY, w których uczestniczyłem wraz z Adrianem Małachowskim (specjalistą od odnawialnych źródeł energii tzw. OZE) władze miasta ostro zareagowały na nasze wypowiedzi w tej kwestii. Odbyła się nawet debata z uczestnictwem m.in. zastępcy prezydenta Piotra Zadrożnego, który z uporem wartym lepszej sprawy, starał się udowodnić, że jakość powietrza nie odbiega od tej w Puszczy Kampinoskiej. Chociaż wówczas wyniki pomiarów wskazywały przekroczenie norm zanieczyszczenia rzędu 300% (średnia w okresie 10 dni). Władze miasta starały się „zamiatać problem pod dywan”, zarzucając nam nieznajomość problematyki, nawet kiedy zaprosiliśmy do audycji przedstawiciela GREENPEACE. Wątpliwym pocieszeniem jest to, że w perspektywie roku, tylko kilka z naszych postulatów zostało zrealizowanych. Natomiast mam wrażenie, że to ruchy pozorowane, które mają pokazać, że władze miasta wykazują inicjatywę w walce z zanieczyszczonym powietrzem, ale nie dążą do rozwiązania tego problemu.

Problem zanieczyszczeń narasta

Gołym okiem widać, że problem narasta, gdyż tej zimy przekroczenia norm są rekordowe i dochodzą do 2000%. Dobrze, że podjęto się realizacji postulowanej przez nas już rok temu akcji edukacyjnej na tablicach reklamowych, ale to absolutne minimum. Brakuje publikacji w lokalnej prasie, a także działań skierowanych bezpośrednio do właścicieli domów jednorodzinnych w postaci chociażby ulotek informujących o zagrożeniu dla życia i zdrowia nas samych i naszych dzieci, powodowanym przez pyły powstające w wyniku spalania węgla, odpadów komunalnych, budowlanych itp.

Lekarze alarmują

Lekarze alarmują: „ … najmniejsze drobinki pyłu mają możliwość przechodzenia przez ściany pęcherzyków płucnych i trafiają najpierw do naczyń płucnych, później do całego układu krwionośnego. W wyniku nie do końca poznanych mechanizmów sprzyjają powstawaniu miażdżycy. Konsekwencje są niezwykle poważne. W wyniku zmian miażdżycowych powstają takie choroby układu krążenia jak nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, zaburzenia w przepływie krwi przez mózg. Może dochodzić do zawałów serca i udarów mózgu, które często kończą się zgonem”. W tej sytuacji karanie mandatami to droga na skróty. Potrzebna jest edukacja i włączenie społeczeństwa do działania na rzecz poprawy jakości powietrza.

W Pekinie gorzej

Debata, którą zorganizowano w Centrum Komunikacyjnym miała udowodnić, że w Pekinie jest gorzej (jak donosiła „Gazeta Miejscowa”), a niska frekwencja ze strony mieszkańców miała świadczyć, że nikogo to nie interesuje. Takie opinie można było usłyszeć ze strony organizatorów, którzy zapomnieli chyba, że debaty są dla specjalistów, a mieszkańcy mają otrzymać gotową informację co mogą zrobić, aby pomóc w rozwiązaniu problemu. Jednocześnie potrzebne jest realne wsparcie finansowe. Niestety w budżecie na 2017 roku władze miasta przewidziały na ten cel kwotę tylko 200.000 zł, chociaż w ubiegłym roku wydatkowano 800.000 zł. Dlatego też jeszcze w listopadzie ub.r. na Komisji Budżetu i Finansów radny Józef Dziedzic (NMNS) zgłosił wniosek o jej zwiększenie chociaż do 500.000 zł. Miejmy nadzieję, że wniosek ten zostanie uwzględniony i kwota ta zostanie w trakcie realizacji budżetu zwiększona odpowiednio do potrzeb.

Potrzebne zmiany

Szkoda, że władze miasta nie wprowadziły do programu zmian, które umożliwiłyby właścicielom domów jednorodzinnych nie tylko wymianę kotła, ale również modernizację kotłowni, gdyż oczywistym jest fakt, że w takim przypadku konieczna jest również wymiana instalacji towarzyszącej. W tym zakresie nasze postulaty jak widać pozostały bez echa. Kolejnym punktem jest też rażąca ze strony władz miasta ignorancja w pozyskiwaniu środków unijnych z tzw. programów parasolowych, dzięki którym mieszkańcy miasta mogliby za ułamek wartości stać się właścicielami instalacji OZE, takich jak: kolektory słoneczne, fotowoltaika czy pompy ciepła. Tłumaczenia zastępcy prezydenta Marka Pawlaka, jakoby w naszym mieście było znikome zainteresowanie takimi dotacjami stoi w sprzeczności z sytuacją w ościennych gminach, które takie programy realizowały i realizują z powodzeniem. Dotyczy to również wspomnianego wcześniej programu wymiany kotłów grzewczych.

Punkt konsultacyjny

Musimy pamiętać, że świadomość społeczeństwa w tematach związanych z odnawialną energią jest coraz większa, a Legionowo pozostaje białą plamą na mapie naszego województwa jeśli weźmiemy pod uwagę inwestycje samorządowe w OZE. Dlatego od 16 stycznia (do końca I kwartału) uruchamiamy Punkt Konsultacyjny w Błękitnym Centrum dla osób zainteresowanych uzyskaniem dofinansowania na inwestycje w odnawialne źródła energii oraz termomodernizację budynków, która ogranicza zapotrzebowanie gospodarstw domowych na energię cieplną, a więc i emisję szkodliwych związków w wyniku spalania (o czym władze miasta zapomniały w swoim programie). Wystarczy zadzwonić pod numer: 602 254 112 i umówić się na spotkanie.

Powiadomienia alarmowe

W tym tygodniu złożyliśmy również pismo do prezydenta Romana Smogorzewskiego ponawiając nasz wniosek o włączenie do miejskiego systemu informacji, SMS-owych powiadomień o alarmowych poziomach zapylenia powietrza i zaleceniach, aby w tych dniach mieszkańcy, a w szczególności dzieci ograniczyły swoją aktywność na „świeżym powietrzu”. To nie wymaga dodatkowych środków finansowych, a takie działanie zalecają specjaliści, jako przynoszące najszybszy i wymierny efekt w ochronie zdrowia przed szkodliwym działaniem smogu.

Bogdan Kiełbasiński

Komentarze

11 komentarzy

  1. Daro odpowiedz

    Brutalna prawda która jak widać nie dociera do niektórych jest taka że mamy BARDZO DROGI GAZ
    Za gaz importowany z Rosji płacimy około 40$ więcej za 1000 metrów sześciennych niż bogaci NIemcy
    Porównując to do siły nabywczej pieniądza okazuje się że Niemcy płacą około 4 słownie CZTERY razy taniej niż my
    To dlatego zamiast dymu z gazu mamy dym z węgla

  2. tomo odpowiedz

    Powietrze w Legionowie gorzej zanieczyszczone niż w ponad 2mln Warszawie.
    KONTAKT Z NIKIEM „tomo” dawidww79@wp.pl

  3. tomo odpowiedz

    Za siedmioma górami żył Król który w nazwisku miał „SMOG….” i postanowił że sam ze sobą walczyć nie będzie. Choć atmosfera była *gęsta* bynajmniej nie od dobrych pomysłów ,” jego giermkowie np. „…drożny” Za…” darmo tchną nadzieje tyleż prawdziwą co obietnice z przed lat że stacje dla poddanych i karawanów ciągnionych przez metalowe konie zbudują w półtorej wiosny. I będzie ona kosztować liczbę baranów 05a120 kosztowała . Mówił ci ten giermek który ze szklanej wioski pochodzi i na salony przez tubę i cukier się dostał że w królestwie powietrze lecznicze mamy tzn: Ze jak się go nawdy chamy tylko taką nieprawdę głoszą . To znachora szukać w wiosce wawa tam powietrze dużo lepsze. U nas smog jest już długo i przywykliśmy do niego i innych trujących substancji. Może trzeba podjąć się zmian i kartki zamiast do śmieci do urny wrzucać. Jakiekolwiek skojarzenia są tylko fantazją czytającego. C.D.N.

  4. Anna odpowiedz

    Zamiatanie pod dywan to stała praktyka Zadrożnego i spółki. Strach się bać co wyleci z tego brudu gdy ktoś tam w końcu spojrzy.

  5. Bolo odpowiedz

    Ha ha miał rację? ten cymbał….?

  6. Ana odpowiedz

    Kielbasiński na prezydenta ha ha. Co za bzdury. Zadrożny miał rację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *