Facebook

LEGIONOWO. Oddolna inicjatywa wiceprezesa Rosiaka

2017-03-03 1:19:28

16997806_1319012244832866_1523401312314129029_n

W legionowskich blokach od kilku dni trwa gorączkowe zbieranie podpisów. Pracownicy i członkowie funkcyjni spółdzielni biegają od drzwi do drzwi, przy okazji nakłaniania do podpisów często okłamując spółdzielców.  W taki oto sposób „szeregowi, legionowscy  spółdzielcy” protestują przeciwko zmianom w Ustawie o spółdzielniach. Zmianom jak najbardziej słusznym i koniecznym, ponieważ aktualne, archaiczne zapisy pozwoliły na utworzenie „księstw mieszkaniowych” zarządzanych przez dynastyczne rady nadzorcze i prezesów zasiadających na tronie dłużej niż średniowieczni monarchowie. Jak można było się domyślać, prezes SML-W Szymon Rosiak (sprawujący równocześnie funkcję wiceprezesa Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP) jest jednym z „ojców” tego oddolnego protestu.

W załączniku pismo w tej sprawie – wytyczne związku spółdzielni – znalezione w sieci 🙂 – prostest ZRRP

Znaleźliśmy też post opisujący sposób zbierania podpisów

Przechwytywanie

Post internautki, mieszkanki spółdzielczego bloku w Legionowie (bez żadnych zmian i skrótów):

„Żenujące zagrywki Spółdzielni Mieszkaniowej w Legionowie – ciąg dalszy. Wychodząc dziś z mieszkania napotkałem pracownika tejże SMLW chodzącego od drzwi do drzwi i zbierającego podpisy na tajemniczej liście. Ponieważ jest wiadome od kilku dni, że prezes Rosiak zamierza zbierać podpisy przeciwko ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, której projekt zgłosiło ugrupowanie Kukiz’15 przystanąłem na chwilę przypatrując się kolejnej ofierze naciąganej na podpis przeciwko ustawie. Ku mojemu zaskoczeniu na pytanie tegoż nieświadomego mieszkańca „a pod czym tu się trzeba podpisać” sprytny wysłannik prezesa Rosiaka perfidnie minął się z prawdą mówiąc – „a wie Pan – tu trzeba zdecydować, czy chce się wspólnotę czy spółdzielnię”. Taki fortel. A może zwykłe kłamstwo. Czyżby prezes Rosiak wzorował się na metodzie sprzedawców magicznych garnków wzbogaconej o metodę „na wnuczka”? A może stara się o tytuł „Janusza Propagandy 2017”?

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *