Facebook

PALMIRY. Legionowski batalion w Puszczy Kampinoskiej

2017-10-05 2:56:55

Relacja z wyjazdu śladem legionowskiego batalionu pod dowództwem por. Bolesława Szymkiewicza „Znicza”.


Towarzystwo Przyjaciół Legionowa (TPL) ok. 27 września, czyli Dnia Polskiego Państwa Podziemnego wspólnie z Zespołem Ochrony Pamięci Armii Krajowej i Muzeum Historycznym w Legionowie organizowało rajd pieszy szlakiem „Polski Walczącej”. Tym razem TPL we współpracy z Panem Wojciechem Jeute z ZOPAK zmieniło formułę i połączyło go z wyjazdem autokarowym. Odbył się on 30 września śladem legionowskiego batalionu pod dowództwem por. Bolesława Szymkiewicza „Znicza”. Batalion ten, po wcześniejszym rozkazie dowódcy Grupy „Kampinos” mjr Kotowskiego „Okonia”, wyruszył 6 września 1944 r. do Puszczy Kampinoskiej, z punktu zbornego przy gajówce niedaleko Choszczówki.

Dużą pomocą przy opracowywaniu wyjazdu była książka Pana Zygmunta Duchnowskiego ps.„Buk” – „Pluton 709 w konspiracji i walce (X 1939–IX 1944)”, który był bezpośrednim świadkiem wydarzeń. Była to jedna z ostatnich okazji, aby w takim wyjeździe wzięli udział kombatanci, którzy bezpośrednio brali udział w walkach. Odwiedziliśmy miejsca pamięci narodowej, gdzie złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze.
Pamięć o naszych rodakach z Legionowa jest naszym moralnym nakazem i dziś możemy być dumni z czynów bojowych żołnierzy por. „Znicza”. Legionowski batalion stanowił jedną dziesiątą sił całego zgrupowania „Kampinos”. Wiązało ono w 1944 r. przez miesiąc znaczne siły niemieckie równe dywizji piechoty. Dobrze wyposażony w broń oddział z Legionowa znacząco przyczynił się do skuteczności tych działań i osłabienia wroga.

Szlak pamięci

Odwiedziliśmy następujące miejsca: Kępa Kiełpińska, Palmiry, Pociecha, Nowe Polesie, Wiersze, Budy Zosine. W Kępie Kiełpińskiej stanęliśmy na brzegu Wisły, naprzeciw Jabłonny, gdzie przeprawiali się żołnierze legionowskiego batalionu AK oraz wysłuchaliśmy opowieści uczestnika tamtych wydarzeń, Pana Zygmunta Duchnowskiego „Buka”. Następnie byliśmy na cmentarzu w Palmirach. Była to okazja dla wielu mieszkańców, aby odwiedzili miejsce gdzie zostali zamordowani mieszkańcy Legionowa i okolic 26 lutego 1940 r. Kolejnym punktem była Pociecha – pomnik-krzyż upamiętniający walkę Powstańczych Oddziałów Specjalnych „Jerzyki” z formacją RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa). To tu nasz batalion natrafił na pierwsze placówki zgrupowania „Kampinos”. Po czym udał się przez Truskaw do Wiersz, ostatecznie znajdując swoje miejsce postoju w Brzozówce.

Następnie udaliśmy się do wsi Nowe Polesie, gdzie walczyła 5 kompania i pluton z 6 kompanii, z legionowskiego batalionu pod dowództwem por. Jana Raczkowskiego „Motora”. Znajduje się tam pomnik z tablicą poświęconą zmarłym z wypadu, którzy prowadzili rekonesans bojowy w okolicach Leoncina. Stamtąd pojechaliśmy do Wiersz, gdzie zatrzymaliśmy się w dwóch miejscach. Pierwsze znajduje się przy kościele Niepokalanego Serca NMP. Kościół wzniesiony został na miejscu placu apelowego partyzanckiego obozowiska Grupy Kampinos AK. Znajduje się tam wystawa poświęcona Zgrupowaniu Kampinos i Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinowskiej. A na budynku kościoła znajduje się tablica poświęcona legionowskiemu batalionowi. W drugim miejscu zobaczyliśmy pomnik „Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinoskiej” oraz cmentarz powstańczy, na którym pochowano 54 żołnierzy AK, w tym z naszego oddziału.


Kierunek Góry Świętokrzyskie

Następnym punktem rajdu był cmentarz w Budach Zosinych. Tutaj pochowano żołnierzy, którzy zginęli przy próbie przebijania się Grupy „Kampinos” w Góry Świętokrzyskie. Bitwa pod Jaktorowem była zagładą i rozbiciem tego zgrupowania. 27 września Niemcy rozpoczęli zaplanowaną akcję oczyszczania zaplecza frontu z partyzantów w Puszczy Kampinowskiej pod kryptonimem „Sternschnuppe” – spadająca gwiazda. W związku z ogromną przewagą, bombardowaniami miejscowości, dowódca Grupy Kampinos mjr Alfons Kotowski „Okoń” zarządził natychmiastowy wymarsz liczącej ok. 2000 Grupy z taborami. Po potyczkach m.in. na szosie Kampinos-Błonie i przeprawieniu się przez Utratę, rankiem 29 września zgrupowanie dotarło w okolice Bud Zosinych. Tutaj zatrzymali się przed linią kolejową Warszawa-Żyrardów, czekając na resztę żołnierzy i odpoczywali. Niestety okazało się to złym pomysłem. Niemcy atakując od Baranowa śladem kolumny polskiej i odcinając na nasypie kolejowym pociągami pancernymi, zamykali szansę dalszego przebicia do Puszczy Mariańskiej. Zaczęto zamykać Grupę Kampinos w kotle. Grupki żołnierzy odłączały się i na własną rękę, w niewielkich zespołach przebijały się. Główne siły na przestrzeni kilku kilometrów próbowały przebić się na drugą stronę torów. Po odrzuceniu polskich partyzantów, okopano się w nieregularnym czworoboku, opartym na licznych rowach melioracyjnych. Wśród nich był batalion legionowski. Ponowne przebicie zostało rozbite, a niezdecydowane, sprzeczne rozkazy dowódcy mjr „Okonia” spowodowały rozsypanie się Grupy, której część się przebijała, część była w odwrocie, część zaś walczyła na stanowiskach. Mjr. „Okoń” poległ, grupki żołnierzy samorzutnie uciekały z kotła. Nieoczekiwanym sprzymierzeńcem w trakcie, jak i po bitwie byli Węgrzy, 1 Dywizja Honwedów, którzy pozorowali branie do niewoli, po czym wypuszczali Polaków. Grożono nawet esesmanom bronią, gdy natarczywie żądali wydania Polaków.

Nieliczni przebili się przez okrążenie

Niewielkiemu oddziałowi legionowskiemu udało się wyjść z kotła przez Wiskitki. W czasie walk wydostał się z okrążenia z częścią oddziału także ppor. Mieczysław Smerek „Czcibór”, który następnie dowodził nim do 2 X 1944 r. Niewielkiej grupce z naszego batalionu z Antonim Huczyńskim „Burza”, udało się ukryć w stodole. W nocy bitwa zaczęła wygasać. Niemcom udało się wyrwać z  węgierskich rąk dowódcę 5. kompanii por. Raczkowskiego „Motora” z batalionu por. „Znicza”, którego wkrótce rozstrzelali. Niemcy wprowadzeni w błąd nacierali w próżnię, ale dalej oczyszczali Puszczę Kampinowską. Oficjalny rozkaz o zakończeniu akcji „Sternschnuppe” wydano 1 października o godz.18.30 .

Według danych pod Jaktorowem poległo 150-200 żołnierzy AK, około 120 zostało rannych, a około 150 trafiło do niewoli. Na cmentarzu w Budach Zosinych, na którym byliśmy, pochowano 132 powstańców, także z batalionu legionowskiego. Miejsce to zakończyło nasz wyjazd, naszą podróż historyczno-patriotyczną.

Krzysztof Kołodziejczyk – Sekretarz Towarzystwa Przyjaciół Legionowa
W pisaniu artykułu wspierałem się książką Szymona Nowaka „Puszcza Kampinowska – Jaktorów 1944”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *