Facebook

PIŁKA NOŻNA. Adam za trzy!

2015-05-05 2:05:22

W sobotę legionowscy drugoligowcy zdobyli trzy arcyważne punkty. Podopieczni trenera Roberta Pewnika wygrali w Limanowej. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w 37. minucie spotkania Adam Czerkas, po dośrodkowaniu Samuelsona Odunki. Brawo!

W Beskidy, na południe kraju, w okolice Nowego Sącza, nasi futboliści wybrali się bez „odpoczywającego” za żółte kartki swego najlepszego strzelca – Szymona Lewickiego. Na szczęście był już z naszą drużyną Adam Czerkas, który po ponad półrocznej przerwie znowu przywdział legionowskie barwy i miał już za sobą ponowny debiut w meczu przeciwko Błękitnym. To, że pan Adam bramki zdobywać potrafi było jasne nie od dziś i „Czerki” w Limanowej to jeszcze raz udowodnił.

W zespole gospodarzy, outsidera rozgrywek, który jednak jeszcze walczy, też poważna zmiana, tyle, że na stanowisku trenerskim. Przed meczem z Legionovią, Ryszarda Wieczorka zastąpił Marek Motyka. Jeden i drugi to znane nazwiska, przewodzili drużynom ekstraklasowym. Tyle, że w futbolu nazwiska nie grają i obaj szkoleniowcy ostatnio wynikami swych drużyn nie mogą się pochwalić. Nowa „miotła” nie pomogła więc Limanovii, ważne punkty zagarnęli goście.
Samo spotkanie było typowym meczem „walki” o punkty, tak potrzebne obu drużynom, bo przecież obu zespołom przyświeca wspólny cel – utrzymanie na przyszły sezon statusu drugoligowca. Były też w tym meczu sytuacje bramkowe, zarówno z jednej jak i drugiej strony. Tym razem więcej szczęścia mieli goście (czyli nasza drużyna), zgodnie z powszechnym przekonaniem, że szczęście w sporcie sprzyja lepszym.
W 37. minucie S. Odunka i A. Czerkas niemal skopiowali akcję z początku spotkania. Wtedy jeszcze się nie udało, Czerkas minimalnie przestrzelił, Poprawka już jednak palce lizać. Po dośrodkowaniu „Odiego” z prawej strony, A. Czerkas idealnie wyszedł na pozycję i „główką” zdobył bramkę – jak się potem okazało – za trzy punkty. Bramkarz gospodarzy M. Mika był bezradny. Miejscowi swoją najlepszą szansę też mieli w pierwszej połowie spotkania. Po strzale z dystansu Słowaka, Martina Pribula, futbolówka „tańczyła” między słupkami bramki strzeżonej przez Mikołaja Smyłka, aż wpadła w ręce naszego golkipera. Gospodarze co prawda protestowali, że przekroczyła linię bramkową, ale trójka sędziów ze Skierniewic była innego zdania.
Dodajmy jeszcze , że w drugiej części spotkania nad Limanową przeszła po raz drugi tego dnia nawałnica śnieżna i boisko przykrył, na szczęście szybko topniejący, biały puch. Już przy słoneczku, w 90. minucie nasi futboliście mogli „dobić” gospodarzy. Po kontrataku, w dobrej sytuacji znalazł się Kacper Tatara. Zamiast jednak podać do lepiej ustawionego na prawej stronie kolegi – strzelał i chybił. Zawiedziony Rafał Maciejewski mógł tylko bezradnie rozłożyć ręce. Za chwilę jednak wraz z kolegami cieszył się w zespołowym kółku zwycięstwa.
Oto skład Legionovii z Limanowej: Smyłek – Tlaga, Dankowski, Menzel, Goliński, Odunka (87, Maciejewski), Krljanović, Ziąbski (77’Pavić), Figiel, Czapa (66’ Wolski), Czerkas (55 Tatara).

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *