Facebook

PIŁKA NOŻNA. Decyzją sędziego

2016-11-08 11:43:36

W meczu 16. kolejki , w drugoligowych derby Mazowsza, Legionovia uległa na swoim boisku Radomiakowi 0-1. Nie ulega wątpliwości, że decydujący wpływ na przebieg spotkania, jego styl, miał decyzja sędziego Roberta Marciniaka z Krakowa już z 12 minuty meczu. Wtedy, z boiska po czerwonej kartce wyleciał Ivan Jovanović i drużyna Vernera Lićki miał komfort gry w liczebnej przewadze. Radomianie wykorzystali ten handicap. Odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo i na dwa punkty zbliżyli się do liderujących zespołów Rakowa i Odry Opole.

Oba zespoły zagrały w sobotę w nieco przemeblowanych składach. Radomiak bez mającego spory wpływ na jego ofensywne akcje Mateusza Stąporskiego, Legionovia bez dwóch podstawowych defensorów Mikołaja Grzelaka (tylko na ławce rezerwowych) i Aleksandara Bajata (kontuzja na treningu). Roszady, roszadami, ale…

Wspominana sędziowska decyzja wywołała sporo kontrowersji na trybunach i zgoła odmiennych komentarzy. Nikt w zasadzie nie wiedział o co chodzi, bo oczy kibiców, także kamery telewizyjne, zwrócone były na akcję Dariusza Brągiela pod legionowską bramką. Po jej zakończeniu sędzia główny udał się na przeciwległą stronę boiska, za jego środkową linię, do domagającego się rozmowy sędziego bocznego. Po słownej konsultacji ze swoim bocznym asystentem wyciągnął czerwony kartonik i pokazał go legionowskiemu napastnikowi. Ivan miał łokciem w twarz uderzyć radomskiego kapitana Macieja Świdzikowskiego. Wersja naszego piłkarza jest inna. Obaj zawodnicy przepychali się w poprzedniej akcji, jeden odtrącił drugiego. Jak było rzeczywiście? Trudno będzie tego dociec. Faktem jest jednak, że ukarany został tylko jeden z nich, konsekwencje tego zdarzenia poniósł tylko jeden zespół.

Dziesięć minut później, „zieloni” zdobyli jedyną bramkę spotkania po składnej, bodaj najładniejsze akcji meczu. Brazylijczyk Rossi Leandro podał na prawą stronę do obrońcy Mateusza Spychały, ten po ograniu Daniela Kutarby, idealnie dośrodkował, a tam do wycofanej piłki dopadł drugi z radomskich obrońców Bartosz Sulkowski i mierzonym strzałem zdobył, jak się potem okazało, gola za trzy punkty dla Radomiaka. Goście mieli też w tym spotkaniu inne, 2-3 bramkowe okazje. Niemal w każdej z nich uczestniczył wspomniany Leandro, jednak z wykończeniem sytuacji as Radomiak był tego dnia na bakier. Raz przegrał pojedynek z Sebastianem Madejskim, w dwóch innych sytuacjach wynikających z błędów legionowskiej defensywy, po prostu – partaczył.

Pojedynek Rossi Leandro Pereiry z Markiem Krotofilem Fot. fotoMiD

Pojedynek Rossi Leandro Pereiry z Markiem Krotofilem Fot. fotoMiD

Legionovia, która w tym meczu siły rzeczy musiała się dużo więcej nabiegać, takich klarownych okazji nie miała. W najlepszej tuż po przerwie znalazł się Marek Krotofil ale z bliskiej odległości huknął ponad bramką Adriana Szady. Nasi starali się, walczyli, grali ambitnie, stworzyli kilka sytuacji pod bramką rywali , ale w decydujących momentach brakowało precyzji, a w miarę upływu czasu uwidaczniał się też ubytek sił. Zmiany jakie zadysponował legionowski szkoleniowiec nie wniosły w poczynania naszego zespołu wiele dobrego. W ostatnich 10. minutach, kiedy siły na boisku się wyrównały ( po czerwonej kartce dla Dawida Kwieka), legionowianie jeszcze siłę ambicji rzucili się do odrabiania jednobramkowej straty. Goście jednak dość pewnie poradzili sobie z tym optycznym „szturmem” bez armat.

Daniel Kutarba tym razem pchnięty przez rywala Fot. fotoMiD

Daniel Kutarba tym razem pchnięty przez rywala Fot. fotoMiD

W pomeczowych wypowiedziach obaj szkoleniowcy podkreślili rolę czerwonej kartki.. Jej wpływ na taki a nie inny przebieg meczu, jego styl, jakość i sporą nerwowość w poczynaniach obu zespołów V. Lićka nie ukrywał, że był to dla jego zespołu mecz ciężki, tym bardziej cieszył się z trzech zdobytych punktów. Trener Ryszard Wieczorek podkreślił, że trudno mówić o sportowej jakości tego spotkania, bo po czerwonej kartce mecz się właściwie skończył. Raczej zwrócił uwagę na cechy wolicjonalne swojej drużyny, dziękując jej za wysiłek włożony na boisku. Jego zdaniem najsłabiej rangę tego meczu – znieśli sędziowie. Byli nerwowi, tak samo reagowali, jakby nazwisko prezesa Radomiaka (Sławomir Stempniewski) bardzo nad ich decyzjami ciążyło.

Oto skład Legionowi w meczu z Radomickiem Radom: Madejski – Goliński, Krotofil, Borenović, Kotarba, Milewski (65′ Dzięcioł), Koziara (81′ Madeński) ,Garyga (64′ Kwiatkowski), Płonka, Wodecki (64′ Wójcik),Jovanović.

TAK GRAŁA II LIGA

Wyniki 16. kolejki:

Legionovia – Radomiak 0-1 Gryf – Puszcza 0-2, ROW – Siarka 0-1, Bełchatów – Rozwój 1-0, Warta – Błękitni 2-1, Olimpia E. – Olimpia Z. 2-0, Polonia W-wa – Kotwica 2-0, Stal – Polonia B. 1-0, Odra – Raków 1-1.

1. Odra Opola 33 (9-6-1) 27-11
2. Raków Częstochowa 31 (8-7-0) 30-13
3. Radomiak Radom 31 (9-4-3) 20-15
4. Siarka Tarnobrzeg* 26 (7-6-3) 28-20
5. Puszcza Niepołomice 25 (6-7-3) 15-9
6. Olimpia Zambrów 22(6-4-6) 16-23
7. Błękitni Stargard 21 (5-6-5) 20-17
8. Olimpia Elbląg 21 (4-9-3) 25-24
9. Legionovia Legionowo 20 (5-5-6) 21-19
10. Stal Stalowa Wola 20 (5-5-5) 18-22
11. GKS Bełchatów* 18 (6-3-7) 20-18
12. Gryf Wejherowo 18 (5-3-8) 20-25
13. Polonia Warszawa 17 (3-8-5) 15-17
14. Warta Poznań 16 (4-4-8) 19-33
15. ROW 1964 Rybnik 15 (4-3-9) 14-19
16. Rozwój Katowice 14 (3-5-8) 14-19
17. Kotwica Kołobrzeg 14 (3-5-8) 16-25
18. Polonia Bytom* 13 (5-2-9) 14-23

Mecz do rozegrania (zaległy z 14.kolejki) Stal SW. – Raków.

*Za niespełnienie wymogów licencyjnych trzem zespołom na starcie rozgrywek odebrano Punkty: 4 – Polonii Bytom, 3 – GKS Bełchatów, 1- Siarce Tarnobrzeg.

Następnej kolejce (12/13 listopada) grają:

Puszcza – Legionovia, Polonia B. – Odra, Raków – Polonia W., Kotwica – Olimpia E., Olimpia Z. – Warta, Błękitni – Bełchatów, Rozwój – Gryf, Radomiak – ROW, Siarka – Stal.

JERZY BUZE

sport@tio.com.pl

 

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *