Facebook

PIŁKA NOŻNA. Druga porażka! Legionovia – Pogoń Siedlce 1-3(0-2)

2019-08-14 11:26:30

W trzeciej kolejce drugoligowych rozgrywek sezonu 2019/2020 Legionovia doznała drugiej porażki. Identycznych rozmiarów (1-3) jak w Rzeszowie. Tym razem ekipa trenera Marcina Sasala nie sprostała na swoim boisku siedleckiej Pogoni. Dla gości było to pierwsze zwycięstwo


Kolejne spotkanie z cyklu tych do wygrania – legionowski beniaminek przegrał. Dlaczego? Po pierwsze nie był to tak dobry mecz naszej ekipy, jak ten w Rzeszowie. Po drugie siedlczanie okazali się teamem bardziej konkretnym pod bramką przeciwnika, mieli – na moje oko – ciut więcej atutów czysto piłkarskich w swej grze. Legionowski szkoleniowiec dokonał, w porównaniu z rzeszowskim meczem, dwóch zmian w wyjściowym składzie zespołu. Chyba z nimi nie trafił. Rozbicie zgranego duetu stoperów (za Zebrowskiego- Bartosz Waleńcik) nie pomogło przy drugiej bramce (po dośrodkowaniu w pole bramkowe) dla gości. Kamil Wolski na skrzydle, przy jego dynamice, to chyba średni pomysł.

Legionovia nieźle, a może nawet dobrze prezentowała się tylko w pierwszych dwudziestu minutach spotkania. Środkowa para pomocników Koziara- Janković napędzała ofensywne poczynania zespołu. Wystarczyło jednak jedno złe podanie K. Zakliki (19’) i  goście po szybkiej kontrze zdobyli pierwszego gola. Po podaniu rozgrywającego bardzo dobre spotkanie dynamicznego B. Wiktoruka, z lewej strony napastnik Maciej Firlej (wypożyczony z kieleckiej Korony) strzałem w tzw. krótki róg zaskoczył legionowskiego bramkarza. Sześć minut później było już 0-2 Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, nasi stoperzy nie upilnowali Bartosza Brodzińskiego., Grający jeszcze w ubiegłym sezonie, w barwach rezerw stołecznej Legii, środkowy obrońca strzałem głową pokonał J. Stefaniaka. Kilka minut później „Stefanek” nie dał się zaskoczyć po raz trzeci, broniąc „główkę” Firleja.
Roszady dokonane w przerwie ożywiły poczynania legionowian i na ich rezultat nie trzeba było długo czekać. W 50 minucie, po dośrodkowaniu Kacpra Będzieszaaka strzałem głową kontaktowego gola zdobył Karol Podliński. Nasi przejęli inicjatywę, ale defensywa Pogoni ze wspomnianym Brodzińskim, także Senegalczykiem Aye Dioufem, i byłym „naszym” w bramce, Piotrem Smołuchem – trzymała się dzielnie. Tym bardziej dzielnie, że lewa legionowska strona (Straus- Więdłocha) rozgrywała gorsze spotkanie, niż to przed tygodniem w Rzeszowie. Trochę ożywienia w ostatnim kwadransie wprowadziło wejście na boisko młodziutkiego Daniela Pietraszkiewicza, ale… to goście cieszyli się w końcówce ze zdobycia kolejnego gola. Po dość kontrowersyjnej decyzji skrajnego sędziego (część kibiców dostrzegła piłkę na aucie, ale arbiter akcję puścił) nastąpiło otwierające podanie Damiana Masiejko do M.Firleja i ten bezbłędnie wykorzystał sytuację sam na sam z legionowskim bramkarzem. Pokonał go po raz drugi tego dnia, ustalając wynik sobotniego meczu na 1-3. Zaczynają „lać” naszych?.
Oto skład Legionovii z tego meczu: Stefaniak – Będzieszak, Waleńcik, Choroś, Straus, Wolski (46’ Imiela), Zaklika (46’Wawrzynowicz), Janković (74’ Pietraszkiewicz), Koziara, Więdłocha, Podliński (71’ Gajewski).

(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *