Facebook

PIŁKA NOŻNA. Falstart. Legionovia – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0-3(0-2)

2020-08-18 9:30:51

W główkowym pojedynku jeden z nowych w Legionovii
– Mateusz Kowalski
Fot. Mariusz Sokalski

Zderzenie legionowskiego spadkowicza z II ligi z trzecioligową rzeczywistością wypadło, delikatnie mówiąc – słabiutko. Swój niedzielny, inauguracyjny pojedynek w III lidze (gr.1) podopieczni Michała Pirosa przegrali. Nie sprostali nie swoim boisku w derby z sąsiadami zza powiatowej miedzy. Nowodworski Świt wygrał pewnie i zasłużenie 3-0


Zmęczona jeszcze zakończonym przed trzema tygodniami drugoligowym sezonem Legionovia, przetrzebiona kadrowo (bez m.in. Podleśnego, Burego, Zembrowskiego, Maślanki, Będzieszaka,Małka, Zakliki, Koprowskiego, Podlińskiego) nie miała w zasadzie kim straszyć rywala, który na jej tle wyglądał jako zespół mający swój cel na spotkanie i więcej atutów czysto piłkarskich w swych szeregach. Piłka gościom lepiej kleiła się do nogi, popełniali mniej prostych błędów, okazali się też skuteczniejszy.
Mecz szybko,, bo już w 9. minucie, dobrze ułożył się dla gości, którzy zdobyli prowadzenie. „Kryty na radar” Michał Drewnowski miał czas aby przyjąć futbolówkę i dokładnie przemierzyć z kilkunastu metrów. Po precyzyjnym strzale po ziemi Jakubowi Stefaniakowi przyszło wyciągać po raz pierwszy piłkę z siatki. Drugiego gola(43’) legionowski bramkarz sprezentował gościom w zasadzie sam. Nie potrafił opanować prostej, wydawało się z trybun, piłki zmierzającej w niego. „Wypluł ją” prosto pod nogi doskonale znanego w Legionowie Kamila Tlagi, a ten z bliska dokonał formalności.
W drugiej połowie legionovia jakby żwawiej zaczęła poruszać się po boisku, ale w zasadzie nie przekładało się to na większe zagrożenie pod bramką Mateusza Prusa.To raczej goście, skupiając się bardziej na defensywie, nie wykorzystali „dwóch setek”. Jednaj po prezencie naszej defensywy. W obu przypadkach J. Stefaniak w pewnym sensie zrehabilitował się za „babola” z końcówki pierwszej połówki.. Trzecią bramkę Świt jednak zdobył w 90.minucie. Po płaskim dośrodkowaniu z prawej strony Huberta Michalika (zamieszany w Jedną „setkę’), tam gdzie trzeba znalazł się Mateusz Długołęcki i pewnym strzałem ustalił wynik spotkanie. Nasza drużyna najlepszą szansę na zdobycie choćby honorowego gola miała po wyjściu na boisku zmiennika Patryka Szeligi, który jednak po składanej akcji gospodarzy, oddał efektowny strzał głową, tyle że niecelny. Z „nowych twarzy” w legionowskim zespole pochwalić można w zasadzie lewego obrońcę Karola Braańskiego i może jeszcze zmiennika m Oliwiera Olszewskiego. Reszta? Optymiści wierzą, że… pierwsze koty za płoty i  gorzej niż w niedzielę Legionovia grać już nie może.
Oto skład naszej drużyny z tego meczu: Stefaniak – Kaczorowski (82’Lewandowski), Karabin, Choroś,Barański, Mich( 62’Olszewski), Kluska, Koziara, Bajdur, Trubeha, Kowalski (82’Szeliga)
(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *