Facebook

PIŁKA NOŻNA. Górnik ciut lepszy – Pucharowe święto w Legionowie

2018-11-09 12:34:51

Na 1/16 zakończyła się piłkarska przygoda Legionovii w Pucharze Polski. W ostatnią środę czternastokrotny mistrz kraju i sześciokrotny zdobywca Pucharu Polski – Górnik Zabrze pokonał nasz zespół 1-0 (1-0). Bramkę dającą dalszy awans gościom zdobył w 17.minucie Igor Angulo


Różnicy czterech poziomów rozgrywkowych, w tym spotkaniu, które było swego rodzaju piłkarskim świętem w Legionowie, widać za bardzo nie było. Tzn. wygrał zespół piłkarsko lepszy, bardziej doświadczony, mający w swych szeregach więcej piłkarskich indywidualności, ale… Sam poziom spotkania – taki sobie. Kto dzień wcześniej oglądał w telewizji pucharowe zwycięstwo Rakowa Częstochowa nad Lechem Poznań musi przyznać, że tam się działo, u nas starano się tylko grać w piłkę.
Zaczęło się nawet obiecująco. Niemal zaraz po gwizdku sędziego I. Angulo, mając przed sobą tylko Mikołaja Smyłka fatalnie skiksował i to ze swojej lepszej lewej nogi. Potem swoje okazje mieli legionowianie. W 7 min. Eryk Wędłocha trafił w słupek bramki Tomasza Loski, potem bliski szczęścia był Patryk Paczuk. W 17. minucie Angulo zrehabilitował się za swoje pierwsze pudłó. Nieszczęście dla naszej drużyny zaczęło się od próby założenia „siatki” Szymonowi Żurkowskiemu przez Patryka Koziarę. Młodzieżowy reprezentant kraju nie dał się oszukać…

Prostopadłe podanie do hiszpańskiego napastnika i ten precyzyjnym strzałem z 18. metrów umieszcza piłkę w prawym rogu legionowskiej bramki, Dziesięć minut później Patryk Koziara wykłada piłkę swojemu imiennikowi Paczukowi, ale ten przegrywa pojedynek z bramkarzem zabrzan T. Loską. W samej końcówce pierwszej odsłony, po rzucie rożnym wykonywanym przez Daniela Liszkę, tylko poprzeczka po strzale głową zabrskiego stopera D. Suareza uratowała Legionovię od straty drugiego gola.
Druga połowa tego spotkania była znacznie nudniejsza. Podopieczni trenera Marcina Brosza kontrolowali wydarzenia na boisku. Mając w perspektywie mecz o ligowe punkty z warszawską Legią (przegrany w sobotę 0-4 – przy. red.), chcieli to uczynić jak najmniejszym nakładem sił. Nasi się starali, ambitnie próbowali sforsować obronę gości, ale to „Górnicy”, zwłaszcza w końcówce spotkania mieli lepsze okazje na podwyższenie wyniku. M. Smyłek był na posterunku przy okazjach Konrada Nowaka, strzał Kamila zapalnika poszybował nad poprzeczką.
Warto może jeszcze odnotować, że w Legionowie zagrali, dobrze znani miejscowym kibicom, bracia bliźniacy – Łukasz i Rafał Wolsztyńscy. Przekazali klubową koszulkę Gornika legionowskiemu klubowi, która po licytacji wzbogaci konto przeznaczone na rehabilitację Daniela Kutarby.

KS Legionovia KZB Legionowo:
Smyłek – Będzieszak, Górski, Choroś, Weremko (61′ Burkhardt), Juriša
(75′ Gołębiewski), Zaklika
(61′ Trzmiel), Krawczyk, Koziara, Więdłocha, Paczuk.

Górnik Zabrze:
Loska – Michalski, Suárez, Bochniewicz, Liszka, Zapolnik, Matuszek, Żurkowski, Jiménez (74′ Nowak), Angulo (90′ R. Wolsztyński), Ł. Wolsztyński (54′ Ryczkowski).
(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *