Facebook

PIŁKA NOŻNA. Kolejna porażka – Legionovia – Gryf Wejherowo 1-2 (1-2)

2018-05-09 12:00:30

Kolejnej, już siedemnastej porażki w sezonie 2017/2018 doznali drugoligowi piłkarze Legionovii. W sobotę na swoim stadionie ulegli Gryfowi Wejherowo 1-2. Na sześć kolejek przed zakończeniem rozgrywek legionowska drużyna ma już tylko matematyczną szansę na zachowanie statusu drugoligowca


Przed sobotnim spotkaniem tylko najbardziej optymistycznie nastawieni legionowscy kibice piłki kopanej liczyli na …cud. „Pchniemy Gryfa, a potem wszystko będzie jeszcze możliwe” – usłyszeć można było tu i ówdzie. Złudne nadzieje. Goście, mimo że mają świetną passę wiosną (5 zwycięstw, 3 remisy, 1 porażka) też są niepewni swego losu. Przyjechali więc do Legionowa po kolejne punkty i je zdobyli. Zasłużenie. Gospodarzom nie pomógł nowy szef na ławce trenerskiej – Bartosz Tarachulski.
Legionovia zaczęła mecz w zasadzie – „tradycyjnie”. Od szybkiej straty gola. Już w 3. minucie ładnym strzałem z dystansu bramkę dla Gryfa zdobył Piotr Okuniewicz. Kiedy osiem minut później Mateusz Leleno doprowadził do wyrównania, pokonując wejherowskiego bramkarza Dawida Lelenia, wydawało się, że gospodarze i ich najwierniejsi kibice mogą mieć jeszcze nadzieje. Legionovia starała się, walczyła ambitnie, ale jakości w poczynaniach naszego zespołu było niewiele. Chaotyczny zapał naszej drużyny został schłodzony golem „ do szatni”. Po rzucie rożnym dla Gryfa, i nieudanej próbie oddalenia zagrożenia przez legionowian, goście zdobyli drugiego gola strzałem z dystansu. Tym razem precyzyjnym uderzeniem popisał się zmiennik – Jacek Wicon, który kilkanaście minut wcześniej pojawił się na boisku.
Od 57 minuty Gryf musiał sobie radzić w dziesiątkę. Dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał obrońca – Krzysztof Wicki. Goście wcale nie zaczęli „murować” swojej bramki. Właśnie wtedy udowodnili, że kontrolują wydarzenia na boisku, są zespołem lepszym od gospodarzy, posiadają w swych szeregach więcej atutów. Stworzyli też więcej groźniejszych sytuacji pod bramką rywali od Legionovii, próbowali strzelać z dystansu. Po końcowym gwizdku odtańczyli więc taniec zwycięstwa. Szóste zwycięstwo na wiosnę przybliża Gryfa do utrzymania w II lidze. Legionovia…
Na konferencji prasowej okazało się, że był to ostatni mecz wejherowskiego drugoligowca pod batutą trenera Jarosława Kotasa, który przechodzi do trzecioligowego Sokoła Ostróda. Zasłużony szkoleniowiec z wynikami, które go bronią, ma kłopoty z utrzymaniem licencji UEFA Pro, upoważniającej do pracy w II lidze. Ot, jeden z wielu paradoksów polskiego futbolu.
Oto skład Legionovi z przegranego spotkania z Gryfem Wejherowo: Kowalczyk – Grzelak, Waleńcik Nemanič,, Ostrowski (67’ Martynek) – Leleno, Zaklika, Janković (84’ Skwarczek), Szumilas, Więdłocha – Mazurek (74’ Vasilj).

(jb)

TAK GRAŁA II LIGA

Wyniki 29.kolejki:
Legionovia – Gryf 1-2, Radomiak – Znicz 2-1, Siarka – Stal 2-2, Warta – Olimpia 1-0, ROW – Kluczbork 1-1, Gwardia – Bełchatów 1-3, Wisła – ŁKS 0-0, Garbarnia – Jastrzębie 3-1, Rozwój – Błękitni 1-0.

1. GKS Jastrzębie Zdrój 58 (18-4-6) 44-20
2. Warta Poznań 54 (15-6-8) 38-23
3. ŁKS Łódź 50 (13-11-4) 33-18
4. Radomiak Radom 50 (14-8-7) 46-31
5. Olimpia Elbląg 43 (12-7-9) 39-33
6. Garbarnia Kraków 43 (12-7-9) 38-31
7. Siarka Tarnobrzeg 42 (13-3-12) 43-40
8. GKS Bełchatów 39 ( 10-9-9) 44-38
9. ROW 1964 Rybnik 38 (10-811) 44-46
10. Rozwój Katowice 37 (10-7-11) 26-32
11. Błękitni Stargard 37 (10-7-11) 29-27
12. Znicz Pruszków 35 (9-8-12) 35-41
13. Gryf Wejherowo 34 (8-10-11) 33-41
14. Wisła Puławy 34 (8-10-11) 31-34
15. Stal Stalowa Wola 31 (7-10-12) 28-35
16. MKS Kluczbork 30 (6-12-10) 28-41
17. Legionovia Legionowo 23 (6-5-17) 30-44
18. Gwardia Koszalin 23 (5-8-16) 27-61

W następnej kolejce (środa) Legionovia gra wyjazdowe spotkanie z Błękitnymi Stargard.
Natomiast 31. kolejka (12/13 bm.) przewiduje następujący zestaw par: Legionovia – Stal Stalowa Wola, Siarka – Znicz, Gwardia – Gryf, Wisła – Warta, Radomiak – Olimpia, Kluczbork – Bełchatów, Garbarnia – ŁKS, Rozwój – Jastrzębie, ROW – Błękitni. (jb)

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *