Facebook

PIŁKA NOŻNA. Olimpia Elbląg – Legionovia 2–1 (2–1) Zaczęli od porażki

2017-08-04 10:58:59

Od wyjazdowej porażki 1-2 z Olimpią Elbląg rozpoczęli sezon 2017/2018 drugoligowi piłkarze Legionovii. Podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego dwie bramki w tym meczu stracili w ciągu trzech minut (między 27. a 30.), a ich „katem” okazał się 31-letni ukraiński napastnik gospodarzy Anton Kołosow. Honorowego gola dla naszego zespołu zdobył w 38. minucie Mateusza Wajdzik, dobijając strzał w słupek swego imiennika Mateusza Kwiatkowskiego. W doliczonym czasie gry Legionovia miała szansę na wywalczenie, choćby remisu…

Szkoda, bo Legionovia w Elblągu nie była zespołem gorszym od zmienionej w przerwie letniej ekipy trenera Adama Borosa. Z drużyny elblążan, która przypomnijmy na końcowej mecie zajęła wyższą od Legionovii, bo piątą lokatę, odeszli m.in. czołowy strzelec Paweł Piecaluk (obecnie Raków), Pietroń, Kubowicz, w sumie sześciu piłkarzy. Roszady więc w obu zespołach – na remis, ale nowej Olimpii udało się zdobyć na nowej Legionovii komplet punktów. Dlaczego?
– Mieliśmy więcej z gry, to my częściej operowaliśmy piłką. Stwarzaliśmy zagrożenie po bramką gospodarzy, ale nie byliśmy skuteczni. To nie była chyba zasłużona porażka – ocenia debiutujący w barwach Legionovii, były zawodnik Tęczy Biskupiec, 19-letni Przemek Rybkiewicz, który w Elblągu zmienił w 67. min. Grzegorza Mazurka.
Prezes Legionovii Dariusz Ziąbski zgadza się z opinią, że nasza drużyna była w Elblągu zespołem mającym więcej z gry. – W moim odczuciu przegraliśmy ten mecz trochę w frajerski sposób. Były okazje pachnące „bramką”. Brakowało jednak ostatniego podania, zdecydowania i podjęcia właściwej decyzji pod bramką gospodarzy. Mieli swoje szanse Kwiatkowski i Żebrowski, starał się zaskoczyć bramkarza Kacpra Tułowieckiego, jeszcze przed zejściem z boiska – Tomek Andrzejewski. My mieliśmy okazje. Gospodarze tylko 2–3 w czasie całego meczu i wykorzystali aż dwie. W obu przypadkach, w moim odczuciu, zabrakło asekuracji i zdecydowania w defensywie. Szkoda, bo druga połowa toczyła się po nasze dyktando. Już w doliczonym czasie gry Wajdzik otrzymał dobre podanie, ale skaczącą piłkę odegrał do Rybkiewicza. Ten został ewidentnie sfaulowany. Sędzia zagwizdał, ale… zakończył mecz. Nie mamy szczęścia do tej Olimpii Elbląg. Na wiosnę w doliczonym czasie gry straciliśmy gola na 3–4, teraz… przegraliśmy mecz, którego wcale przegrać nie musieliśmy – powiedział ze smutkiem w głosie prezes D. Ziąbski.
W ostatnim tygodniu do nowej Legionovii dołączyli kolejni nowi piłkarze. Obok wspomnianego P. Rybkiewicza, i Ukraińca – 21-letniego Oleksija Kłaka, zadebiutował w Elblągu także środkowy obrońca Tomasz Wojcinowicz (21 lat, wychowanek Unii Białogard, wypożyczony do naszego klubu z Areki Gdynia). Nowymi piłkarzami są też już młodziutki Gruzin – Guram Lukawa (czeka na pozwolenie pracy w naszym kraju) oraz urodzony w Polsce – Abul Mazlum (wychowanek Znicza Pruszków, mama Polka, tata Kurd).
Oto skład Legionovii ze spotkania z Olimpią Elbląg: Pusek – Grzelak, Wojcinowicz, Goliński, Kalinowski, Andrzejewski (37’ Wajdzik), Zaklika (64’ Kłak), Koziara, Kwiatkowski, Żebrowski, Mazurek (64’ Rybkiewicz).
W najbliższą sobotę (godz. 17) nasza drużyna podejmuję na swoim boisku Wartę Poznań.

Oto wyniki spotkań pierwszej kolejki II Ligi:

Olimpia Elbląg – Legionovia 2–1, Warta Poznań – Rozwój Katowice 3–1, Radomiak – Garbarnia 1–0, Stal Stalowa Wola – Gryf Wejherowo 1–1, ŁKS – ROW 0–0, Jastrzębie Zdrój – Kluczbork 5–1, Wisła Puławy – Siarka 0–1, Błękitni – GKS Bełchatów 2–1, Znicz – Gwardia Koszalin 1–2.

Mateusz Wajdzik zdobył w Elblągu jedyną bramkę dla Legionovii
Fot. fotoMiD

(jb)
Fot. fotoMID

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *