Facebook

PIŁKA NOŻNA. Po punkcie

2015-05-12 11:42:06

Sobotni mecz w Legionowie dwóch zespołów nadal niepewnych swojego losu w II lidze nie „powalił na kolana”. Oba zespoły balansujące „na krawędzi” podzieliły się punktami. W pozostałych do rozegrania pięciu kolejkach, zarówno Legionovia jak i Nadwiślan, będą musiały do swego dorobku dorzucić jeszcze po kilka punktów i spoglądać z niepokojem za siebie

Legionovia w tym meczu zagrała z Pawłem Waskowem w bramce (M. Smyłek chorował cały tydzień), bez Adama Czerkasa (spóźnił się na zbiórkę przed meczem) i bez Sebastiana Czapy. Goście też mieli swoje kadrowe problemy. Nie było M. Glanowskiego w pomocy, trener Adam Nocoń musiał „kombinować” z młodzieżowcami. Może właśnie dlatego (ale z pewnością nie tylko z tej przyczyny) spotkanie nie należało do porywających widowisk. Zwłaszcza w pierwszej połowie, chociaż padły w niej dwa gole.

Pierwsi gola zdobyli przyjezdni. W 25 minucie na strzał z dystansu (z około 30 metrów ) zdecydował się najlepszy snajper Nadwiślana – Adam Setla. Uderzenie było dość mocne, ale leciało w środek bramki i „asystę” przy tym golu trzeba niestety zapisać naszemu bramkarzowi. P. Waśków stał sobie bowiem kilka metrów przed bramką i nie zdążył z interwencją Gol był zresztą dość kontrowersyjny, bo zarówno część kibiców, jak i sędzia. asystent byli zbyt daleko od akcji, były autorytatywnie stwierdzić, że futbolówka przekroczyła linię bramkową . Piłka trajektorię lotu, po odbiciu od poprzeczki, miała dość dziwną. Ławka Nadwiślana jednak skoczyła do góry, sędzia (Marcin Liana) uległ sugestii i po chwili wahania gola uznał, choć podobno zapis z kamery telewizyjnej nie jest już tak jednoznaczny.
Legionowianie stan pojedynku wyrównali na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy. Po ładnej akcji prawą stroną kapitana drużyny Kamila Tlagi i jego dośrodkowaniu, gola głową zdobył najlepszy strzelać legionowian – Szymon Lewicki. Dla obu strzelców bramek w tym meczu, były to ich dwunaste gole sezonu.
W drugiej połowie, chociaż gra była żywsza, ciekawsza i było trochę więcej sytuacji podbramkowych, wynik spotkania nie uległ zmianie. W Legionovii, na moje oko najwyżej za to spotkanie trzeba ocenić wspomnianego K. Tlagę, także Roberta Menzela, w środku pola Karola Ziąbskiego i Dejana Krijanovicia oraz Samuelsona Odunkę (po zderzeniu na początku meczu jego dalszy występ stał po dużym znakiem zapytania) i Szymona Lewickiego.
W zespole gości w miarę solidne wrażenie sprawiała defensywa z bramkarzem Piotrem Misztalem na czele. W sumie remis nie krzywdzi żadnej ze stron tego spotkania. W następnym meczu Legionovia zagra na wyjeździe w Tarnobrzegu. Remis, podobnie jak w legionowskim spotkaniu tych drużyn, bardziej satysfakcjonowałby zespół trenera Roberta Pevnika.
Legionovia KZB Legionowo: Waśków – Tlaga (80’ Wieczorek), Grudniewski, Menzel, Goliński – Odunka, Ziąbski (68′ Kastratović), Figiel, Krljanović, Maciejewski (74′ Przybylski), Lewicki.

sport@tio.com.pl

JERZY BUZE

fotoMiD_Leg-Nadwiślan_150509_0020 fotoMiD_Leg-Nadwiślan_150509_0012

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *