Facebook

PIŁKA NOŻNA. Przewrotka, swojak i … Mazlum! Legionovia – Błękitni Stargard 2-1 (2-1)

2017-10-16 2:11:33

„Podwójny blok” Błękitnych po strzale z dystansu Oleksieja Kłaka ( z prawej)
Fot. fotoMiD

Piąte zwycięstwo w drugoligowych rozgrywkach sezonu 2017/2018 odnieśli w sobotę legionowscy piłkarze. Pokonali drużynę Błękitnych Stargard 2-1, choć to goście pierwsi zdobyli w tym meczu bramkę. Zespół w tym spotkaniu do zwycięstwa prowadził Patryk Drewnowski, bo trener Mirosław Jabłoński „za karę” obserwował mecz z trybun i zabawiał się w … suflera

O pierwszych dziesięciu minutach tego spotkania lepiej zapomnieć, ale zaraz potem goście, po swym inauguracyjnym ataku wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Wojciecha Fadeckiego z prawej strony, pozostawiony bez opieki Patryk Skórecki głową bez problemów pokonał Dominika Puska. Satysfakcja Błękitnych trwała zaledwie sześć minut. Po efektownej przewrotce Grzegorza Mazurka, futbolówkę zmierzającą do bramki usiłował wybić ponad bramkę, uprzedzając bramkarza Marka Ufnala, 19-letni Karol Orłowski. Pomysł instynktowny, niby dobry, ale z jego wykonania cieszyli się tylko gospodarze, bo piłka tafila pod poprzeczkę i był remis. Legionovia przycisnęła. Mazurek( 26’) trafił w prawy słupek bramki, Mateusz Kwiatkowski (30’) tuż obok słupka. Wreszcie (37’) po składnej akcji gospodarzy (Mazurek, Kwiatkowski, Zebrowski), po dośrodkowaniu tego trzeciego tam gdzie trzeba znalazł się Przemek Rybkiewicz i pewnym starzałem dal prowadzenie legionowianom.

Tomasz Wojcinowicz kontra Patryk Skórecki strzelc bramki dla Błękitnych
Fot. fotoMiD

Drugą odsłonę spotkania gospodarze rozpoczęli obiecująco od strzału z dystansu Olekseja Kłaka, ale potem wydarzenia na boisku toczyły się pod dyktando gości. Już w 55 min. omal nie doprowadzili do remisu. Po niespodziewanym strzale z dystansu, Dominik Pusek pośliznął się przy interwencji i uderzył głową w słupek. Gola nie było , głowa też na szczęście ocalała. Błękitni nie rezygnowali. Ich przewaga rosła z minuty na minutę .Długimi fragmentami mecz przypominał grę do jednej bramki, bo Legionovia swe akcje ofensywne ograniczyła do nielicznych kontr. Paradoksalnie , po dwóch z nich (w 65’ i 78’), nasi piłkarze omal nie podwyższyli prowadzenia. Najpierw Mazurek „położył” bramkarza i piłkę zmierzającą do bramki gości wybił z linii bramkowej jeden z obrońców. Dwanaście minut później też przy sporym farcie i braku zdecydowania gospodarzy, Błękitni wyszli obronną ręką z „kotła” pod swoją bramką.

Dlaczego dominacja gości w drugiej połowie nie przyniosła im choćby remisu? Trener Krzysztof Kapuściński tłumaczył po spotkaniu, że jego drużyna zagrała w Legionowie bez trzech swoich podstawowych zawodników, a lider środka pola (P. Wojtasik) musiał zagrać na nietypowej dla siebie pozycji. Przyznał też, że jego zespół musi popracować nad skutecznością, bo z tą w tym sezonie jest nie najlepiej. Fakt, Błękitni ze skutecznością byli na bakier, choć raz, pod koniec meczu Daniel Kutarba wybił piłkę z linii bramkowej. Warto też podkreślić, że choć legionowska defensywa” trzeszczała w szwach” potrafiła utrzymać zwycięstwo do końca. Bardzo dobre spotkanie rozgrywał w tej części meczu Tomasz Wojcinowicz, który „przerywał” i „wymiatał” spod bramki D. Puska niemal wszystko, co miał na swej drodze.

Po tej efektownej przewrotce Grzegorza Mazurka padła wyrównująca bramka dla Legionovii Fot. fotoMiD

I jeszcze o jednym symbolicznym (tytułowym) epizodzie z tego meczu chciałbym wspomnieć. Drugoligowy, kilkuminutowy ( 2+ 4 doliczonego czasu) debiut zaliczył w legionowskich barwach 18- letni Mazlum Abul. Jego tata Sulejman Abul jest Kurdem i w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku uciekł przed prześladowaniami z Turcji do Polski. Dziś ma obywatelstwo polskie, a mama Mazluma – Dorota jest Polką. Mazlum jest rodowitym warszawiakiem. Grał w piłkę w stołecznym Drukarzu, potem warszawskiej Polonii, do Legionovii trafił z rezerw pruszkowskiego Znicza. Mazlum (po kurdyjsku imię to podobno znaczy tyle co – król, lider) na swój legionowski debiut czekał dość długo. Wypada mieć nadzieję, że teraz jego rodzice oglądający każde spotkanie Legionovii, także kibice, będą mogli oklaskiwać sympatycznego Mazluma częściej.

W tym tygodniu przed Legionovią podróże po kraju. W środę zaległy mecz w na północy w Wejherowie z Gryfem, a trzy dni później wyjazd na południe do Stalowej Woli. Jerzy Buze

Oto skład Legionovii z ostatniego meczu: Pusek – Kutarba, Zając, Wojcinowicz, Goliński, Żebrowski (78’ Trzmiel), Zaklika, Klak, Kwiatkowski (88’Abul), Rybkiewicz (60’ Kalinowski), Mazurek (80’Kowalczyk).

TAK GRAŁA II LIGA
Wyniki 13. kolejki:
Legionovia – Błękitni 2-1, Rozwój – Stal 2-1, ROW – Gryf 3-0, Garbarnia – Znicz 0-1, Siarka – Jastrzębie 0-2, Wisła – Olimpia 0-0, Gwardia – Kluczbork 1-1, Warta – Bełchatów 0-0, Radomiak – ŁKS 1-1.
1.Warta Poznań 26 (8-2-3) 20-7
2.Rradomiak Radom 26 (7-5-1) 22-12
3. GKS Jastrzębie- Zdrój 25 (7-4-2) 21-9
4. ŁKS Łódź 22 (5-7-1) 13-9
5. Garbarnia Kraków 20 (6-2-5) 18-15
6. Siarka Tarnobrzeg 20 (6-2-5) 21-20
7. Olimpia Elbląg 19 ( 5-4-4) 14-14
8. Legionovia Legionowo 17 (5-2-5) 17-14
9. Znicz Pruszków 17 (5-2-6) 16-19
10. ROW 1964 Rybnik 16 (4-4-5) 19-20\
11. GKS Bełchatów 15 (4-3-5) 19-15
12. Błękitni Stargard 14 (3-5-5) 10-12
13. Rozwój Katowice 14 (3-5-5) 12-20
14. Wisła Puławy 13 (2-7-4) 12-14
15. MKS Kluczbork 13 (2-7-4) 11-21
16. Stal Stalowa Wola 12 (2-6-5) 14-19
17. Gryf Wejherowo 11 (2-5-5) 14-17
18. Gwardia Koszalin 7 (1-4-7) 7-23
W następnej kolejce (21 bm.) grają:
Stal Stalowa Wola – Legionovia, Jastrzębie – Rozwój, Znicz – Siarka, Gryf – Gwardia, Warta – Wisła, Olimpia – Radomiak, Bełchatów – Kluczbork, Błękitni – ROW, ŁKS – Garbarnia (jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *