Facebook

PIŁKA NOŻNA. Stomil ciut lepszy -Drugi sparing Legionovii

2018-02-06 6:00:40

Eryk Więdłocha zdobył w tym sparingu pierwszego gola dla Legionovii Fot. Stomil.pl

Przygotowujący się do rundy rewanżowej sezonu 2017/2018 drugoligowi piłkarze Legionovii mają za sobą drugie spotkanie sparingowe. W stolicy podopieczni trenera Roberta Pevnika ulegli 16. drużynie Nice 1.ligi, Stomilowi Olsztyn 2-3 (1-1)


Zanim doszło do tego spotkania kontrolnego, w ubiegłym tygodniu oficjalny portal legionowskiego klubu poinformował – tu cytat – o transferowym rozmachu drużyny z ul. Parkowej. Inne media temat złośliwie podchwyciły sugerując m.in. że na stadion zajechał kolejny autobus (wagon) z nowymi piłkarzami. Nowych twarzy rzeczywiście pojawiło się sporo, ale czy ilość przejdzie w jakość, a tzw. wzmocnienia nie okażą się eufemizmem to okaże się dopiero „w praniu”, czyli podczas „gorącej” wiosny podczas której Legionovia walczyć będzie o zachowanie statusu drugoligowca.
Co wiadomo o nowych piłkarzach, którzy na wiosnę będą reprezentować legionowskie barwy. Na zasadzie wypożyczenia do Legionovii trafili m.in. dwaj bramkarze. 17-letni Mateusz Kochalski, który ostatni sezon spędził w rezerwach warszawskiej Legiii oraz nieco starszy Bartosz Kowalczyk, także rodem ze stolicy, któremu ostatnio nie udało się przebić do pierwszego składu Odry Opole. Legijny rodowód ma także 19-letni pomocnik Mateusz Leleno.
Oprócz tych trzech okresowych wypożyczeń na ul.Parkową, na zasadzie transfery definitywnego trafili m.in.:
Eryk Więdłocha , do tej pory zawodnik Legii Warszawa. Występował w drugiej drużynie, która rywalizowała na niższym poziomie niż Legionovia. 20 – letni pomocnik w tym sezonie rozegrał 10 spotkań w barwach stołecznego klubu. Dobra postawa zaowocowała zainteresowaniem drużyn z wyższej ligi. Tak trafił na Parkową.
Michal Skwarczek to 23-letni defensywny pomocnik z Czech. Wychowanek Fk Jablonec. Wypożyczany do szeregu czeskich drużyn, ostatecznie mając na uwadze dalszy rozwój zdecydował się na wyjazd do Polski, opuszczając klub TJ Valasske Mezirici. Legionovia jest pierwszym wyborem, a podczas testów przekonał do siebie sztab szkoleniowy.
Gracjan Kuśmierek, 19-letni pomocnik urodzony w Gryficach. Zaliczył występy w juniorskiej i drugiej drużynie Pogoni Szczecin. Ostatnio wypożyczony do Rakowa. Częstochowa nie była szczęśliwym wyborem. Ostatecznie zdecydował się grać w Legionovii.
Luka Janković – 22-letni środkowy pomocnik serbskiego pochodzenia. Urodzony w Belgradzie zawodnik reprezentował ostatnio barwy Dynamo Pancewo.
Część z tych zawodników, także kilku innych, o których pisaliśmy przed tygodniem, zaliczyło już udział w warszawskim sparingu przeciwko Stomilowi Olsztyn. Test nowej Legionovii, w której zawodnicy próbują się wkomponować w zespół z tymi co już w nim grali, nie wypadł – patrząc na sam wynik – źle. Oczywiście sparingi rządzą się swoimi prawami, drużyną są na różnym etapie przygotowań do sezonu, ale… Legionovia w tym sparingu nawet prowadziła. Po szybko straconej bramce (po niefortunnej próbie sparowania dośrodkowania przez młodziutkiego bramkarza M. Kochalskiego), piłkarze trenera R., Pevnika,za sprawą Eryka Więdłochy najpierw(32’) wyrównali, aby potem na początku drugiej połowy po strzale głową Olafa Martynka (47’) wyjść w tym sparingu na prowadzenie. 2-1. Ostatecznie pierwszoligowiec zdobył jednak kolejne dwie bramki (mimo że wystąpił bez swoich bodaj dwóch największych gwiazd – Tomasza Zahorskiego i Pawła Abbotta) i zakończył sparing zwycięsko.
W tym tygodniu przed Legionovią dwa kolejne spotkania kontrolne. W środę w Sulejówku, a trzy dni później ponownie w stolicy.
Oto sklad Legionovii ze sparingu ze Stomilem Olsztyn: (I połowa) Mateusz Kochalski – Mikołaj Grzelak, Tomasz Wojcinowicz, Klemen Nemanič, Wojciech Kalinowski, Mateusz Leleno, Michal Skwarczek, Wojciech Szumilas, Luka Janković, Eryk Więdłocha, Mario Vasilj. (II połowa) Bartosz Kowalczyk – Jacek Lewandowski, Maciej Załęcki, Mateusz Zając, Daniel Kutarba, Olaf Martynek, Maciej Ostrowski, Konrad Zaklika, Przemysław Rybkiewicz, Gracjan Kuśmierek, Grzegorz Mazurek. (jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *