Facebook

PIŁKA NOŻNA. Zmoknięci, przegrani, źli…

2015-09-08 11:02:17

Po serii trzech zwycięstw – porażka. W niedzielę, na swoim boisku, drugoligowa Legionovia nie sprostała tarnobrzeskiej Siarce. Przegrała minimalnie, bo… goście byli ciut lepsi. Jedyny gol tego deszczowego meczu padł w 18. minucie spotkania i ostatecznie w protokole sędziowskim został zapisany jako bramka samobójcza. „Swojak“ sprawił, że podopieczni trenera Włodzimierza Gąsiora opuszczali Mazowsze w dobrych humorach. Wygrali i awansowali na drugie miejsce w tabeli.

To spotkanie w deszczu, to typowy mecz walki. Agresywny z obu stron, w którym lepszą drużyną okazała się, na moje oko ta, która tego dnia miał ciut więcej typowych piłkarskich atutów po swojej stronie. Miała odrobinkę więcej szczęścia, potrafiła też zdobyć gola i trafiła na sędziego (Daniel Kruczyński z Żywca), który reagował z opóźnieniem na tzw. „krzyki“, miał chyba słabszy tego dnia wzrok i nie tylko dlatego, że nie chciał dostrzec bodaj trzykrotnie ręki w polu karnym gości. Dzielił żółtymi kartkami niby równo (po trzy), nie potrafił jednak zareagować na latające po boisku (nie tylko zresztą na nim) z częstotliwością deszczu – „przecinki“. To był słabiutki „gwizdek“ tego deszczowego meczu.

Legionowianie wiedzieli, że Siarka jeszcze nie przegrała na wyjeździe i próbowali zdominować początek spotkania. Sporo pracy miał wtedy bramkarz tarnobrzeskiego zespołu Paweł Pawlus, ale spisywał się bez zarzutu. Wraz z upływem czasu, mądrzej grająca młoda ekipa Włodzimierza Gąsiora coraz częściej zaczęła gościć pod bramką Piotra Smołucha. Efekty takiej postawy gości przyszły nadspodziewanie szybko. W 18. min. Siarka zdobyła gola, który potem okazał się decydującą bramką tego meczu. Po faulu (trzymaniu rywala) Leona Leusteka rzut wolny dla tarnobrzeżan wykonywał były nasz piłkarz, czyli Marcin Stromecki. Kamil Tlaga próbował interweniować we własnym polu karnym i Piotr Smołuch, po niefortunnym rykoszecie, został zmylony. Chwilę później mogło być 2-0 dla Siarki, ale w ostatniej chwili Szymon Martuś został uprzedzony przez Mikołaja Grzelaka. Legionovia miała w tej części meczu też swoje sytuacje. Za pierwszym razem Omar Monterde minimalnie się pomylił, a za drugim razem uderzenie Rafała Jankowskiego wybronił Pawlus.

W drugiej połowie ambicji i chęci do gry, mimo bezustannie padającego deszczu, obu drużynom nie sposób odmówić. Tyle, że Siarka sprawiała optycznie korzystniejsze wrażenie. Mądrzej grała piłką, była efektowniejsza w swych działaniach. Nasi też starali się – jak to się określa – grać piłką. Była to niestety często gra bezproduktywna, w szerz i do tyłu, z upływem czasu coraz bardziej nerwowa. Najbliżej szczęścia byli legionowianie w 60. minucie. Dobrze grająca obrona Siarki z Konradem Stępniem i Kamilem Kościelnym na czele tym razem zaspała. Po jednym z nielicznych prostopadłych podań O. Monterde wyszedł sam na sam z Pawlusem, ale bramkarz Siarki skrócił kąt i obronił. Po chwili Siarka odgryza się groźną kontrą i omal nie podwyższyła wyniku na 2-0.
W ostatnich dziesięciu minutach Legionovia robiła co tylko mogła, aby strzelić wyrównującego gola. Wszystkie próby były jednak rozbijane przez znakomicie dysponowaną linię obrony tarnobrzeżan. Siarkowcy odgryzali się też kontrami. Wynik nie uległ jednak zmianie. Trzeba niestety odnotować jeszcze inne wydarzenie tego meczu. W 89. minucie na trybuny przez sędziego został odesłany Maciej Bartoszek. Ekspresyjny szkoleniowiec niemal przez 2/3 spotkania głośno kontestował decyzje arbitra. Głośno i …wyraziście. Pod koniec meczu (także po nim) nerwy trenerowi Legionovii całkowicie puściły. Wdał się z sędzią w nazwijmy to burzliwą dyskusję. Potok „komplementów“ trenera znalazł zapewne wyraz w sędziowskim protokole i… konsekwencji należy, niestety, oczekiwać.
W najbliższym spotkania Legionovia wyjeżdża do Mielca na mecz z liderem.
Oto skład Legionovii ze spotkania z Siarką Tarnobrzeg: Smołuch – Grzelak, Grudniewski, Leustek, Goliński,Kwiatkowski ((78′ Zawodziński), Garyga, Tlaga (67‚Milewski), Kopka (70 „Odunka), Monterde (84′ Kitliński), Jankowski.

PIŁKA NOŻNA. II LIGA
Wyniki 7. kolejki:
Legionovia – Siarka 0-1, Gryf- Stal M. 1-2, Kotwica – Radomiak 0-0, Okocimski – Nadwiślan 0-2, Błękitni – Wisła 0-0, Raków – Olimpia 5-2, Puszcza – ROW 3-0, Znicz Polonia 3-0, Stal SW. – Tychy 1-1. Wynik meczu z ubiegłego poniedziałku Stal M. – Błękitni 3-2.

1. Stal Mielec 19 (6-1-0) 15-7
2. Siarka Tarnobrzeg 14 (4-2-1) 10-7
3. Raków Częstochowa 13 (4-1-2) 15-8
4. GKS Tychy 12 (3-3-1) 9-7
5. Radomiak Radom 11 (3-2-2) 8-5
6. Wisła Puławy 11 (3-2-2) 7-6
7. Legionovia Legionowo 10 (3-1-3) 9-9
8. Znicz Pruszków 9 (2-3-2) 9-7
9. Kotwica Kołobrzeg 9 (2-3-2) 8-7
10. Puszcza Niepołomice 9 (2-3-2) 10-10
11. Stal Stalowa Wola 9 (2-3-2) 5-8
12. Okocimski KS Brzesko 8 (2-2-3) 5-8
13. Gryf Wejherowo 8 (2-2-3) 9-10
14. Nadwiślan Góra 7 (2-1-4) 9-11
15. Olimpia Zambrów 6 (1-3-3) 6-14
16. Polonia Bytom 5 (1-2-4) 10-14
17. ROW 1964 Rybnik 5 (1-2-4) 7-14
18. Błękitni Stargard Szczeciński 5 (1-2-4) 7-10

W następnej kolejce (12/13 września) grają:
Stal Mielec – Legionovia, Puszcza – Znicz, Polonia – Stal SW., GKS – Raków, Olimpia – Błękitni, Wisła – Gryf, Siarka – Kotwica, Radomiak – Okocimski, ROW – Nadwiślan.

sport@tio.com.pl

JERZY BUZE

Zdjęcia: fotoMiD

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *