Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Bywają takie mecze…

2015-10-27 2:34:16

W 9. kolejce rozgrywek PGNiG Superligi niespodzianki w wykonaniu legionowskiego beniaminka nie było. Podopieczni trenerów Roberta Lisa i Marcina Smolarczyka nie sprostali w wyjazdowym spotkaniu MMTS Kwidzyn, przegrywając 25-32 (6-16). Na dwie kolejki przed zakończeniem pierwszej rundy spadli na szóstą pozycję.

 

Tylko w pierwszych minutach spotkanie w Kwidzynie było wyrównane, rozgrywało się wg scenariusza gol za gol. W miarę upływu czasu gospodarze zaczęli odskakiwać gościom, ostatni w miarę kontaktowy wynik to 5-8. Potem, od około 15. minuty meczu, było już tylko coraz gorzej dla naszej drużyny. W pierwszej połowie meczu nasi strzelili tylko sześć bramek i przegrywali różnicą aż 10 bramek.

Należy domniemywać, że męska rozmowa w naszej szatni, w przerwie meczu, przyniosła jakiś efekt, bo końcowy wynik spotkania nie był aż tak „dołujący” dla naszej drużyny. Udało się odrobić część bramkowych strat, choć zwycięstwo zespołu trenera Patryka Rombela nie było zagrożone. W tej konfrontacji faworyt spotkania okazał się zespołem lepszym, grającym równiej przez cały mecz.
Co się stało w pierwszej połowie? – trener Robert Lis powtarza pytanie i odpowiada na nie mniej więcej tak: – Cóż, bywają takie mecze. Gospodarze „odjechali” nam po piętnastu minutach pierwszej połowy, bo oni naprawdę grali dobry solidny mecz, zwłaszcza w defensywie. Nasza obrona w tym newralgicznym momencie nie prezentowała się najlepiej, a na dodatek przestrzeliliśmy kilka okazji w ofensywie. Przede wszystkim nie wychodziły nam strzały z drugiej linii, a to przecież z reguły nasza silna broń. Cóż, takie mecze się zdarzają. My nie jesteśmy zespołem, który jest zgrany, w znaczeniu, że zbyt długo z sobą gra. Ma też wąską kadrę i kiedy jeden czy dwóch zawodników ma słabszą dyspozycję, to na dobrą sprawę nie ma kto ich zastąpić. Nie oszukujmy się my kadrowo z zespołami krajowej czołówki, nie jesteśmy w stanie toczyć wyrównanej walki przez cały mecz.

– W drugiej połowie sobotniego meczu – mówi dalej R. Lis – zagraliśmy lepiej, ambitniej. Chłopcy potrafili wyzwolić z siebie pokłady energii, ambicji, starali się, aby wynik by bardziej strawny dla naszych kibiców. Walczyliśmy więc w miarę możliwości i trzeba chwalić za to chłopaków. To nie jest w moim odczuciu tak, że my z kretesem przegraliśmy to spotkanie. To gospodarze zaprezentowali się bardzo dobrze i zasłużenie wygrali ten pojedynek. Ten aspekt sprawy warto brać pod uwagę, patrząc na wynik naszej ostatniej porażki – podkreślił Robert Lis.
Już w środę legionowscy szczypiorniści rozgrywają kolejny wyjazdowy pojedynek. Tym razem w Zabrzu zagrają przeciwko Górnikowi i też nie będą w tym meczu faworytem, co nie oznacza, że nie powalczą.

MMTS Kwidzyn – KPR RC Legionowo 32-25 (16-6). KPR: Krekora, Stojković
– Suliński (3), Kasprzak (6), Titow (8), Prątnicki (2), Mochocki (2), Kowalik (1), Bożek (1), Ciok (1), Gawęcki (1), Brinovec, Twardo. Dla gospodarzy najwięcej goli zdobyli: 7 – Genda, 6 – Nogowski, po 4 – Pilitowski, Seroka, Szczepański.

PGNiG Superliga mężczyzn

Wyniki 9. kolejki:
MMTS Kwidzyn – KPR RC Legionowo 32-25, Vive – Azoty 41-28, Chrobry – Orlen 20-30, Gwardia – Stal 34-22, Zagłębie – Górnik 30-29, Pogoń – Śląska 35-25.

1. Vive Tauron Kielce 17 (8-1-0) 325-232
2. Orlen Wisła Płock 16 (8-0-0) 263-177
3. Azoty Puławy 14 (7-0-2) 279-245
4. MMTS Kwidzyn 10 (5-0-3) 212-222
5. Pogoń Szczecin 9 (4-1-4) 230-233
6. KPR RC Legionowo 8 (4-0-5) 230-246
7. Gwardia Opole 7 (3-1-5) 219-246
8. Górnik Zabrze 6 (3-0-5) 248-246
9. Chrobry Głogów 5 (2-1-6) 214-240
10. Śląsk Wrocław 4 (2-0-6) 211-228
11. Zagłębie Lubin 4 (2-0-7) 210-254
12. Stal Mielec 4 (2-0-7) 229-296

W następnej kolejce (28 bm.) grają:
Górnik – KPR, Azoty – MMTS, Śląsk – Vive, Orlen – Pogoń, Mielec – Chrobry, Zagłębie – Gwardia.

JERZY BUZE

Zdjęcie: fotoMiD

fotoMiD_KPR-Chrobry_150310_0283a

Skrzydłowy Damian Suliński zdobył w tym meczu 3 gole.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *