Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Chwała zwyciężonym – KPR Legionowo – SPR PWSZ Tarnów 29-30 (14-13)

2019-02-20 10:51:28

Tarnowski lider rozgrywek I ligi (grupa”C”) piłki ręcznej mężczyzn okazał się w niedzielę o jedną bramkę lepszy od naszej drużyny. Mecz był zacięty, z tych „na styk” i nadspodziewanie wyrównany dla tych kibiców, którzy cokolwiek znają kadrowo-finansowe realia legionowskich szczypiornistów. Choćby punktu za ten emocjonujący mecz walki KPR Legionowo zdobyć się nie udało., Serca i uznanie sympatyków handballu z pewnością tak


Podopieczni trenera Marcina Smolarczyka rozpoczęli mecz obiecująco. Po bramkach Wiktora Jędrzejewskiego i Michała Prątnickiego prowadzili 2-0. Tarnowianie, nie ukrywający swych aspiracji na awans do superligi, nie zamierzali jednak rezygnować. W szóstej minucie był remis 4-4. Gospodarze ponownie. tym razem po golach Eryka Bielawskiego i Michała Grabowskiego, wyszli na dwubramkowe prowadzenie, ale rywale stali byli „ w kontakcie”:6-5, 8-7,9-8. Po golu Kamila Cioka zrobiło się po koniec pierwszej połowy nawet 11-8 i było to najwyższe prowadzenie gospodarzy w tym meczu. Lider jednak nie rezygnował, chociaż po przypadkowym starciu Michała Chodary z W. Jędrzejewskichm ten pierwszy musiał udać się do szpitala. Mimo dobrej , momentami bardzo dobrej postawy w tym meczu Marcina Węgrzyna w legionowskiej bramce, goście, m.in. dzięki Łukaszowi Nowakowi sprawiali, że legionowianie schodzili na przerwę tylko z jednobramkową zaliczką (14-13).

Zespół trenera Ryszarda Tabora na początku drugiej połowy szybko tę stratę zniwelował i wyszedł nawet na prowadzenie 18-16. W tej części meczu uaktywnił się zwłaszcza ich nowy nabytek ze mieleckiej Stali- Jakub Ćwięka. Spotkanie zaczęło przebiegać według scenariusza gol za gol(22-22. 24-24 w 50 min.). Nie brakowało też niewymuszonych strat po obu stronach. Legionowscy kibice zadawali sobie pytanie czy nasza drużyna, grająca cały mecz praktycznie w ósemkę, w końcówce meczu „spuchnie” czy też nie. „Serduchem”, determinacją nasi walczyli do końca. Było 28—28, 29-29, ale wspomniany J. Ćwięka „bombą” z drugiej linii wyprowadził gości na prowadzenie. Na 21 sekund przed końcem meczu nasi wychodzili z kontrą na bramkę rywali, ale w tej chwili rozległ się gwizdek sędziów przerywający akcję. Sędziowie zarządzili przerwę na żądanie zespołu z Podkarparcia. Ta decyzja, sam moment jej podjęcia ,wywołał sporo kontrowersji.
Z reguły staram się „nie wchodzić w sędziowskie budy”, kontestować ich decyzji. W tym przypadku trzeba dokładnie prześledzić moment przerwania akcji, stwierdzić czy kartka na time out była już na stoliku w chwili posiadania piłki przez KPR czy też nie. Mleko się już jednak rozlało. Choć do końca meczu po przerwie na żądanie pozostało więcej niż „jedna Wenta” legionowianie nie zdołali doprowadzić do remisu. Odnotuję więc tylko, że cieszących się spontanicznie ze zwycięstwa tarnowian legionowski Klub Kibica pożegnał dość wymowną przyśpiewką: „Kiedy Tarnów nie może , sędzia pomoże”.
Teraz przed KPR Legionowo dwa kolejne domowe spotkania. Najpierw już w środę zaległy mecz z rezerwami Orlenu Wisły Płock, a następnie w niedzielę z AZS AWF Biała Podlaska.
KPR Legionowo- SPR PWSZ Tarnów 29-30 (14-13). KPR: Węgrzyn – Grabowski (7), Jędrzejewski (5), Fąfara (1),Prątnicki (7), Ciok (5), Bielawski92), Gawęcki (1), Suliński. Dla gości najwięcej bramek zdobyli: 8- Jakub Ćwięka, 7 – Marcin Wajda, 6 – Łukasz Nowa. (jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *