Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Już biegają, trenują…

2016-01-07 3:24:11

W poniedziałek, po krótkie świąteczno–noworocznej przerwie, piłkarze ręczni legionowskiego beniaminka PGNiG Superligi rozpoczęli przygotowania do decydującej fazy rundy zasadniczej sezonu 2015/2016. O samych przygotowaniach i nadziejach związanych z ostatnimi sześcioma kolejkami rozmawiamy z trenerem KPR RC Legionowo, ROBERTEM LISEM.
– Na termometrach minus kilkanaście stopni, a pan na pierwszym spotkaniu po przerwie świątecznej zaordynował swym podopiecznym trening biegowy na dworze. Nie za zimno na tego rodzaju zajęcia?
– Myślę, że moim chłopakom nie powinno to zaszkodzić. Jest piękne słoneczko i myślę, że nic się groźnego nie stanie podczas takiego ruchu na dworze. Nie będzie to bieganie na wytrzymałość, raczej takie rozgrzewające przebieżki.
– Będzie można zrzucić trochę świątecznej nadwagi…
– Sądzę, że nie o nadwagę tu chodzi. Raczej o urozmaicenie treningu, dotlenienie organizmów do cięższego popołudniowego treningu. Być może przed tym biegiem na mrozie jest jakiś stres, ale myślę, że szybko minie.
– Zajęcia mają trwać dwa razy dziennie…
– To nie do końca tak będzie wyglądało. Pierwsze dwa tygodnie miesięcznych przygotowań będą może bardziej intensywne objętościowo, a dwa ostatnie przed wznowieniem rozgrywek, to będzie typowe przygotowanie pod pierwszy mecz.
– Nie dotarły do pana informacje o poświątecznej niedyspozycji, przypadkowych kontuzjach, które spowodują nieprzewidziane absencje na pierwszych treningach?
– Jestem pozytywnie nastawiony do wznowienia zajęć z zespołem i mam nadziej, że wręcz odwrotnie, nikt nie zgłosi nowych kontuzji, niedyspozycji a zawodnicy poinformują nas na pierwszym treningu, że dawne, drobne urazy zostały zaleczone, po kontuzjach nie ma już śladu. Liczę, że wszyscy się już wykurowali i wrócili do pełni zdrowia.
– Na dodatek tryskać będą wzmożoną ochotą do pracy?
– Taką mam nadzieję, nie dopuszczam myśli, żeby mogło być inaczej
– Panie Robercie, cel na tych ostatnich sześć meczy rundy zasadniczej, po nadspodziewanie dobrym dorobku punktowym, w pierwszych 16 spotkaniach, wydaje się oczywisty – utrzymać się w czołowej ósemce rozgrywek. Jeśli nie, to proszę wyprowadzić mnie z błędu?
– Ja powiem tak: zasadniczy cel na ten sezon, jakim jest utrzymanie się w szeregach superligi nie został zmieniony. W sporcie jest jednak tak, że jeśli mierzy się nisko, to można się oszukać. Dziś teoretycznie, po udanej, zakończonej fazie rozgrywek, możemy nawet mierzyć w czwarte miejsce. Płock mamy już za sobą, więc w tych sześciu meczach z potentatów pozostały nam tylko Kielce. W pięciu pozostałych meczach możemy i musimy powalczyć, bo między czwartą a dziewiątą drużyną w rozgrywkach zrobiło się ciasno. Wszystko jest więc możliwe. Pan więc mówi o ósemce, ja mówię o utrzymaniu, ale w zależności od wyniku pierwszego meczu, może zacznę mówić nawet o medalu. To też się może zdarzyć, wcale nie jest nierealne. Nie chcę więc za daleko wybiegać w przyszłość, spekulować… Czekamy, spokojnie będziemy się przygotowywać do tych sześciu ostatnich spotkań, a zwłaszcza na pierwszy mecz z Głogowem, który jest dla nas teraz najważniejszy. To jest nasz najbliższy cel. Czekamy więc spokojnie i z pokorą jak na beniaminka rozgrywek przystało.
– Przeanalizowałem „rozkład jazdy” ostatnich sześciu kolejek i z moich wyliczeń wynika, że zdobycie czterech punktów w pełni Was (i nas kibiców) uszczęśliwi. Będzie czołowa ósemka, a więc utrzymanie bez dodatkowych stresów podczas spotkań w fazie play–out?
– Dwa zwycięstwa? To chyba zbyt optymistyczne wyliczenie.
– Optymistyczne, bo nie zakładam „niedzieli cudów” i wzajemne „wspieranie się” przez np. sąsiadów za między.
– Rzeczywiście taką sąsiedzką pomoc, czasami obserwujemy, ale przecież niespodzianek, w tak zagęszczonej, środkowej części tabeli – nie można wykluczać. Z moich więc wyliczeń wynika, że 6 punktów powinno wystarczyć do zajęcia bezpiecznej lokaty w granicach miejsc 6–8. Czy jest to możliwe osiągalne? Głogów, Kwidzyn, przyjeżdża do nas także Szczecin, Zabrze, wszystko jest więc możliwe. Musimy walczyć.
– Panie Trenerze czego Wam życzyć na ten miesiąc przed wznowieniem rozgrywek?
– Czego nam życzyć? Przede wszystkim zdrowia, żeby kontuzje omijały nas szerokim łukiem. To dla nas teraz najważniejsze.

Rozmawiał: Jerzy Buze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *