Facebook

PIŁKA RĘCZNA. KPR Legionowo – Padwa Zamość 25-26 (10-11) Trzecia porażka

2018-11-09 3:59:29

Damian Suliński w akrobatycznym „locie” na bramkę Padwy Zamość     
  Fot. fotoMiD

W niedzielę legionowscy szczypiorniści nie sprostali na swoim terenie Padwie Zamość, przegrywając jedną bramką 25-26 (10-11). Były superligowiec okazał się gorszy od beniaminka I ligi, co uznać trzeba za przykrą dla legionowian niespodziankę. Tym bardziej, że była to trzecia porażka naszej drużyny w rozgrywkach pierwszoligowego sezonu (grupa”C”) 2018/2019


Mecz był twardy, zacięty, bez specjalnych fajerwerków.. Wynik przez większość czasu oscylował wokół remisu. Walkę i wojnę nerwów lepiej wytrzymali goście (podopieczni trenera Tomasza Czerwonki) i oni cieszyli się z trzeciego w tych rozgrywkach zwycięstwa. Nasi? Starali się, walczyli ale po raz kolejny okazało się, że KPR Legionowo tylko na papierze mógł uchodzić za jednego z faworytów rozgrywek. Krótka ławka, zaokrąglone brzuski u najbardziej doświadczonych zawodników, w bramce – jak to określają sami zawodnicy – „firanki”. Jeśli do tego dodamy nieskuteczność w tym meczu przy egzekwowaniu rzutów karnych, i kontuzję Michała Prątnickiego po kilkunastu minutach, to zwycięstwo Padwy wydaje się bardziej zrozumiałe. Do tego zespołu przed sezonem wrócili wychowankowie klubu m.in. Jakub Kłoda (ostatnio Stal Mielec), także Paweł Puszkarski, oraz znany legionowskim kibicom Tomasz Fugiel. To właśnie oni plus 36-letni bramkarz Karol Drabik, drugi kołowy Piotr Gołaszkiewicz i młodszy z braci Fugielów – Szymon byli ojcami zwycięstwa w Legionowie.

Nie zamierzam pastwić się nad naszą drużyną – realia są tekie a nie inne, ale to będzie dla KPR z pewnością trudny sezon. Każda kontuzja staje się problemem dla trenera Marcina Smolarczyka, straszenie rywali tylko „bombami” z lewej ręki Oskara Niedziółki, niezła postawa młodziutkiego kołowego Macieja Filipowicza, uporczywa walka na całym boisku Frenki Brinovca, dorzucane od czasu do czasu gole Filipa Fąfary czy Michała Ignasiaka to stanowczo za mało, by straszyć kolejnych rywali. Czy za tydzień w wyjazdowym pojedynku z AZS UW Warszawa (sob. godz. 19) KPR Legionowo pokaże nagle lepszą twarz?
Po sześciu kolejkach w tabeli I ligi (grupa”C”) prowadzą z dorobkiem 15 punktów drużyny Czuwaja Przemyśl i SPR PWSZ Tarnów. KPR Legionowo z sześcioma punktami zajmuje ósmą lokatę. Nasza drużyna ma do rozegrania jeden mecz więcej,, bo wynik przegranego po karnych spotkania z AZS AWF Biała Podlaska został anulowany i spotkanie zostanie powtórzone.
KPR Legionowo – Padwa Zamość 25-26 (10-11). KPR: Wyrozębski, Węgrzyn – Grabowski, Fąfara (3), Prątnicki(1), Suliński (1), Filipowicz(5), Ignasiak (4), Brinovec(2), Ciok(4), Niedziółka (5), Gawęcki.. Dla gości najwięcej , bo po
5 bramek zdobyli – Szymon Fugiel, Tomasz Fugiel i Piotr Gołaszkiewicz (jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *