Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Lanie w Kielcach – PGE Vive- KPR Legionowo 40-17(22-9)

2017-12-19 12:26:08

Karol Bielecki zdobył w tym meczu pięć bramek Fot. fotoMiD

W ostatnim spotkaniu w roku 2017, w meczu kończącym pierwszą fazę rundy zasadniczej sezonu 2017/2018 PGNiG Superligi szczypiorniści KPR Legionowo otrzymali srogie lanie w Kielcach. Dominatorzy krajowych rozgrywek, zespół PGE Vive nie pozostawił naszej drużynie większych złudzeń ,wygrywając zdecydowanie 40-17 (22-9)


Na pocieszenie dodajmy, że nie tylko nasz zespół był dla kielczan w tym sezonie tylko bladym tłem. Z Vive „poległ” np. Piotrkowianin ( 24-40), Chrobry Głogów (23-46), także Spójnia Gdynia (26-46) czy Gwardia Ople (21-43).

Legionowianie zagrali w Kielcach bez Wiktora Jędrzejewskiego, za to gospodarze bez Slawomiora Szmala Michała Jureckiego, Alexa Dujszebajewa oraz Krzysztofa Lijewskiego. Wyrównana walka trwala tylko przez trzy minuty spotkania do stanu 3-3, kiedy to na gola Blaża Janca odpowiedział Mateusz Rutktowski, a Deana Bombaca – Michał Ignasiak. Potem podopieczni Talanta Dujszebajewa zaczęli zdobywać gole seriami, z zespół Marcina Smolarczyka był po prostu bezradny. Naszym nie wychodziło w tym meczu niewieli, notowali zastraszającą ilość strat, błędów własnych, co gospodarze po udanych kontrach wykorzystywali bezlitośnie. Ich przewaga rosła błyskawicznie. W 9. Minucie było 9-3, pietnaście minut później 18-5. Do przerwy naszym zawodnikom udało się zdobyć tylko dziewięć bramek, a Vice zdobyło ich o trzynaście więcej.

Serbski skrzydłowy Darko Djukić też strzelił pięć bramek fot. fotoMiD

Upokarzający „trynd” utrzymywał się przez pierwszy kwadrans po przerwie, Kiedy nasz zespół zdobył swojego dziesiątego gola (M. Rutkowski) i było 31-10 dla gospodarzy. Na trzy minuty przed końcem spotkania kielczanie prowadzili 37-13 i wtedy to jakby nasyceni (każdy z gospodarzy zapisany w meczowym protokole zdobył bramkę), nasi zdołali odrobić trochę strat, ba nawet wygrać końcówkę meczu (4-3), po m.in. trzech bramkach Kacpra Adamskiego. Nie ironizuję. Dysproporcja między kieleckim dominatorem, a drużynami z ogona tabeli (w tym więc i ;legionowskim) jest ogromna. We wszystkich elementach profesjonalnego szczypiorniaka. Końcowy wynik tej konfrontacji nie może więc dziwić.
PGE VIVE Kielce – KPR Legionowo 40-17 (22 KPR: Krekora, Kujawa, Wyrozębski – Adamski (6), Grabowski, Suliński, Fugiel, Kowalik, Miecznikowski, Ignasiak (2), Brinovec, Gawęcki (1), Niedziółka (4), Ciok, Rutkowski (4)
Dla gospodarzy najwięcej bramek zdobyli: 6 – Blaź Janc, po 5 – Karol Bielecki i Darko Djukić po 4 – Julen Aquinagalde, Manuel Strlek i Mateusz Kus.
Rozgrywki fazy zasadniczej (rundy rewanżowej) zostaną wznowione w połowie stycznia przyszłego roku.

(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *