Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Nadal liderują. KPR Legionowo – MTS Chrzanów 35-30 (22-17)

2020-02-25 11:30:04

Filip Fąfara swoje dwie bramki w tym meczu rzucił     
   Fot. fotoMiD

Trzeci mecz rundy rewanżowej (pierwszy u siebie)  – trzecie zwycięstwo. Piłkarze ręczni KPR Legionowo  po 12. zwycięstwie w sezonie (przy dwóch porażkach) nadal liderują w pierwszoligowych rozgrywkach (gr.”C”)


Sobotnie zwycięstwo nad drużyną środka tabeli- MTS Chrzanów należało do tych spodziewanych, ale teoretyczną wyższość nad rywalami trzeba było oczywiście potwierdzić na parkiecie. I podopieczni trenera Krzysztofa Lipki to uczynili w dość przekonywujący sposób, a grający szkoleniowiec naszego zespołu dał zaprezentować się legionowskiej publiczności wszystkim swoim ,zdrowym zawodnikom, których miał do dyspozycji.
Mecz rozpoczął bramką najlepszy strzelec naszego zespołu Kamil Ciok. Goście szybko doprowadzili do remisu, ale potem nastąpiło mocne uderzenie naszego zespołu. Było 4-1, potem 10-2, a następnie po trzech kolejnych golach wracającego do zespołu obrotowego Tomasza Kasprzaka nawet 13- 4 i mecz w zasadzie był „ustawiony”, tzn. jasnym się stało, kto rządzi grą. Goście w miarę upływu czasu zaczęli niwelować straty bramkowe, nawet w pewnym momencie do czterech bramek (20-16), ale po trzech kolejnych trafienia drugiego z legionowskich obrotowych Marka Podobasa, na przerwę schodzili z pięciobramkowym „mankiem” (22-17 dla naszych)
Ambitny zespół z Chrzanowa trenera Rafała Bugajskiego , przez pierwszy kwadrans drugiej połowy zmniejszył znowu straty do trzech bramek (27-24), a miał nawet szansę by ta różnica była jeszcze mniejsza, bo kieleccy sędziowie po raz kolejny podyktowali karnego dla rywali. I wtedy na boisko wszedł na moment grający szkoleniowiec legionowian – Krzysztof Lipka i. Wyszedł i nie dał się pokonać, pewnemu do tej pory egzekutorowi gości w strzelaniu karnych – Kacprowi Węgrzynowi. Zamiast więc tylko 27-25, zrobiło się za kilkanaście sekund 28-24, bo T. Kasprzak po raz kolejny nie pomylił się z koła pod bramką rywali.

 

Nasi do końca kontrolowali swą przewagę bramkową i całe potkanie, podobnie jak pierwszą połowę, zakończyli różnicą pięciu goli na swoją korzyść. Dodajmy może jeszcze tylko, że mecz, (choć ktoś nazwał go takim „letnim meczykiem”, bo od początku do końca wiadomym było – kto jest kto) był miłym dla oka widowiskiem , gdyż oba zespoły więcej uwagi przykładały grze w ofensywie, a mniej w grze obronnej. Sędziowie tylko trzykrotnie wykluczali piłkarzy na trzyminutowe kary.
W najbliższą sobotę (godz. 18), także u siebie, KPR Legionowo zagra z outsiderem rozgrywek, drużyną NLO SMS ZPRP Kielce.
KPR Legionowo – MTS Chrzanów 35-30 (22-17). KPR: Szałkucki, Lipka, Węgrzyn – Kostro(2),Fąfara(2), Ciok(9), Prątnicki (3), Kasprzak(8), Suliński (2), Chabior (2) Podobas (5), Wołowiec, Olkowski (2) Filipowicz, ,Lewandowski, J. Bielawski.
(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *