Facebook

PIŁKA RĘCZNA. „Popłynęli” z Odrą

2016-10-25 4:49:10

Po dwóch kolejnych zwycięstwach (z „Meblarzami” Elbląg i ze Stalą w Mielcu) w ósmej kolejce PGNiG Superligi legionowscy szczypiorniści „popłynęli” z Odrą. Po wyrównanym meczu przegrali minimalnie (25-26) i na moje oko, o tę jedną bramkę goście w piątek w Legionowie byli właśnie lepsi. Grali piłkę bardziej wyrachowaną, skuteczniejszą, mieli też ciut więcej szczęścia, choć ściany podobno sprzyjają gospodarzom.

Wydaje się, że opolscy gwardziści kryzys sprzed dwóch lat (spadek do I ligi) mają już za sobą. W ostatnim sezonie uplasowali się na końcowej mecie na dziewiątym miejscu. W tym miasto przychylniejszym okiem spojrzało na handball w Opolu, a zespół za to zaufanie odpłaca się przyzwoitymi wynikami . Do Legionowa drużyna trenerów Rafała Kuptela i Michała Skórskiego przyjechała z dorobkiem czterech zwycięstw (z Chrobrym Głogów, Elblągiem, Stalą, a zwłaszcza z tym ostatnim nad Górnikiem Zabrze 29-27) i nastawiła się na walkę o kolejną wygraną. Miała czym straszyć, bo drużyna z eksreprezentantem kraju, wychowankiem Odry – Adamem Malcherem w bramce, doświadczonymi obrotowymi Mateuszem Jankowskim i Mindaugasem Tarcijonasem, silną linią środkową (Antoni Łangowski, Kamil Mokrzki, Przemysław Zadura) oraz młodziutkimi, obiecującymi skrzydłowymi (Michał Lemanek, Karol Siwak) wygląda, jak na ligowego średniaka – obiecująco.

Jak się rzekło piątkowe spotkanie w Arenie Legionowo było bardzo wyrównane. Przez większą część czasu wynik oscylował wokół remisu, żadnej z drużyn nie udawało się odskoczyć od rywala na więcej niż na dwa gole. Nasi mieli na to szansę prowadząc 7-5, ale dwie straty własne piłki (m.in. W. Titowa) i goście doprowadzili do remisu. Na bramki bardzo dobrze grających w tym meczu Antonio Pribanicia czy Michała Prątnickiego goście szybko odpowiadali golami szczególnie imponującego w tym spotkaniu Łangowskiego (bywał powoływany do kadry M. Bieglera), Jankowskiego czy Lemanka.   Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy, Gwardii udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie Ostatecznie ta nerwowa z obu stron odsłona, zakończyła jednobramkowym prowadzeniem zespołu przyjezdnego.

161021mid039

Na meczach naszej drużyny bywa eksszkoleniowiec KPR – Robert Lis. Po spotkaniu jest czas na wymianę kilku zdań z byłymi podopiecznymi Fot. fotoMiD

W drugiej połowie walka trwała nadal, żadna ze stron nie zamierzała ustępować. Szala zwycięstwa przechylała się raz na jadą to chwilę potem na drugą stronę. 15-15, 19-18, 20-20. Ważne bramki dla gości rzucał leworęczny P. Zadura, nie do powstrzymania dla legionowian był A. Łangowski. Dobrze że na cztery rzuty karne tylko raz pomylił się Witek Titow.. Na dziesięć minut przed końcem naszej drużynie nie udało się zdyskontować podwójnego osłabienia gości. Po kolejnych pięciu minutach, w podobnej sytuacji, legionowianie po raz ostatni doprowadzili do remisu (24-24). Kiedy w samej końcówce, w dobrej sytuacji pomylił się A. Pribanić, a swoje okazje wykorzystali A. Łangowski i K. Mokrzki było – po meczu. Ostatnia bramka spotkania zdobyta przez Michała Prątnickiego była dla gospodarzy niewielkim pocieszeniem po porażce. W całościowej tabelce, rywalizująca w grupie pomarańczowej Odra Opole, przeskoczyła naszą drużynę.

Cóż. Nie zawsze się świeci słońce, po wyrównanych meczach ktoś musi przegrać. Analizę dlaczego tak się stało w piątek – zostawiam legionowskim szkoleniowcom. W moim odczuciu w grze legionowian coś jednak zaczyna zgrzytać. Powraca nawyk „pchania się środkiem”, skrzydła są słabo wykorzystywane i… mało skuteczne. Zwrócił moją uwagę także fakt, że w tym meczu aż dziewięciu rywali trafiało do naszej bramki, w naszej drużynie strzelców było tylko siedmiu. Mamy za wąski skład? Może w środowym spotkaniu, przeciwko Górnikowi Zabrze nasze najskuteczniejsze strzelby wystarczą?

 KPR RC Legionowo – KPR Gwardia Opole 25-26 (13-14). KPR RC: Stojković, Krekora – Ignasiak, Prątnicki (5), Mochocki, Suliński (1), Kasprzak (1), Kowalik, Pribanić (8), Titow (6) , Brinovec, Gawęcki (3), Ciok, Gumiński (1).

Dla gości najwięcej bramek zdobyli: 10- Antoni Łangowski, 6 – Przemysław Zadura, 3 – Michał Lemaniak .

PGNiG SUPERLIGA

gr. granatowa

1. Vive Tauron Kielce 19 (8-0) 256-182

2. MMTS Kwidzyn 17 (7-1) 222-201

3. KPR RC Legionowo 11 (4-4) 215-216

4. Chrobry Głogów 10 (4-4) 222-232

5. Wybrzeże Gdańsk 10 (4-4) 200-219

6. Pogoń Szczecin 4 (2-6) 210-250

7. Meble Wójcik Elbląg 0 (0-8) 164-205

W klasyfikacji strzelców rozgrywek prowadzi Witek Titow z 45 bramkami na swym koncie. O jedną bramkę mniej strzeli do tej pory: Marek Daćko (Górnik Zabrze), Mateusz Seroka (MMTS) oraz Bartłomiej Tomczak (Górnik Zabrze).

JERZY BUZE

sport@tio.com.pl

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *