Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Udany finisz

2016-10-11 12:15:04

W szóstej kolejce rozgrywek PGNiG Superligi legionowski zespół odniósł trzecie zwycięstwo. Po raz trzeci za trzy punkty. W sobotę podopieczni trenerskiego duetu Marek Motyczyński – Marcin Smolarczyk uporali się z beniaminkiem z Elbląga, wygrywając po ciężkim boju 28-25 (10-13). Przez większą część spotkania inicjatywa należała jednak do gości.

„Meblarze” do Legionowa przyjechali kadrowo osłabieni. Bez braci Adamczyków, Malendego i Netza. Nie wpłynęło to jednak na poczynania zespołu gości. Ku zaskoczeniu legionowskich kibiców drużyna trenera Jacka Będzikowskiego (asystent byłego trenera biało-czerwonych Bieglera) niemal przez trzy kwadranse była w tym meczu na prowadzeniu (0-1, 3-7, 9-11, 10-13 do przerwy, potem jeszcze 16-17). Pierwszy remis (20-20) na tablicy wyników pojawił się 42 min. spotkania. Nie ma co ukrywać, że nasza drużyna zwycięstwo zapewniała sobie dopiero udanym finiszem.

Mecz był zacięty, emocjonujący, miał swoją dramaturgię, ale – nie bójmy się słów –

Skrzydłowy Paweł Kowalik rzucił siedem bramek był pierwszoplanową postacią legionowian Fot. fotoMiD

Skrzydłowy Paweł Kowalik rzucił siedem bramek był pierwszoplanową postacią legionowian Fot. fotoMiD

nie stał na dobrym poziomie. Co prawda zwycięzców nie powinno się sądzić, jednak szwankująca skuteczność naszej drużyny rzucała się w oczy. Nasi z bramkarza rywali (Bartosza Dudek) uczynili niemal bohatera meczu.. Goście zbyt łatwo wyprowadzali kontrataki i gdyby nie bardzo dobra postawa w legionowskiej bramce Tomka Stojkovicia losy spotkania mogły się potoczyć zupełnie inaczej .

Na szczęście i elblążanom przytrafiały się proste, niewymuszone błędy. To dzięki nim, po bramce Frenkiego Brinovca, gospodarze po raz pierwszy po przerwie doprowadzili do wyrównania. Przez kilka następnych minut wynik oscylował wokół remisu. Bardziej doświadczony zespół legionowian zachował w końcówce więcej zimnej krwi. Nasi wzmocnili, uszczelnił defensywę, a w akcjach ofensywnych Michała Prątnickiego i rozgrywającego bardzo dobre spotkanie Pawła Kowalika, zaczął wspierać Witek Titow. Jego kilka jego „bomb” z lewej ręki sprawiło, że ten mecz walki (czasami walki wręcz) zakończył się dla gospodarzy happy endem.

Obie drużyny zostawiły sporo zdrowia na parkiecie. Trzy ważne punkty zagarnęli

Wejście eksreprezentanta kraju Daniela Żółtaka zabolało trochę Michała Prątnickiego Fot. fotoMiD

Wejście eksreprezentanta kraju Daniela Żółtaka zabolało trochę Michała Prątnickiego Fot. fotoMiD

jednak legionowianie. Beniaminek z Elbląga, choć był bliski szczęścia w Legionowie, nadal pozostaje w rozgrywkach PGNiG Superligi zespołem bez zwycięstwa.

KPR EC Legionowo – Meble Wójcik Elbląg 28-25 (10-13). KPR: Stojković, Krekora – Kowalik (7), Titow (6), Kasprzak (1), Pribanić (3), Prątnicki (5), Brinovec (4), Ciok, Gumiński, Gawęcki (2), Mochocki, Ignasiak, Szuliński.

Dla gości najwięcej bramek zdobyli: 8- Michał Tórz, 5 – Mikolaj Kupiec, 4 – Marcin szopa.

Podpisy pod zdjęcia:

 

Kamil Ciok też próbował przedrzeć się przez elbląski mur Fot. fotoMiD

Antek Pribanić próbował strzelać bramki z pozycji horyzontalnej Fot. fotoMiD

PGNiG Superliga

gr. granatowa

1. Vive Tauron Kielce 15 (6-0) 192-133

2. MMTS Kwidzyn 12 (5-1) 155-141

3. KPR RC Legionowo 9 (3-3) 160-166

4. Wybrzeże Gdańsk 7 (3-3) 153-166

5. Chrobry Głogów 6 (2-4) 163-180

6. Pogoń Szczecin 2 (1-4) 128-158

7. Meble Wójcik Elbląg 0 (0-6) 121-152

Antek Pribanić próbował strzelać bramki z pozycji horyzontalnej Fot. fotoMiD

Antek Pribanić próbował strzelać bramki z pozycji horyzontalnej Fot. fotoMiD

JERZY BUZE

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *