Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Walka, nerwy, kartki… – Chrobry Głogów – KPR Legionowo 30-25 (11-12)

2018-02-20 4:08:14

Takich ekspresyjnych akcji, jak ta z udziałem Damiana Sulińskiego, w meczach szczypiorniaka – nie brakuje    Fot. fotoMiD

W meczu 22.kolejki PGNiG Superligi legionowscy szczypiorniści nie sprostali w Głogowie miejscowemu Chrobremu. Walczyli, przegrali niżej niż w Legionowie (22-31), ale jednak ulegli pięcioma bramkami (25-30). Decydujący dla losów tego pełnego emocji, także nerwów (26. minut wykluczeń, 15. rzutów karnych, 2. czerwone kartki, upomnienie dla trenera gospodarzy za kwestionowanie orzeczeń sędziów) spotkania, był jego ostatni kwadrans, w którym Chrobry zachował więcej sił witalnych

Faworytem spotkanie w Głogowie byli gospodarze .Im bardzo zależało na zdobyciu czterech punktów (oba zespoły rywalizują w tej samej granatowej grupie), bo podopieczni trenera Jarosława Cieślikowskiego stale mierzą w pierwszą szóstkę rozgrywek. Nasz zespół nie zamierzał im ułatwić realizacji marzeń. Przez całą pierwszą połowę spotkania KPR utrzymywał się na prowadzeniu (4-2, 9-5, 11-8). Nasi grał solidnie, mocno w defensywie, dobrze w bramce spisywał się Mikołaj Krekora i dopiero w końcówce tej odsłony Chrobry zdołał doprowadzić do wyrównania (11-11), m.in. dzięki trzem kolejnym bramkom najlepszego strzelca tego spotkania Kamila Sadowskiego. Mimo to jednak podopieczni trenera Marcina Smolarczyka schodzili na przerwę z jedno-bramkową przewagą, po golu zdobytym z rzutu karnego przez Damiana Sulińskiego

Mimo, że po przerwie głogowianie szybko wyszli na prowadzenie, nasi walczyli dzielnie. Wyszli nawet na prowadzenie (13-12), a w 44. minucie na tablicy wyników był remis (18-18). Potem po trzech bramkach z rzędu Tomasza Klingera i golu Mateusza Rydza zaczęła się uwidaczniać przewaga gospodarzy. Znacznie krótsza ławka legionowian skutkowała upływem sił, nasi o sześć minut dłużej przebywali na ławce kar. Chrobry poczuł krew. Mecz w końcówce zrobił się czerwony. Czerwoną kartkami został w 57. minucie ukarany Mateusz Rutkowski, a chwilę później zawodnik gospodarzy- Adam Babicz. Ostatecznie głogowianie po niezwykle nerwowym spotkaniu i „elektrycznej’ końcówce – wygrali. Na dodatek spotkania nie dokończył nasz skrzydłowy Michał Igansiak, który doznał kontuzji lewej pachwiny.

Osiemnasta porażka w rozgrywkach, przy czterech zwycięstwach i 12. zgromadzonych punktach daje naszej drużynie przedostatnie miejsce w tabeli. Za nami tylko beniaminek, Spójnia Gdynia. Nie jest to oczywiście powód do chwały. Kto jednak przypomni sobie w jakich „bólach” startowali nasi szczypiorniści do rozgrywek, weźmie pod uwagę fakt, że w tym sezonie nikt z PGNiG Superligi nie spada, ten póki co nie powinien rozdzierać szat, a docenić ambitną postawę okrojonego zespołu. Chłopaki robią co mogą

Chrobry Głogów – KPR Legionowo 30-25 (11-12). KPR: Krekora, Kujawa, Wyrozębski – Adamski( 8), Grabowski (2), Suliński (6), Ignasiak (3), Brinovec (1), Gawęcki (3), Niedziółka, Ciok (2), Rutkowski.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *