Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Z innej bajki – KPR Legionowo – PGE Vive Kielce 28-45 (13-23)

2018-04-17 7:28:19

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej sezonu 2017/2018 PGNiG Superligi drużyna KPR Legionowo wysoko, bo 28-45, przegrała z PGE Vive Kielce. Dla drużyny z innej sportowej bajki krajowego szczypiorniaka było to trzydzieste (na trzydzieści spotkań) zwycięstwo w rozgrywkach ligowych!
Faworyt tego spotkania był tylko jeden, choć krajowi dominatorzy ostatnich lat przejechali do Legionowa tylko w 11-składzie Bez m.in. Szmala, Strleka, Aguinagalde, czy A. Dujszebajewa, ale za to z Karolem Bieleckim, Michałem Jureckim, Krzysztofem Lijewskim, Mateuszem Jachlewskim, Mariuszem Jurkiewiczem, Deanem Bombacem, Urosem Zorranem, Blażem Jancem i powracającym po kontuzji bramkarzem Filipem Iviciem w składzie.
Mecz nasza drużyna rozpoczęła od bramki Kacpra Adamskiego i prowadzenia 1-0, ale zaraz potem spotkanie wróciło do spodziewanego scenariusza. Tym bardziej, ze w meczu z mistrzem nad mistrze, nie mogli wystąpić ani bramkarz Mikołaj Krekora, ani rozgrywający Kamil Ciok, że o kontuzjowanym od dłuższego czasu Wiktorze Jędrzejewskim – nie wspomnę. Szybko „zrobiło się” 1-6, potem 3-14, a nawet 7-20. Twarda obrona kielczan, ich szybkie kontrataki (Janc, Jachlewski, a nawet Kus) unaoczniły, nawet „niedzielnym” bywalcom – who is why
I tak było to końca, choć nasi starali się ambitnie „gonić” wynik. Skończyło się na siedemnasto-bramkowym „manku” legionowian, ale oni nie mogą mieć sobie wiele do zarzucenia. Walczyli, starali się, ale lekcja od mistrza była sroga. Mimo to kilku z nich z pewnością zapamięta aplauz i wsparcie legionowskiej publiczności. M. in. najlepszy legionowski strzelec K. Adamski (10 bramek strzelonych kielczanom). Uznanie zyskały „ bomby” z lewej ręki Oskara Niedziółki, gole wychowanka Vive, dziś legionowskiego skrzydłowego, Michała Grabowskiego, dwie bramki ( w tym jedna z karnego) legionowianina – Mateusza Miecznikowskiego. Osobne uznania należy skierować pod adresem młodziutkiego legionowskiego bramkarza Kacpra Wyrozębskiego. Stanąć w oko w oko z takim bombardierami jak Jurecki, Bielecki, Bombac, Jurkiewicz, czy Zorrman to nie lada wyczyn, wyjść z tych pojedynków 3-4 razy zwycięsko, to znaczy, że… Nie wolno się załamywać, a trzeba dalej pracować.
KPR Legionowo kończy sezon 2017/2018 w PGNiG Superlidze na 15., przedostatnim miejscu. Zdobył 19. punktów (sześć zwycięstw), ma stosunek bramkowy 722-864. Nie spada do niższej klasy rozgrywkowej, bo rozgrywki tego sezonu były zamknięte Kto jednak pomięta, że udział zespołu KPR Legionowo w rozgrywkach „wisiał na włosku”, a licencja na grę została przyznana „rzutem na taśmę”, ten musi docenić determinację i wolę walki samych zawodników, także sztabu trenerskiego z Marcinem Smolarczykiem na czele, oraz wysiłek Zarządu Klubu KPR Legionowo.

KPR Legionowo – PGE VIVE Kielce 28-45 (13-23) KPR: Kujawa, Wyrozębski – Adamski (10), Gawęcki, Miecznikowski (2), Niedziółka (6), Prątnicki (2), Brinovec (2), Grabowski (5), Ignasiak, Kowalik, Suliński, Rutkowski (1).
Dla Vive najwięcej bramek zdobyli: 11- B. Janc, 8 – M. Kus, 6 – M. Jachlewski. po 4 – D. Bombac i M. Jurecki.

(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *