Facebook

PIŁKA RĘCZNA. Zaczynają w Trzech Króli

2020-01-04 1:31:14

Z redakcyjnego archiwum przypominamy zdjęcie, na którym widać jak Marek Podobas „czule” zaopiekował się Kamilem Ciokiem. Teraz zagrają w jednym teamie Fot. fotoMiD

Piłkarze ręczni KPR Legionowo, liderzy rozgrywek pierwszoligowych (gr.”C”) przygotowania do drugiej części sezonu 2019/ 2020 zaczynają już w najbliższy poniedziałek , w Trzech Króli. Zaczynają z nowym obrotowym z 23-letnim Markiem Podobasem


Pozyskanie z superligowego Chrobrego Głogów nowego kołowego może być sygnałem, że KPR Legionowo mimo sporego „tłoku” w czołówce rozgrywek, nie zamierza rezygnować z przodownictwa w tabeli. Potwierdza, to w krótkiej rozmowie telefonicznej sam zainteresowany M. Podobas: – Co prawda tylko dwóch legionowskich piłkarzy znam bliżej, bo grałem z nimi w jednym zespole (bramkarz Szałkucki i rozgrywający Wołowiec) grałem w jednym zespole, a z innymi spotykaliśmy się po przeciwnych stronach sportowej barykady, ale… KPR Legionowo ma ciekawy zespół, z dobrymi piłkarzami i ze sporymi sportowymi ambicjami powrotu na superligowe salony. Myślę więc, że tylko pozornie i na krótko robię jeden krok do tyłu z supreligi do I ligi. Poza tym wracam w rodzinne strony , bo pochodzę z Warszawy – ujawnia przyczyny swojego transferu M. Podobas.
Piłkę ręczną zaczął uprawiać bardzo wcześniej, bo już w szkole podstawowej, był w szkółce „Warszawianki”. Potem już jako gimnazjalista i uczeń technikum trafił do kadry pierwszego zespołu stołecznego klubu, grającego wtedy w II lidze. Potem przez sezon reprezentował barwy stołecznej drużyny AZS UW W-wa, skąd przeszedł do Wybrzeża Gdańsk pod opiekę byłych reprezentantów kraju, trenerów Marcina Lijewskiego i Damiana Wleklaka. Do Chrobrego Głogów ściągnął Marka Podobasa znany doskonale legionowskim kibicom szkoleniowiec Jarosław Cieślikowski. Teraz Marek jest zawodnikiem KPR Legionowo. Z pewnością dla naszych szkoleniowców Krzysztofa Lipki i Marcina Smolarczyka ten transfer, to większe pole kadrowego manewru, odciążenie w obowiązkach ofensywnych kołowego Macieja Flipowicza. Bo jak sam nowy nabytek legionowian z uśmiechem podkreśla, choć główna jego rola polegała gra w defensywie, to czasami „udało mu się przekraczać środek boiska, a i trochę bramek rywalom strzelić”.
I jeszcze jeden szczegół ze sportowego civi Marka Podobasa. Nie wszyscy wiedzą, że płyną w nim sportowe geny. Jego dziadek Wiesław Podobas był w był w drugiej połowie ubiegłego wieku doskonałym polskim kolarzem szosowym. Wygrał Tour de Pologne (1959) był dwukrotnym reprezentantem kraju w Wyścigu Pokoju, Także reprezentował Polskę na olimpiadzie w Rzymie (1960). Tata Marka Podobasa – Piotr, też uprawiał kolarstwo oraz piłkę ręczną. Teraz Marek Podobas kontynuuje rodzinną, sportową sztafetę pokoleń. Już tylko na parkietach handballu, bo jak sam mówi na rower wsiada tylko na siłowni. Wolny czas od obowiązków szczypiornisty, najchętniej spędza leniuchując na plaży w słońcu z dziewczyną, czasami pływając. (jb)

Z redakcyjnego archiwum przypominamy zdjęcie, na którym widać jak Marek Podobas „czule” zaopiekował się Kamilem Ciokiem. Teraz zagrają w jednym teamie Fot. fotoMiD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *