Facebook

PŁYWANIE. Rio bez Dawida

2016-05-30 6:07:24

Nie udało się niestety najlepszemu legionowskiemu pływakowi Dawidowi Szulichowi zakwalifikować do reprezentacji Polski na zbliżające się igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Podczas odbywających się w Szczecinie Mistrzostw Polski, wychowanek UKS „Delfin” Legionowo”, na swym koronnym dystansie 100 m klasykiem, zajął czwartą lokatę, a tylko zwycięzca tej konkurencji kwalifikował się do reprezentacyjnego, olimpijskiego teamu na dystansie 4x 100 metrów.

Dawid nie powtórzył więc swego historycznego wyczyny sprzed czterech lat, kiedy to IO w Londynie został pierwszym legionowskim olimpijczykiem w historii naszego lokalnego sportu, startując we wspomnianej reprezentacyjnej sztafecie. Nasz krajowy multimedalista wyjeżdża ze Szczecina z jedynym medalem brązowym zdobytym na dystansie 50 m klasykiem. Wychowanek trenera Rafała Perla na tym dystansie uległ tylko Maciejowi Hołubowi (27.88 sekundy), Marcinowi Stolarskiemu (27.99) uzyskując czas 28.38.

Przed poniedziałkowym startem na dystansie 100 m klasykiem nasz „żabkarz” był optymistą, choć do finałowej rozgrywki dostał się z dziewiątym, ostatnim kwalifikującym czasem eliminacji (1:03.44), a więc rezultatem gorszym o niemal trzy sekundy od należącego do niego rekordu kraju(1:00,54). W popołudniowym finale”A” Dawid popłynął szybciej (1:02.55) , ale wystarczyło mu to zaledwie do wspomnianej czwartej lokaty. Tymczasem zwycięzca, o sześć lat młodszy od Dawida – Marcin Stolarski (Żoliborz Warszawa), nie tylko poprawił swój czas z eliminacji, o blisko 2 sekundy(!), nie tylko zakwalifikował się do olimpijskiej sztafety, ale czasem 1:00,22 odebrał Dawidowi rekord kraju. Rezultat 20-letniego pływaka ze stolicy upoważnia go również do startów indywidualnych na dystansie 100 m klasykiem podczas igrzysk w Rio.

Cóż, młodzież dobrała się do skóry naszemu pływakowi, ale znając upór Dawida, jego wrodzony optymizm, mamy prawo przypuszczać, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Po Rio, za cztery lata są kolejne igrzyska olimpijskie, a nasz pływak, będzie miał wtedy dopiero 30 lat. A więc tyle, gdy np. japońscy mistrzowie „żabki” ustanawiali swoje najlepsze rezultaty. Dawid, głowa do góry!

JERZY BUZE

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *