Facebook

Naczelny uniewinniony

2016-04-12 10:30:00

Po prawie czteroletnim procesie i blisko 20 rozprawach Sąd Rejonowy w Nowym Dworze uniewinnił Zbigniewa Czarneckiego, byłego redaktora naczelnego Tygodnika Nowodworskiego.

Dla przypomnienia. Według relacji naocznego świadka, w listopadzie 2011 r. jeden z pracowników Komendy Powiatowej Policji zrywał plakaty reklamowe  Tygodnika Nowodworskiego. W oparciu o notkę, jaka ukazała się w portalu Nowodworski24, oraz rozmowę ze świadkiem Tygodnik Nowodworski opisał to zdarzenie i chociaż nie podał żadnych informacji, które mogłyby pomóc w identyfikacji funkcjonariusza, naczelny redakcji i jego świadek zostali pozwani do sądu pod zarzutem zniesławienia.

Sprawa ciągnęła się przez ponad cztery lata. Ostatecznie Sąd uniewinnił redaktora Czarneckiego od stawianych zarzutów, stwierdzając w uzasadnieniu wyroku m.in.: „(…) oskarżony Zbigniew Czarnecki, prowadzący Tygodnik Nowodworski, spełniając swój dziennikarski obowiązek, dołożył wszelkich starań, aby zweryfikować rzetelność informacji” oraz „jak wskazują przeprowadzone dowody, Zbigniew Czarnecki dokonał publikacji artykułów w trosce o dobro społeczności lokalnej, co jest misją dziennikarską”.

O komentarz poprosiliśmy Jarosława Kalinowskiego, znanego legionowskiego adwokata, który podczas procesu był obrońcą naszego naczelnego. – Sprawa redaktora naczelnego Tygodnika Nowodworskiego – pana Zbigniewa Czarneckiego, była bardzo interesująca, gdyż dotyczyła zagadnień związanych z działalnością mediów lokalnych, które spełniają nie tylko funkcje informacyjne, ale też w pewnym zakresie starają się monitorować, ujawniać i piętnować występujące w naszym kraju patologie. Niestety, takie działania powodują, że osoby czy instytucje opisywane przez dziennikarzy czują się skrzywdzone. Czasem efektem takiej sytuacji jest sprawa karna o zniesławienie. Nie wdając się w szczegóły sprawy, należy stwierdzić, że Sąd Rejonowy w Nowym Dworze Mazowieckim po wnikliwej analizie, podzielił argumenty obrony i uniewinnił mojego klienta. Rozstrzygniecie to ma znaczenie nie tylko w wymiarze poczucia sprawiedliwości w odniesieniu do oskarżonego, ale też szerzej poprzez wskazanie, że rzetelnie, profesjonalnie i uczciwie prowadzone dziennikarstwo nie może być uciszane i zastraszane groźbami sankcji karnych – powiedział nam mecenas Jarosław Kalinowski.

Adam Innocenty/Tygodnik Nowodworski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *