Facebook

PÓŁ ŻARTEM, PÓŁ SERIO… Noworoczne postanowienia i obietnice

2021-01-15 4:30:13

Koniec i początek nowego roku to tradycyjnie czas, kiedy wiele osób próbuje zmienić swoje życie. Pojawia się też wiele poradników: jak stworzyć listę noworocznych celów i jak ją realizować, a przede wszystkim, co zrobić, aby wytrwać przy powziętych postanowieniach. Tradycyjnie też pierwsze pozycje na liście zajmują zwykle: rzucanie palenia, odchudzanie, nauka języków oraz wzięcie się za siebie czyli podjęcie jakiejś sportowej aktywności. Wiele osób obiecuje sobie, że będą żyć bardziej ekologicznie, że będą się zdrowo odżywiać, jeździć do pracy rowerem albo ograniczą spożywanie alkoholu

W tym czasie też, zapełniają się siłownie, szkoły tańca, rozmaite kursy itp. A ich właściciele, zastanawiają się, ile to potrwa… . Sprawa jest jednak dawno już zbadana i wydaje się jasna. Jak twierdzą psycholodzy, większość „słomianych zapaleńców” porzuci swoje noworoczne postanowienia przy pierwszej sposobności. A po kilku miesiącach, przy realizacji powziętych celów pozostanie tylko garstka. Czy warto więc w ogóle się męczyć, jeśli prawdopodobnie i tak nic z tego nie będzie? Przewrotnie można powiedzieć, że – nie warto.

I tutaj przechodzimy do obietnic, jakie często składają obywatelom wszelkie rządzące gremia. W przeciwieństwie do obietnic, jakie składamy sami sobie, tamte obietnice, a przynajmniej ich część, z pewnością zostaną spełnione. Tak będzie na przykład z podwyżką cen prądu, podwyżką opłat za śmieci, opłat za wodę i ścieki, opłat za parkowanie, a także z wieloma innymi opłatami i podatkami. Zapowiedziano już, że podrożeje żywność, wzrosną ceny nowych samochodów, pewnie podrożeją również papierosy, a nawet tzw. małpki, czyli małe buteleczki z alkoholem, które po opróżnieniu walają się niemal wszędzie. Dzięki unijnym dyrektywom, nie będzie można używać też plastikowych sztućców i opakowań, a także dmuchaw do liści.

Dlaczego więc nie wykorzystać tej sytuacji. Można przecież zrezygnować z własnych noworocznych postanowień i bolesnych wyrzeczeń i wykorzystać cudze, czyli obietnice rządzących. Dzięki nim, możemy przecież zrealizować cele, na których realizację sami nie mieliśmy ani siły, ani ochoty. Na przykład podwyżka cen prądu i wody, spowoduje że siedząc po ciemku i racjonując wodę, będziemy bardziej ekologiczni. Dzięki drożejącej żywności oraz paliwom, będziemy jeść mniej i przesiądziemy się na rower, a więc zaczniemy prowadzić bardziej zdrowy tryb życia.

Generalnie, jeśli dobrze wykorzystamy tę sytuację, już za rok możemy stać się wysportowani, ekologiczni, zdrowi, trzeźwi i odchudzeni czyli lżejsi. Nie należy bowiem zapominać o pustych kieszeniach.

Maciej Lerman

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *