Facebook

LEGIONOWSKI. Naćpany powiat

2017-02-19 12:00:48

W 2016 roku niejednokrotnie pisaliśmy o przestępstwach narkotykowych popełnianych na terenie naszego powiatu. Niemal co tydzień policja zatrzymuje przynajmniej jednego dialera. Niestety, to jest wierzchołek góry lodowej. Ofiarami coraz częściej stają się osoby nieletnie


Przeglądając archiwalne numery „Mazowieckiego To i Owo” właściwie w każdym numerze naszego pisma znajduje się przynajmniej jedna informacja dotycząca zatrzymań z powodu posiadania wszelakiego rodzaju środków odurzających. Już na początku bieżącego roku doszło do kilku zatrzymań z czego najgłośniejszym wydaje się zatrzymanie dialera posiadającego ponad 250 gramów amfetaminy w mieszkaniu. Zgodnie z informacją podaną przez policję na terenie powiatu legionowskiego nie ma niestety nawet jednego zamkniętego ośrodka zajmującego się problemem narkomanii. Jednak jak udało nam się ustalić w rozmowie z policją prowadzone są programy antynarkotykowe przy publicznych ośrodkach zdrowia.

(Nie)twarda statystyka

Wg statystyki sporządzonej na podstawie archiwalnych wydań gazety z 2016 r. najczęściej do przestępstw narkotykowych dochodzi na terenie powiatu legionowskiego i serockiego. W samym tylko drugim półroczu 2016 r. opisywaliśmy kilkanaście przypadków zatrzymań. Najczęściej łapane są przypadkowe osoby wpadające z niedużą ilością środków odurzających. Niestety dużo rzadziej w ręce policji wpadają dialerzy, którzy stanowią największy problem. Niejednokrotnie sami nie używają. Po prostu sprzedają śmierć. To idealny biznes. Koszty wytworzenia, są minimalne a zyski ogromne. Nie da się określić, ile osób w Polsce jest uzależnionych od narkotyków. Jednak liczba ta waha się od 100 tys. do 120 tys. osób. Coraz częściej po narkotyki sięgają osoby młode. Wg badań przeprowadzonych przez Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomani przeprowadzonych w roku 2015 na grupie 13 218 uczniów II klas szkół ponadgimnazjalnych 48,8 proc. ankietowanych mężczyzn i 37,9 proc. ankietowanych kobiet przynajmniej raz w życiu paliła marihuanę lub haszysz. Niżej na liście znajduję się amfetamina. Tutaj odsetek jest nieco niższy 8,3 proc. u męskiej części ankietowanych i 4,7 proc. u żeńskiej. Najrzadziej wśród młodzieży szkolnej pojawiają się narkotyki aplikowane przez strzykawki.

5pop

Moda na narkotyzowanie się

– Palę, bo wtedy przestaję się przejmować. – Moi rodzicie się ciągle kłócą. – Jak zapalę, po prostu nie myślę. To tylko przykład. Ale w rzeczywistości, coraz częściej o to właśnie chodzi. Narkotyki stały się znieczulaczem. Odskocznią od szarej rzeczywistości, w której rodzice nie mają czasu dla swoich dzieci, czy to z powodu własnych problemów, ambicji, czy zwykłej pogoni za pieniądzem.
Dodatkowym „atutem” narkotyków jest to, że będąc pod wpływem substancji psychoaktywnych, granice zdają się zacierać. Kolejnym częstym powodem flirtu z narkotykami jest brak akceptacji wśród rówieśników. Wezmę – moje problemy znikną. To częste przekonanie.

Jak zwalczać problem?

Jednym ze sposobów walki z narkomanią jest rozmowa. Najgorsza bowiem w całym problemie jest niewiedza i strach. Rodzice nie rozmawiają z dziećmi na temat narkotyków, ze strachu przed ciekawością swoich dzieci. A trzeba przedstawić im, że dialer nie chcę im pomóc, on chce na nich zarobić. A będzie zarabiał w chwili, gdy będzie miał zbyt. Kolejnym etapem, zwalczającym problem narkomanii jest tworzenie specjalnych ośrodków w tym również ośrodków zamkniętych, w których pracownicy będą wykwalifikowaną kadrą umiejącą sobie poradzić w chwili zderzenia z szarą rzeczywistością problemów osób tam trafiających. Niestety problem ten nie maleje, lecz rozrasta się w zastraszającym tempie.

E.Sz

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *