Facebook

PRAWO. Świadek w sądzie – porady praktyczne

2019-01-24 4:49:55

Wiele osób z rozmaitych powodów w pewnym momencie swojego życia dostaje wezwanie do sądu w charakterze świadka. Świadek jest w sądzie po to, żeby zeznawać prawdę i pomóc sądowi w rozstrzygnięciu sprawy. Często świadek składa uroczyste przyrzeczenie, że będzie mówił prawdę, a za składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna


O czym jeszcze warto wiedzieć?

Kluczową informacją dla każdej osoby, która otrzymuje wezwanie do stawienia się w sądzie jest to, że wezwania nie można zignorować. Sąd może powołać na świadka każdego, i to nie tylko w sprawie karnej (np. bezpośredni świadek napadu czy pobicia), ale też w sprawie cywilnej, rodzinnej czy toczącej się przed sądem pracy. Nie trzeba się w żaden sposób wcześniej np. zgadzać na bycie świadkiem . Pytanie znajomego, czy np. ktoś „zgodzi się” być jego świadkiem na sprawie rozwodowej są nieformalną praktyką, świadek nie musi się na nic zgadzać – jeżeli sąd go wezwie, to ma obowiązek złożyć zeznania.
Generalnie każdy musi złożyć zeznania w charakterze świadka, odmowa składania zeznań co do zasady przysługuje jedynie wyjątkowo, np. najbliższej rodzinie oskarżonego. Wszystkie pozostałe osoby muszą podzielić się z sądem swoją wiedzą o sprawie. Jednak przepisy dopuszczają sytuacje, kiedy to świadek może uchylić się od odpowiedzi na poszczególne pytanie, w tym zakresie szczegółowe regulacje zależą od typu sprawy. W sprawach karnych świadek może uchylić się od odpowiedzi na konkretne pytanie (tylko na konkretne pytanie, nie może odmówić zeznań w ogóle), jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Natomiast w sprawach cywilnych takich powodów odmowy odpowiedzi na pytanie może być więcej – świadek może nie odpowiadać na pytanie nie tylko obawiając się odpowiedzialności karnej (swojej lub osoby najbliższej), ale również gdyby poprzez udzielenie odpowiedzi narażał się hańbę albo na dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową albo jeżeli jego zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej.
Gdy otrzymujemy wezwanie z sądu, prokuratury czy policji, to znajduje się tam konkretna data, godzina i miejsce, gdzie należy się stawić. Nie oznacza to jednak, że bezwzględnie trzeba pojawić się na sali rozpraw w terminie i miejscu wyznaczonym przez sąd. Jeżeli mamy poważny powód (choroba, ważny wyjazd służbowy, zaplanowany wcześniej i opłacony wyjazd wakacyjny), to możemy usprawiedliwić swoją nieobecność. Trzeba jednak w takiej sytuacji jak najszybciej złożyć do sądu pismo wyjaśniające sytuację, w razie potrzeby dołączyć dokumenty. Każde pismo kierowane do sądu oznaczamy sygnaturą akt sprawy widniejącą na wezwaniu. Również jeżeli nastąpi nagła sytuacja – np. wypadek samochodowy i wielokilometrowy korek na drodze wiodącej do sądu – i nie będziemy mogli stawić się na rozprawę, to należy poinformować (telefonicznie) sąd o takiej nagłej sytuacji.
Warto również wiedzieć, że w przypadku otrzymania wezwania z sądu znajdującego się daleko od naszego miejsca zamieszkania, świadek może prosić sąd o przesłuchanie na miejscu, w sądzie w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. O ile na przykład mieszkaniec Legionowa będzie musiał stawić się jak świadek na rozprawie w Legionowie czy też w Warszawie, to już w przypadku otrzymania wezwania z sądu z Gdańska czy Krakowa może wnosić o przesłuchanie na miejscu, w Legionowie. W takiej sytuacji sąd może zarządzić przesłuchanie w drodze telekonferencji sądowej.

Oczywiście decyzja należy do sądu

Co grozi za zignorowanie wezwania z sądu i nieobecność świadka na rozprawie bez usprawiedliwieni? Przede wszystkim grzywna (nawet kilka tysięcy złotych!) i konieczność stawienia się na kolejnym terminie rozprawy. Co ważne – jeżeli świadek nie stawi się na rozprawie, sad ukarze go grzywną, ale na następną rozprawę świadek już przyjdzie i zeznania złoży, to może prosić sąd o uchylenie wcześniejszej grzywny. Decyzja należy do sądu, ale zdarza się, że sądy „przyjmują przeprosiny” i grzywnę anulują. A co jeśli, pomimo ukarania grzywną, świadek nadal nie stawia się na wezwanie sądu? W takiej sytuacji sad może podjąć radykalne działania – z doprowadzeniem niesubordynowanego świadka do sądu przez policję włącznie! Wieczorne zatrzymanie przez policje, noc na komisariacie, a następnie transport do sądu w asyście funkcjonariuszy policji, to „przygoda”, którą niekoniecznie warto przeżyć.

adwokat
Joanna Wędrychowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *