Facebook

LEGIONOWO. Pod ostrzałem pytań

2015-04-01 3:01:00

Kilkaset osób wzięło udział w środowej debacie na temat bezpieczeństwa. I choć debata zaczęła się od próby uspokojenia nastrojów i naprawy wizerunku po niedawnych wydarzeniach po chwili przyjęła właściwą formę. Pytań do policji i władzy nie brakowało. Również tych niewygodnych

MARCIN CHOMIUK

m.chomiuk@toiowo.eu

W środę 25 marca w sali widowiskowej legionowskiego ratusza spotkali się samorządowcy, policjanci, ale przede wszystkim mieszkańcy. Pytania tych ostatnich były bardzo różne, od tych dotyczących indywidualnych przypadków po odnoszące się do szerszego aspektu bezpieczeństwa w mieście. Pod adresem policji i samorządowców padło sporo gorzkich słów, ale nie zabrakło też podziękowań za to, że Legionowo jest bezpieczne.

Nieróbstwo i bałagan?

– Na tym małym, zwartym terenie musi obcować, funkcjonować, współżyć kilka tysięcy mieszkańców (…). To jest oczywiste, że czasami dochodzi do sytuacji, do których dochodzić nie powinno (…) – mówił rozpoczynając debatę prezydent Roman Smogorzewski. Niedługo później do głosu dopuszczono mieszkańców. Niektórzy z nich wytykali policji nieróbstwo i bałagan, kibice mówili o prześladowaniach po powrotach, mieszkańcy bloków prosili o kamery monitoringu miejskiego, a inni chwalili policję i prosili by nie ulegała naciskom i pracowała na dotychczasowym poziomie. Momentami wyglądało to tak jakby część z osób przyszła do sali widowiskowej utwierdzić się w przekonaniu, że Legionowo jest jednym z najbezpieczniejszych miast. Jednak nie wszyscy.

Kibice zaproszeni

– Przyszedłem podziękować policji, prokuraturze legionowskiej za ich nieróbstwo i bałagan. To mnie tu ściągnęło – mówił Andrzej Dudek. Mężczyzna opowiedział o tym, że w październiku 2012 roku jego syn popełnił samobójstwo. – Przesłuchano tylko i wyłącznie mnie, nikogo więcej. Po trzech tygodniach dostałem zawiadomienie o odmowie wszczęcia postępowania – mówił.

– Ja mam proszę pana 40 lat i wracając do domu jestem trzepany jak gówniarz 17-letni, sprawdzany czy mam narkotyki w skarpetkach, czy mam narkotyki w majtkach – mówił z kolei jeden z kibiców.

– Proszę mi dać troszeczkę czasu, a myślę że współpraca pomiędzy kibicami Legii a policją naprawdę będzie na dobrym poziomie – odpowiadał insp. Waldemar Perdion, nowy komendant legionowskiej policji.

 Prośby o kamery

Mieszkańcy opowiadali też o sytuacjach, podczas których wezwana na miejsce policja przyjeżdżała nawet po 45 minutach. O tym, że policjanci nie robią sobie nic z pędzących ulicami miasta samochodów i nie patrolują nocą okolic parków i osiedli.

–  Czemu ta policja, ta straż miejska nie przyjeżdża w godzinach wieczornych, kiedy jest problem żeby otworzyć okno, bo słyszy się takie rzeczy, że nie chciałabym, żeby moje dziecko mogło je powtarzać – mówiła jedna z  mieszkanek. Pytała również o monitoringi

– Koszt takiej kamery to jest około 30 tys. zł razem z montażem. Dokonujemy trudnych wyborów. Zaczynaliśmy od 30 kamer, mamy 36. Zastanowimy się nad tą lokalizacją – mówił prezydent. Koniec końców obiecał, że w pobliżu osiedla przy ul. Leśnej zostanie zamontowana kamera.

Komentarze

1 komentarz

  1. EWA odpowiedz

    Zobaczcie ile jest punktów gier hazardowych w Legionowie? to źródła zagrożenia, patologii i wielkich tragedii ludzkich. Czy Smogorzewski tego nie widzi i dale pozwolenia bez opamiętania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *