Facebook

LEGIONOWO. Bestialsko zamordowana?

2015-04-22 3:01:00

W niedzielę 19 kwietnia na prywatnej posesji przy ulicy kardynała Stefana Wyszyńskiego 7 w Legionowie znaleziono zwłoki 64-letniej Wandy M. Najprawdopodobniej kobieta zmarła na skutek ciężkiego pobicia

DARIUSZ BURCZYŃSKI

d.burczynski@toiowo.eu

– Na terenie posesji odnaleziono zwłoki kobiety. Nadal trwają czynności, toczy się śledztwo. Po więcej wyjaśnień odsyłam do Prokuratury Rejonowej w Legionowie – enigmatycznie wyjaśnia nadkom. Artur Bartczak z KPP w Legionowie. O pobiciu 64-latki zawiadomił pogotowie ratunkowe jej syn mieszkający w drugim budynku na tej samej posesji. Lekarze jadąc na miejsce zdarzenia zawiadomili policjantów.

Przemoc domowa przyczyną tragedii?

O napaść na 64-latkę podejrzewany jest jej konkubent. Aktualnie został on już przez śledczych zatrzymany celem złożenia wyjaśnień. – W domu znaleźliśmy kobietę. Na razie nie wiadomo co się tam dokładnie wydarzyło, to wyjaśni śledztwo – informuje Katarzyna Ryniewicz-Smela z Prokuratury Rejonowej w Legionowie. – Wszczynamy czynności z art. 156 paragraf 3 kk. Zatrzymaliśmy konkubenta, który jeszcze nie został przez nas przesłuchany ponieważ w momencie zatrzymania był nietrzeźwy. Nie mogę ujawnić jakie dowody zabezpieczyliśmy. Kluczowa będzie kwestia wyników sekcji zwłok, która odbędzie się najprawdopodobniej jutro (we wtorek 21 kwietnia – przyp. red.) – zaznacza prokurator.

Sama się zabiła?

– Po godzinie 15.00 na terenie posesji była jeszcze policja i karetka.  Tak myślałem, że chodzi o coś poważnego. Kiedyś musiało dojść do tragedii za drzwiami tego domu, tam były częste libacje – opowiada jeden z okolicznych mieszkańców. – Pani Wanda sama często lubiła sobie wypić – dodaje. Według innego sąsiada mąż Wandy M. już od kilku lat nie żyje. Ale w ostatnim czasie miała 40-kilkuletniego konkubenta. – Oboje lubili sobie wypić. Jej szwagier powiedział mi, że poprzedniej nocy pani Wanda stłukła coś szklanego i sobie poraniła rękę. Nad ranem konkubent wstał i zauważył, że jego partnerka jest martwa i zakrwawiona. Szybko pobiegł do jej syna powiadomić go o tym, co zastał nad ranem. Biedaczka wykrwawiła się pewnie tej nocy – relacjonuje jeden z sąsiadów.

Szukali dowodów w szambie

Na miejscu oprócz pogotowia ratunkowego, policji  i prokuratora dyżurnego, interweniowali także  strażacy. Jak nas poinformowano działali oni na prośbę policji, m. in. pomagali w działaniach operacyjnych. Strażacy sprawdzali, czy w zbiorniku szamba znajdującym się na posesji denatki nie ma ukrytych jakichś dowodów zbrodni, których konkubent mógłby chcieć się pozbyć. Nic nie znaleźli. Za to śledczy zabezpieczyli dowody i narzędzia zbrodni, które były w mieszkaniu. Sprawdzają również wszystkie okoliczności zdarzenia, jak i to, czy podejrzewany przez nich o ten czyn konkubent był już wcześniej karany. Kolejną czynnością procesową będą przesłuchania świadków, jak i samego konkubenta. Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *