Facebook

LEGIONOWO. Wypadku nie było?

2015-06-10 11:11:45

76-letnia schorowana kobieta nie może otrzymać odszkodowania od ZTM za wypadek w autobusie linii 723 na przystanku przy ulicy Siwińskiego w Legionowie. Kiedy kobieta wysiadała, autobus niespodziewanie ruszył. Przebiegu zdarzenia nie potwierdza kierowca autobusu, dlatego kobieta szuka świadków

29 września 2014 roku 76-letnia pani Maria wracała z rehabilitacji w przychodni na ulicy Sowińskiego w Legionowie. Był to pierwszy dzień rehabilitacji tuż po tym, jak kobieta miała operowane kolano i autoprzeszczepie kości udowej. Ponieważ kobieta porusza się o kulach, postanowiła podjechać autobusem. O godzinie 17.53 na przystanku Siwińskiego tuż przy miejskim targu doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Autobus niespodziewanie ruszył

– Chciałam wysiąść z autobusu linii 723, ale najpierw musiałam odczekać aż wszyscy wyjdą. Wówczas przez otwarte drzwi autobusu wysunęłam prawą kulę i nią machnęłam dając znak kierowcy żeby nie ruszał. Kiedy lewą kulą dotknęłam bruku, a lewą nogę miałam w powietrzu wówczas autobus ruszył z przystanku przy otwartych drzwiach. To spowodowało, że zostałam wyrzucona przez otwarte drzwi – żali się pani Maria. Kobieta upadła uderzając lewą częścią głowy o bruk. – Kiedy trzasnęłam o bruk okulary korekcyjne, które nosiłam rozpadły się, a wielka rana i krwiak, który utworzył się po silnym uderzeniu spowodował, że na lewe oko nic nie widziałam – wspomina kobieta. Kiedy leżała na chodniku do poszkodowanej wyszedł około 30-letni kierowca, który powiedział, że zadzwonił po pogotowie ratunkowe nakazując jej czekać na przybycie karetki.

Skutki wypadku

Poszkodowana trafiła do szpitala na Bródnie, gdzie została przebadana. Lekarz specjalista opisał urazy, których doznała kobieta w wypisie szpitalnym. – W tej chwili czuję się bardzo źle. Przez 2 miesiące nie widziałam na prawe oko i teraz nie mogę czytać. Mam bardzo silne bóle głowy okolicy czołowo-skroniowej, zawroty głowy, zaburzenia równowagi i orientacji przestrzennej, nie mogę spać. Mam lęk przed jazdą autobusem. Jestem osobą samotną i bezradną. Muszę brać silne leki przeciwbólowe i nasenne – żali się 76-letnia legionowianka. Pani Maria swoje cierpienie fizyczne wyceniła na 50 tys. złotych, plus 15 tys. złotych za szkody własne, czyli leczenie uszkodzonych zębów, zakup nowych szkieł korekcyjnych i pozostałych strat finansowych.

Trudności z odszkodowaniem

Jak się okazuje ZTM nie poczuwa się do odpowiedzialności twierdząc, że to linie autobusowe są odpowiedzialne za przewóz pasażerów. ZTM przekazał roszczenia pani Marii przewoźnikowi. Z kolei ich ubezpieczyciel nie zgadza się na wypłatę odszkodowania argumentując to tym, że nie ma dowodu w postaci zeznania chociażby jednego świadka. Natomiast kierowca feralnego kursu nie przyznaje się do winy. 76-latka prosi o kontakt świadków tamtego zdarzenia, którzy swoimi zeznaniami pomogliby w uzyskaniu odszkodowania potrzebnego na sfinansowanie rehabilitacji. Ewentualnych świadków prosimy o pilny kontakt z naszą redakcją.

d.burczynski@toiowo.eu

DARIUSZ BURCZYŃSKI

Podobne artykuły

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *