Facebook

RAPORT. Z PODWARSZAWSKIEJ NOCLEGOWNI: Najważniejsze: zachować biurka i fotele

2018-12-18 9:42:39

W noclegowni: zmiany, zmiany, zmiany… Kierownik butny, wyniosły i arogancki, dotąd zwykle lekceważył przeciwników i obrażał ludzi. Na pisma nie odpowiadał, prawdy nie mówił i informacji nie udzielał. Teraz jakby podkulił ogon. Najwyraźniej w obawie przed rosnącą w siłę opozycją, pewnie aby ją udobruchać, sam postanowił oddać jej najładniejszą komórkę

Maciej Lerman

W ten sposób Komisja Rewizyjna rady miasta padła łupem opozycji z PiS. Nie byłoby to możliwe, gdyby nowego przewodniczącego i innych członków komisji, której rolą jest kontrolowanie władzy, nie poparli także ludzie prezydenta. Co więc się stało?

Od razu tu i ówdzie, po kątach noclegowni zaczęli mówić, że wystraszony kierownik dogadał się ze swoimi, do tej pory, największymi przeciwnikami. Inaczej nie byłoby to możliwe. Ale co im obiecał? A co oni jemu obiecali? – tego na razie nie wiadomo. Pewnie za cenę zachowania fotela, biurka i innych przywilejów, musiał przyrzec, że się zmieni i będzie już dobry dla wszystkich pensjonariuszy. Ale jak długo to potrwa? Pewnie dotąd, dopóki komuś innemu nie zamarzy się fotel kierownika.

Tę słabość szefa widzą już inni lokatorzy noclegowni. Bardzo szybko skurczyło się grono wiernych i zaufanych współpracowników. Jedni przestali donosić, inni natomiast zaczęli donosić już komuś innemu. Dlatego pewnie teraz sam zaufany zastępca kierownika ma równocześnie zarządzać kotłownią. Mówią też, że od dawna miał na kotłownię chrapkę. Zamiast ciągle wykonywać polecenia kierownika, teraz sam, przynajmniej na pół etatu, będzie mógł rozkazywać innym. A podwładni, już trzęsą spodniami.

O jego poprzedniku mówiono, że jest niegroźny i co najwyżej przemaluje kominy na czerwono. Tymczasem zaprowadził nowe porządki, pozwalniał fachowców i pozatrudniał własnych ludzi. Nowy jest młodszy i bardziej ambitny, dlatego strach jest też dużo większy przed zmianami. Mówią jednak, że nowemu szefowi tak spodobały się nowe biurko, fotel i gabinet, że w ogóle nie zamierza go opuszczać. Usiadł i siedzi…, zapewne nie wstał z fotela jeszcze do tej pory…

ML

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *