Facebook

SEROCK. Burmistrz zezwolił na wycinkę 67 drzew

2017-02-13 3:15:13

Wizja lokalna w Rezerwacie Przyrody Wąwóz Szaniawskiego wykazała, że doszło tam do wycinki 67 drzew, które miały zagrażać bezpieczeństwu użytkowników drogi. Na wycinkę burmistrz wydał pozwolenie. Zdaniem mieszkańców, wycinka części drzew była niepotrzebna. Dziś nie da się jednak tego stwierdzić, bo drzewa zniknęły z Rezerwatu.

Przypomnijmy. Przed 2 tygodniami czytelnicy zaalarmowali redakcję TiO o dewastacji drzew w Rezerwacie Przyrody Wąwóz Szaniawskiego w Jadwisinie. Wśród wyciętych drzew, miały być te, które zasiedlały chronione gatunki ptaków, w tym dzięcioł czarny. Usunięty miał być również wiekowy dąb, oznaczony tabliczką „Pomnik Przyrody”.

Drzewa zagrażały użytkownikom drogi
Na wizję lokalną w dniu 1 lutego br. przybyli przedstawiciele Konserwatora Przyrody, Urzędu Miasta i Gminy Serock oraz zarządcy terenu, a także były radny Rafał Tyka. Jak się okazało, wycinka pod względem formalnym była zgodna z prawem. Zgodę na usunięcie 67 drzew wydał burmistrz Sylwester Sokolnicki, w trosce o bezpieczeństwo użytkowników, przebiegającej tamtędy drogi. Według urzędników, na drogę gminną ul. Szaniawskiego i na parking przy ośrodku, przewracały się drzewa, stwarzając tym samym zagrożenie. – Spośród drzew, które zostały wycięte nie ma z pewnością Pomnika Przyrody – poinformowała nas kierownik Referatu Ochrony Środowiska Anna Kamola.

Kontrola po wycince
Zdaniem przedstawicieli Konserwatora Przyrody, decyzja o wycince drzew nawet w rezerwacie, należy do lokalnych władz, gdy drzewa te zagrażają bezpieczeństwu. Dlatego przedstawiciele ci nie byli na miejscu przed wycinką, ale otrzymali tylko dokumentację od UMiG w Serocku. Przedstawiciele Referatu Ochrony Środowiska zapewniali natomiast, że do wycinki zakwalifikowano tylko te drzewa, które trzeba było wyciąć. Konieczność usunięcia części drzew kwestionował natomiast były radny Rafał Tyka. Urzędnicy nie byli jednak w stanie stwierdzić jakie były przyczyny wycinki poszczególnych drzew, bo nie było tego w dokumentacji.

Kto wywozi drzewo z rezerwatu?
Nasi rozmówcy mieszkający w pobliżu rezerwatu twierdzą, że w ostatnim czasie drzewa często wycinane są w rezerwacie, a ponadto ścięte drewno jest wywożone. Tymczasem przedstawiciele konserwatora mówili, że drzewa powinny zostać na miejscu, w którym się przewróciły. Na tym polega m.in. specyfika rezerwatu przyrody. Tylko w wyjątkowych przypadkach możne je zabrać, gdy np. przewrócą się na drogę i nie można bez powodowania większych zniszczeń przesunąć ich w dogodne miejsce. Wywożenie drewna z rezerwatu, niepokoi mieszkańców także z innego powodu. Po usunięciu pniaków nie można bowiem już stwierdzić, czy na prawdę były suche, ile ich wycięto, a także czy nie było na nich gniazd i ptasich dziupli.
Z niepotwierdzonych jeszcze informacji wynika, że w rezerwacie Szaniawskiego planowane są kolejne wycinki drzewostanu.

WD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *