Facebook

SIATKÓWKA. Błąd gonił błąd. DPD Legionovia – Enea PTPS Piła 2:3

2020-02-12 6:45:27

Kapitan legionowianek, Iza Lemańczyk robiła w tym meczu co mogła, ale….  
Fot. fotoMiD

W 18.kolejce rozgrywek LSK siatkarki DPD Legionovii przegrały 2:3 Z Eneą PTPS Piła. To druga kolejna porażka (po 1:3 w Radomiu) z teoretycznie niżej notowanym rywalem. Na wizerunku zespołu Alessandro Chiappiniego, okrzykniętego już mianem rewelacji sezonu, pojawiły się spore rysy


Telewizyjny komentator piątkowego spotkania stwierdził na koniec eufemistycznie , że w tym meczu było wszystko. Wolne żarty: trochę emocji w końcówkach czterech setów, pojedyncze dobre akcje po obu stronach siatki i cała masa błędów w wykonaniu obu zespołów. W tych ostatnich „górą” była nasza drużyna i to ostatecznie zadecydowało o zwycięstwie pilanek, które tym samym zrewanżowały się naszej drużynie za porażkę na swoim terenie (1:3).
Nasz zespół popełnił w tym meczu aż 35 błędów! (10 w zagrywce, 6 w przyjęciu, 19 w ataku), przy 27 błędach rywalek. Gorzej też zaprezentował się w bloku (11/13), a że przyjęcie było na podobnym poziomie, na dobrą sprawę atutów na to, aby tego dnia pokonać ekipę trenera Mirosława Zawieracza – nie było. Legionowianki swą grą męczyły siebie, kibiców… Doszło do tego, że raczej konserwatywny w trzymaniu się swej żelaznej szóstki trener Chiappini, tym razem dość szybko ( bo w drugim secie) zdecydował się na zmiany. I choć Aleksandra Wójcik (za Justynę Łukasik) i Magdalena Damaske( za Juliette Fidon-Lebleu) nie zawiodły, to te roszady nie pomogły, bo … zespół jako całość zaprezentował się kiepściutko.

Pierwszy set tego meczu, od początku do końca pod całkowitą kontrolą gości, był dość symptomatyczny, zwiastował przykrą dla naszej drużyny niespodziankę. W zasadzie pilanki nie robiły wiele by dopisywać do swego konta kolejne punkty. Grały w miarę poprawnie, konsekwentnie w obronie (brawo polskie libero Magdalena Saad) i czekały na prezenty (czytaj – błędy) po naszej stronie siatki. Jak już wspomniałem w tym elemencie gry nasze dziewczyny były tego dnia szczodre. W połowie drugiego seta wydawało się, że nasze siatkarki opanowały drżenie rąk. Wyszły na pierwsze prowadzenie w meczu (10:9), potem było 17:12, 20;16 22:17, ale w samej kocówce zrobiło się „gorąco”. Na szczęście aut zagrywki pilskiej rozgrywającej S. Witkowskiej doprowadził w meczu do remisu 1:1. Trzeci set, mimo, że nasza drużyna prowadziła w nim w pewnym momencie 17:14, zakończył się w odwrotnym stosunku (23:25) dla zespołu gości. W czwartej partii, choć nasz drużyna prowadziła już 17:13, a potem 22:18, zdobycie choćby punktu w tym meczu wisiało dla legionowianek na włosku. Alicja Grabka postanowiła zamęczyć Magdę Damaske dając jej cztery razy z rzędu piłki do ataku. Zrobiło się 22:22, a nawet po ataku pilskiej zmienniczki O. Urban – Aleksandry Kazały nawet 24:23 dla rywalek. Nasza drużyna wygrała jednak trzy kolejne piłki doprowadzając do tie-breaku. W nim nasz zespół gonił wynik, aż po udanym ataku Julie Oliveiry Souzy, doprowadził do remisu (11:11). Ostatnie dwa akcje tego spotkania należały jednak do pilanek, a mecz nieudanym atakiem zakończyła Olga Strantzali.
W tym tygodniu, przed znajdującym się w sportowym „dołku” zespołem Legionovii, dwa spotkania. W środę w Nowym Dworze Mazowieckiem (godz. 19) pucharowe z miejscowym NOSiR-em, a w sobotę (godz. 17.30) do Legionowa przyjeżdża drużyna wicemistrza kraju, czyli zespół Grot Budowlani Łódź, m.in. z byłą „naszą” Anią Bączyńską w składzie.
DPD Legionovia – Enea PTPS Piła 2:3(18:25, 25:23,.23:25,26:24, 13:15). Legionovia: Grabka(2), Fidon-Lebleu(9), Łukasik (2), Oliveira Souza (18), Strantzali (17), Tokarska (7), Lemańczytk (libero) oraz Damaske (15), Zdovc Sporer, Wójcik (6), Matejko, Adamek (libero) . Dla Piły najwięcej punktów zdobyły: 17- Paula Słonecka, 16- Żaneta Baran (MVP meczu) 11 – Olivia Urban).

(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *