Facebook

SIATKÓWKA. Błąd gonił błąd

2017-02-01 3:40:14

Legionovia, w 18. kolejce Orlen Ligi, w sobotę pokonała Pałac Bydgoszcz 3:2. Jest czwarte zwycięstwo w rozgrywkach, wreszcie wygrany tie–break podopiecznych trenera Roberta Strzałkowskiego. Jednym słowem – sukces, dwa punkty dopisane…

Wynik „poszedł w świat”. O sportowym poziomie tego spotkania, niestety, niewiele dobrego da się napisać. W tym meczu drużyn z dolnych rejonów tabeli, siatkarki głównie wymieniały się „uprzejmościami” – błąd gonił błąd. Szara rzeczywistość dolnych rejonów tabeli zamkniętej OL.

Było 2:0
Legionowianki wygrały dwa pierwsze sety spotkania w Arenie Legionowo. Pierwszego na przewagi, drugiego w samej końcówce, kiedy od stanu 20:20 ręce bardziej zatrzęsły się „Pałacankom”. Statystyki tych dwóch partii mówią w zasadzie wszystko. Nasze siatkarki zdobyły w nich 20 punktów po błędach rywalek, podopieczne trenera Adama Grabowskiego też sporo, bo aż 15. Cóż, siatkówka jest podobną grą błędów. Jaśniejszymi postaciami w tej części spotkania w naszym zespole, w moim odczuciu, były: środkowa, kapitan Iga Chojnacka, atakująca Ania Bączyńska i libero też Ania – Korabiec.

Pałac odrobił straty
Trzeci set w zasadzie bez historii. Bydgoszczanki szybko odrobiły początkowe straty punktowe i od stanu 6:6, ich dominacja rosła, nie podlegała dyskusji. Pierwszoplanową postacią w tym zespole była ukraińska środkowa, Natalia Misiura. Widać było spokój i doświadczenie „Jadzi” czyli Joanny Kuligowskiej, a na rozegraniu tego dnia od Marleny Pleśnierowicz lepiej się czuła młodziutka Paulina Bałdyga.
Wydawało się, że w czwartym secie nasze dziewczyny chcą powalczyć o pełną pulę punktową. Co prawda stale goniły rywalki (2:3, 7:8 a nawet 16:17, po akcji meczu zakończonym atakiem Moniki Bociek), ale przyjezdne w końcówce uciekły na 20:24 i… Nasz zespół przy serwisie Eweliny Mikołajewskiej odrobił straty, by jednak przegrać seta na przewagi. Tym samym trzy punkty uciekły legionowianom. Skutecznie powalczyły jednak o dwa.

Nasz tie–break
Tie–break był nasz, od początku do końca (4:0, 5:1,8:3, 13:5). Rozgrzała się Monika Bociek, pochwały należą się dawno nie widzianej na boisku Kasi Połeć, także drugiej środkowej w decydującej partii, czyli Joasi Pacak. Podobno legionowska klątwa piątego seta została więc przełamana. Dziewczyny, także sztab trenerski, kibice, mogli się cieszyć z czwartego w rozgrywkach OL zwycięstwa. I tylko te statystyki. Zawstydzające. W błędach zagrywki 20/10 dla Legionovii, w przyjęciu ciut „lepsze” rywalki (8/9), w błędach ataku też prawie remis (15/14). W sumie oba zespoły oddały przeciwnikom ponad 70 punktów(!), w tym zwycięska Legionovia aż 43! Nie śrubujcie dziewczyny tego rekordu! Zdaję sobie sprawę, że taka gra jak w zwycięskim meczu przeciwko Turonowi Dąbrowa Górnicza zdarza się od święta, ale…
MVP spotkania – Ala Grabka.

Legionovia – Pałac Bydgoszcz 3:2 (28:26, 25:21, 14:25, 26:28, 15:8). Legionovia: Grabka (5), Rasińska (12), Alagierska (6), Bączyńska (9), Mikołajewska (9), Chojnacka (14), Adamek, Korabiec (obie libero), Pacak (6), Grzelak, Wawrzyniak, Połeć (5), Bociek (11), Skiba (2).

Dla Pałacu najwięcej punktów zdobyły: 17 – Natalia Misiura, 16 – Ewelina Krzywicka, 12 – Marta Jagodzińska.

JERZY BUZE

sport@tio.com.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *