Facebook

SIATKÓWKA. Gorzki puchar, Piła za mocna

2017-01-26 11:46:45

Puchar Polski z głowy, „bęcki” z Piłą w Orlen Lidze. Minorowo zaczyna się rok 2017 dla siatkarek Legionovii. A mogło się wydawać, że podopieczne trenera Roberta Strzałkowskiego złapały już właściwy rytm, kiedy pod koniec grudnia ubiegłego roku, odprawiły z kwitkiem (3:1) znacznie wyżej notowany zespół Tauronu Dąbrowy Górniczej.

Pucharową przygodę legionowianki zakończyły na 1/8 aktualnej fazy tych rozgrywek. Zakończyły w ostatnią środę dość niespodziewanie, bo przed niespełna miesiącem tego samego rywala pokonały w OL, z pewnymi problemami ale 3:1. Drużyna Nicoli Vettoriego, czyli Giacomini Budowlani Toruń, odrobiła jednak uważnie pierwszą legionowską lekcję i tym razem była w Arenie górą.

Od 2:0 do 2:3
Takie mecze bolą i niezbyt dobrze świadczą o zespole, który wygrywa dwa pierwsze sety. Tym bardziej, że w trzeciej partii nasze siatkarki mając pięć meczboli nie potrafiły tego faktu wykorzystać. Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3 – mówi siatkarskie porzekadło i tego na własnej skórze doświadczył w 1/8 PP legionowski zespół. Przegrał trzeciego seta, potem gładko czwartego, a końcówce tie–breaku Legionovia popełniła trzy błędu z rzędu i musiała przełknąć gorzki smak pucharu. W zupełnie odmiennych nastrojach były rywalki, dzielny beniaminek OL. Zwłaszcza te najlepiej punktujące z torunianek: Kanadyjka – Rebecca Pavan (29 pkt), Białorusinka – Maryna Paulawa (15 pkt) i Polka – Patrycja Polak (także 15 pkt).

Legionovia – Giacomini Budowlani Toruń 2:3 (25:18, 25:23, 25:27, 15:25, 14:16). Legionovia: Grabka (3), Rasińska (12), Chojnacka (10), Bociek (13), Mikołajewska (11), Alagierska (13), Korabiec (libero) oraz Grzelak, Wawrzyniak, Bączyńska (1), Skiba, Adamek (libero).

Ola Rasińska w ekspresyjnej akcji w obronie Fot. fotoMiD

Ola Rasińska w ekspresyjnej akcji w obronie Fot. fotoMiD

Godzinka z prysznicem
Sobotni mecz legionowianek z 17. kolejki OL, trwał znacznie krócej niż sama podróż do Piły. Na parkiecie dokładnie po godzinie i 9 minutach (czystej gry) były po „zabawie”. Gdyby Piła była na wyciągnięcie ręką od Legionowa, niektóre z naszych siatkarek – maturzystek zdążyłby z pewnością na swoją studniówkę. A tak? W Pile szybkie „bańki”, studniówka (było nie było wydarzenie, które przechodzi do wspomnień) przeszła koło nosa.

Pilanki w sobotę potwierdziły, że są zespołem środka tabeli. Chciały się też przed własną publicznością zrehabilitować nie tyle za jesienną porażkę w Legionowie, co za pucharową (2:3) wpadkę z pierwszoligową Wisłą Warszawa. Tylko na początku drugiego seta gospodynie miały z legionowiankami pewne kłopoty, ale dość szybko sobie z własnymi słabościami poradziły. Drużyna trenera Jacka Pasińskiego cały mecz miała w zasadzie pod kontrolą. Lepiej serwowała, miała lepszy blok, ciut lepiej grała w ataku, więcej też punktów zdobyła po błędach rywalek. Nasz zespół niby się starał, ale generalnie rzecz ujmując – z małymi wyjątkami – rozczarował.
W najbliższą sobotę (godz. 18) w Arenie Legionowo nasze siatkarki zagrają z Pałacem Bydgoszcz. Czy pokuszą się o czwarte zwycięstwo w rozgrywkach OL, spróbują się odbić od dna tabeli? Dodajmy jeszcze tylko, że Legionovia ma do rozegrania trzy spotkania zaległe (z Budowlanymi Łódź, Muszynianką i Chemikiem Police), ale w nich o punkty będzie trudno.

W akcji legionowskie libero, Ania Korabiec Fot. fotoMiD

W akcji legionowskie libero, Ania Korabiec Fot. fotoMiD

Enea PTPS Piła – Legionovia 3:0 (25:20, 25:21, 25:18). Legionovia: Grabka (2), Rasińska (2), Alagierska, Bociek (12), Mikołajewska (4), Chojnacka (7), Adamek (libero) oraz Pacak (6), Bączyńska (4), Skiba (2), Wawrzyniak, Korabiec (libero).
Dla PTPS Piła najwięcej punktów zdobyły: 15 – Anita Kwiatkowska (MVP spotkania), 12 – Agata Babicz, 11 – Alekxis Austin.

JERZY BUZE
sport@tio.com.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *