Facebook

SIATKÓWKA. Jeden punkt z wiceliderem – Legionovia – ŁKS Łódź 2:3

2018-02-21 3:49:42

Mecz z wiceliderem odbywał się w 22 rocznicę urodzin Magdaleny Damaske. Swój jubileusz Magda uczciła doskonałą grą, była też najlepiej punktującą zawodniczką meczu. Był też okolicznościowy bukiet kwiatów dla jubilatki      
Fot. fotoMiD

W poniedziałek, w meczu 18.kolejki Ligi Siatkówki Kobiet legionowianki były blisko sprawienia sporej niespodzianki, wygrania spotkania z wiceliderem. Niestety, zamiast siódmego zwycięstwa, dwunasta porażka w rozgrywkach. Szkoda, bo nasze siatkarki walczyły, mecz był emocjonujący, a łodzianki wygrały tie-breaka „rzutem na taśmę” 15:13


Rywalki przyjechały do Legionowa „poobijane”. ,Z bandażami na nogach ( R. Bidas) i rękach (K.Strasz), na dodatek skręcenia kostki na początku pierwszego seta doznała I. Kowalińska, a Z. Efimienko im bliżej końca spotkania, tym coraz mocniej odczuwała ból w nodze.
Mimo przeciwności losu zespół słowackiego trenera Michala Maska rozpoczął spotkanie zgodnie z planem. Wygrał pierwszego seta, mimo, że nasze dziewczyny do stanu 16:16 trzymały się dzielnie. Kiedy wydawało się, że i drugiego łodzianki mają pod kontrolą (pro wdziały 24:18), przy serwisie Magdaleny Damaske straciły z rzędu siedem punktów. Niespotykane! Kapitalnie sprawdziala się w Legionovii tzw. podwójna zmiana (na boisku pojawiły się Bączyńska i Grabka). Walkę na przewagi, z której kibice chyba zapamiętają dwie kapitalne obrony Ani Korabiec w jednej akcji, lepiej nerwowo wytrzymała Legionovia. Na tablicy wyników po dwóch partiach był remis.
Trzeci set od stanu 8:8 toczył się pod dyktando naszej drużyny i zapisał się najdłuższą akcją spotkania (przy stanie 12:9), po której obie drużyny „oddychały rękawami’. W końcówce czwartego seta, tym razem pod dyktando zespołu gości, wydawała się, że nasze siatkarki mogą zagrać o pełną pulę punktową, powtórzyć finisz z drugiej partii. Niestety, zespoł gości był tym razem czujny. Tie-break był wyrównany. Legionovia prowadziła nawet 9:6, potem 12:9, ale ostatnie słowo należało do zespołu gości. Doprowadziły do remisu 13:13 i zdobyły dwa ostatnie punkty. Także dwa punkty w całym, emocjonującym, niespodziewanie wyrównanym spotkaniu. Jeden punkt zdobyty na wiceliderze nie poprawił miejsca Legionovii. Czwartego od końca, gorącego, parzącego, grożącego barażami. Do końca rozgrywek pozostało jeszcze jednak osiem kolejek.

Atakuje Anna Bączyńska. Ania dała dobrą zmianę w decydujących fragmentach drugiego seta     
Fot.fotoMiD

Legionovia – ŁKS Łódż 2:3 (21:25, 29:27, 25:16, 22:25, 13:15). Legionovia: Szpak (6), Mielczarek (11), Wójcik, Jasek (7), Damaske (26), Alagierska (11), Korabiec (Libero) oraz Pacak (5), Grabka, Bączyńska (16), Rasińska, Adamek (Libero). Dla ŁKS najwięcej punktów zdobyły: 21 – Agata Wawrzyńczyk (MVP spotkania), 20 – Reganie Bidas.
(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *