Facebook

SIATKÓWKA. Legionovia w czwórce

2016-02-23 6:27:44

Rozgrywki sezonu 2015/2016 Młodej Ligi Kobiet na finiszu.
Na placu boju pozostały cztery najlepsze, krajowe drużny. Jest wśród nich zespół Legionovii, prowadzony przez trenera Wojciecha Lalka. Final Four zostanie rozegrany w dniach 3–4 marca w Krapkowicach na Opolszczyźnie.

W ćwierćfinale rozgrywek legionowianki spotkały się w dwumeczu z zespołem Impelu Wrocław. Po zwycięstwie w Legionowie (3:0) drużyna W. Lalka pojechała na wrocławski rewanż może nie z duszą na ramieniu, ale nastawiona na ciężki bój. Wrocławianki zapowiadały, że nie oddadzą miejsca w pierwszej czwórce bez walki i tak właśnie wyglądał sobotni pojedynek. Ostatecznie nasze siatkarki wygrały w sobotę 3:2 (23:25, 25:18, 25:16, 25:27, 15:6) i ich udział w finałowym turnieju stał się faktem.

– Kadrowo, składem górowaliśmy nad rywalkami – mówi trener Wojciech Lalek. – Problemem była dla nas przede wszystkim hala, w której odbywał się rewanż. Obiekt przy ul. Krupnicze jest specyficzny. Dla drużyn przeciwnych to prawdziwa „Twierdza”. Boisko jest krótkie, w zasadzie brakuje miejsca na serwisy. Zanim się do tych specyficznych warunków przyzwyczailiśmy, zdążyliśmy przegrać pierwszego seta. Drugi i trzeci to już nasze wysokie zwycięstwa. W czwartym secie wrocławianki poderwały się do walki, a w końcówce tej partii pomagały im tzw. ściany. Np. udany atak Malwiny Smarzek sędziowie niespodziewanie uznali za autowy. Tie–break to już nasza zdecydowana dominacja. Dodam może, że gdybyśmy tego seta przegrali, to w niedzielę drużyny musiałby stoczyć trzeci pojedynek, także we Wrocławiu. W MLK zwycięstwo 3:0 traktuje się w taki sam sposób jak 3:2. Na szczęście nasze dziewczyny śpieszyły się do domu, część z nich wiedziała, że w poniedziałek czeka jest spotkanie w Orlen Lidze z Muszynianką – mówił pól serio, pół żartem mówi W. Lalek.

Dodajmy, że legionowski szkoleniowiec skorzystał we Wrocławiu ze wszystkich siatkarek, które zabrał na mecz rewanżowy. Zagrały więc w tym meczu na rozegraniu i Natalia Gajewska (MVP spotkania) i Alicja Grabka. Na przyjęciu wystąpiły: Aleksandra Wójcik, Ola rasińska, Klaudia Grzelak, Kasia Jędrzejewska i Basia Zakościelna. Jako atakujące grały: Malwina Smarzek i Monika Bociek. Trójka środkowych to Iga Chojnacka, Milena Paszyńska i Joanna Pacak, a na libero wystąpiły Adriana Adamek i Krysia Pietraszkiewicz. W drużynie przeciwnej nasz trener chwalił przede wszystkim grę przyjmującej Barbary Cembrzyńskiej.

Legionovia w rozgrywkach MLK, po niewyraźnym starcie, pozytywnie zaskoczyła. Awans do pierwszej czwórki, to w zasadzie powtórzenie sukcesu z ubiegłego roku, chociaż … W pierwszym swoim spotkaniu w Final Four nasze siatkarki trafiają na faworytki imprezy Atom Trefl Spot i w zależności od wyniku tego spotkania zagrają o zwycięstwo w imprezie, albo o miejsce trzecie. Drugą parę półfinałową turnieju w Krapkowicach tworzą zespoły Developresu Rzeszów i Budowlanych Łódź. Wcześniejsze więc oceny, że tzw. grupa północna (grupa „A”) fazy zasadniczej była mocniejsza od tej południowej znalazły potwierdzenie w sportowej rywalizacji. Z tej pierwszej w Final Four znalazły się trzy drużyny, z drugiej tylko jedna.

Jakim składem zagra w Krapkowicach Legionovia? – To zależy od tego jak władze klubu potraktują finał MLK, które rozgrywki będą dla nich priorytetem: MLK czy OL? Nie ulega wątpliwości terminarze rozgrywek zbytnio nam nie sprzyjają. Już w najbliższy czwartek rozpoczynają się ćwierćfinały MP Juniorek, w weekend jest też spotkanie OL, więc niektóre siatkarki na odpoczynek pzred turniejem w Krapkowicach miałby krótki odpoczynek. Potrzeba jest wcześniejsza gradacja sportowych celów klubu i ustalenie, które z siatkarek, gdzie zagrają – mówi W. Lalek.

JERZY BUZE

Fot. fotoMiD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *