Facebook

SIATKÓWKA.Panie zmienne są…. W środę 0:3, w sobotę 3:1

2017-10-30 6:49:35

Ewelina Mikołajewska jest chyba na początku sezonu najrówniej grającą legionowską zawodniczką Fot. fotoMiD

Legionovia ma za sobą drugą i trzecią kolejkę sezonu 2017/2018 w Lidze Siatkówki Kobiet. Podopieczne trenera Macieja Bartodziejskiego najpierw w środę nie sprostały na swoim parkiecie Developresoowi Rzeszów, przegrywając gładko 0:3, aby trzy dni później w Jelczu-Laskowicach pokonać wrocławski Impel 3:1. Uproszczając trochę te dwa diametralnie różne rezultaty można stwierdzić, że … kobiety zmiennymi bywają

Teoretycznie rzecz biorąc Developres i Impel to rywale tej samej klasy. Ubiegły sezonu zespoły te zakończyły rozgrywki na, odpowiednio, trzecim i czwartym miejscu. W przerwie w obu drużynach nastąpiły spore, by nie napisać diametralne zmiany. Rzeszowianki nadal uchodzą za jednego z faworytów rozgrywek, wrocławiankom, po odchudzeniu i odmłodzeniu składu , bliżej chyba będzie do dolnych niż górnych rejonów tabeli. Tyle tytułem dość ogólnego wprowadzenie by sympatycy naszego zespołu nie pomyśleli, że nasze panie są zespołem rzeczywiście bardzo chimerycznym, grającym raz na siak, a zaraz potem na tak.

 

Faworyt zrobił swoje

W środę w Legionowie, faworyzowany zespół włoskiego szkoleniowca Lorenzo Micelliego zrobił swoje. Wygrał łatwo, pewnie, kontrolując przebieg spotkania właściwie od pierwszej do ostatniej minuty. Nawet w trzecim secie, kiedy legionowianki najbardziej „postawiły się” rzeszowiankom, widać było gołym okiem, kto jest w tym meczu kim.

Anna Bączyńska po przeciętnym spotkaniu z rzeszowiankami zagrała kapitalne zawody przeciwko wrocławiankom Fot. fotoMiD

MVP środowego spotkania bardzo słusznie zresztą wybrano 28-letnią przyjmującą Developresu – Jelenę Błagojević. Bardzo przyjemnie patrzyło się na grę wszechstronnej reprezentantki Serbii, która na ostatnich ME zagrała jako…libero. Serbka zmieniła w tym sezonie Police na Rzeszów i nie ulega wątpliwości, że jest wzmocnieniem swej nowej drużyny. Podobnie jak belgijska przyjmująca Helene Rousseaux, czy rosyjska atakująca, 32-letnia Julia Andruszko. Na tle rzeszowianek nasze dziewczyny wypadły słabo, bezbarwnie. Alicja Grabka dostała lekcję gry na rozegraniu od doświadczonej Anny Kaczmar. Trudno było uwierzyć, że Małgorzata Jasek otrzymywała powołanie do kadry od Jacka Nawrockiego, a Adriana Adamek jest polską nadzieją na pozycji libero. Najrówniej grająca w naszym zespole Ewelina Mikołajewska plus okresowe przebłyski Anny Bączyńskiej, kilka silnych ataków Oli Rasińskiej. to o wiele za mało na pewne siebie rywalki. Dodam więc jeszcze tylko, że z pomeczowych statystyk wynika, że zespól gości był lepszy niemal we wszystkich elementach siatkarskiego abecadła. Legionowianki lepsze były tylko asach serwisowych (4/3), więcej też punktów zdobyły po błędach rywalek (17/15).

Zawodniczki Developresu cieszą się po pewnym zwycięstwie w Legionowie. Od lewej Jelena Błagojević, Klaudia Kaczorowska i Agata Sawicka Fot. fotoMiD

Legionovia – Developres SkyRes Rzeszów 0:3 (16:25, 13:25, 18:25). Legionovia: Grabka (2), Mikołajewska (9), Pacek (4), Jasek (1), Bączyńska (5), Alagierska (2), Adamek (libero) oraz Mielczarek, Damaske (1), Rasińska (6), Wójcik, Szpak, Korabiec (libero).

Dla zespołu gości najwięcej punktów zdobyły: 15- H. Rousseaux 13 – J. Andruszko, 12 – J. Błagojević, 10 – Katarzyna Żabińska.

Pierwsze zwycięstwo

W trzeciej kolejce LSK legionowianki odniosły swoje pierwsze zwycięstwo. Cenne, wyjazdowe . Sensacja, super niespodzianka?

Wygraną w Jelczu-Laskowicach nad wrocławskim impelem za trzy punkty trzeba chyba traktować za sympatyczną niespodziankę, udaną rehabilitację za „lanie” z rzeszowiankami. Nowy Impel z młodziutką atakującą 16-letnią atakującą Julią Szczurowską, ciut starszą, próbowaną już w reprezentacji Natalią Murek to obecnie zespół z legionowskiej „półki”. Drużyna trenera M. Bartodziejskiego z pewnymi zmianami w wyjściowym składzie swym dobrym, sobotnim występem udowodniła, że tak właśnie jest.

Atakuje Aleksandra Rasińska Fot. FotoMiD

Nasze siatkarki górowały nad rywalkami zarówno asach serwisowych (7/3) jak i w ataku (50/48). Lepsze też były w punktowym bloku (16/9), więcej też punktów zdobyły po błędach przeciwniczek (24/19). Bardzo dobre spotkanie rozegrała też (MVP spotkania) Anna Bączyńska. Nasza przyjmująca przy dobrym rozegraniu zdobyła aż 27(!) punktów, potwierdzając, że to właśnie ona, ma papiery na reprezentacyjne granie. Dużo lepsze spotkanie niż przed trzema dniami rozegrała też Małgorzata Jasek. Czyżby naszej atakującej bardziej odpowiada rozegranie Pauliny Szpak?

W składzie Impelu są też dwie byłe „nasze”. Iga Chojnacka zagrała w wyjściowym składzie i zdobyła 9. punktów, natomiast Ilona Gierak wychodziła na zmiany, zaliczając na swym k0onie 3. oczka.

Jelena Błagojević, MVP legionowskiego spotkania Fot. fotoMiD

Impel Wrocław – Legionovia 1:3 (18:25, 14:25, 25:22, 22:25). Legionovia: Szpak (5), Mikołajewska (10), Pacak (8), Jasek (14), Bączyńska(27) Alagierska (6), Korabiec (libero) oraz Grabka (1), Mielczarek, Damaska (1) Adamek (libero)

Dla Impelu najwięcej punktów zdobyły: 14 – Julia Szczurowska, 12 – Natalia Murek 10 – Tamara Gałucha.

(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *