Facebook

SIATKÓWKA. Powalczyły, przegrały… DPD Legionovia Legionowo- Developres SkyRes Rzeszów 0:3

2019-02-12 3:26:09

 

W 18. kolejce rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet drużyna DPD Legionovii nie sprostała wiceliderowi z Rzeszowa. Podopieczne trenera Piotra Olenderka walczyły, w dwóch setach (pierwszym i trzecim) były bliskie wyrwania choćby jednej partii faworytkom. Te zachowały więcej zimnej krwi, a że atuty czysto siatkarskie były po stronie teamu z Podkarpacia, drużyna przyjezdna wygrała do zera

Zespół włoskiego szkoleniowca Lorenzo Mi Micelliego mierzy w tym sezonie w podium mistrzostw kraju. Składa się z doświadczonych polskich siatkarek z reprezentacyjną przeszłością (Katarzyna Zaoroślińska- Król, Agata Sawicka, Maja Tokarska, Kamila Witkowska), nie brakuje w drużynie reprezentantek Serbii ( Jelena Błagojević), Czech (Michaela Mlejnkowa), Bułgarii ( Petya Barakova) czy Belgii (ostatnio kontuzjowana Helene Rousseaux). A są przecież jeszcze w składzie rzeszowskiego zespołu wcale nie anonimowe siatkarki takie jak: Agnieszka Rabka, Dominika Medyńska,, Kinga Hatala czy Katarzyna Żabińska. Na tle takich gwiazd nasz zespół prezentuje się dość skromnie, a na dodatek jest na skutek kontuzji (Magda Damaske, Aleksandra Gryka) jest okrojony kadrowo. Chwała więc naszym dziewczynom, że starały się podjąć walkę, „kąsały” rywalki. Rozegrały z pewnością dużo lepsze spotkanie niż to ostatnie DPD Arenie też przegrane 0:3 przeciwko Radomce Radom.

Trzymały się dzielnie na początku pierwszego seta (3:3, 5:5, 7:9), a rzeszowianki odskoczyły wyraźniej przy wygranej piłce na siatce przez J. Blagojević, choć sędziowie na nie zauważyli, że Serbka przebijając piłkę na legionowską stronę , zahaczyła ręką siatkę. Potem jeszcze nasze siatkarki zbliżyły się do przeciwniczek na dwa punkt (17:19 i 18:20), ale w końcówce doświadczenie rzeszowskiego zespołu wzięło górę.

Różnica klas i miejsca w tabeli najbardziej widoczna była w drugim secie. Rzeszowianki nękały Legionovią zagrywko, w naszej drużynie „siadło” przyjęcie, wyraźnie wzrosła ilość błędów własnych. P. Barakova (MVP spotkania) bawiła się rozegraniem, Katarzyna Zaroślińska (starsi kibice pamiętają ją zapewne jeszcze z występów w legionowskich barwach) raziła nasz zespół atakami z lewej ręki. W całym spotkaniu atakowała z 52-procentową skutecznością). W 23. minuty, było po secie.

W trzeciej partii też początkowo zespół z Rzeszowa kontrolował wydarzenia na parkiecie. Było 2:5, 3:9,10:16. „Rozhulała się” zwłaszcza środkowa Kamila Witkowska (znana pod panieńskim nazwiskiem Gańszczyk) i wydawało się, że mecz zmierza szybkimi krokami ku końcowi. Nasze dziewczyna poderwały się jednak do walki. Coraz pewniej na parkiecie poczynała sobie amerykańska zmienniczka Cassidy Pickrell, swoje w obronie podbijało legionowskie libero – Agnieszka Adamek. Zrobiło się tylko 19:20, a nawet 21:21. Wtedy sprawy w swoje ręce wzięły rzeszowskie asy: Barakova Blagojević, Mlejnkowa. Spotkanie przytomnym zbiciem z drugiej piłki skończyła Katarzyna Żabińska, która chwilę wcześniej weszła na parkiet przy stanie 23:L24. To się określa czasami mianem – wejścia smoka.

DPD Legionovia – Developres Rzeszów 0:3 (20:25, 13:25, 23:25). Legionovia: Polak (4), Olenderek (1), Skorupa (4), Kicka (11), Górecka (9), Jasek (3), ADRIANA Adamek (libero) oraz Agnieszka Adamek (libero), Wójcik (3), Pickrell(8). Dla rzeszowianek najwięcej punktów zdobyły: 17. – K. Zaroślińska, 10 – K. Witkowska i M. Mlejnkova, 9 – J. Blagojević. (jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *