Facebook

SIATKÓWKA. Rozczarowały w Kaliszu. Z setem, bez punktu

2021-03-03 6:58:16

Dziesiąta w sezonie porażka przy jedenastu zwycięstwach
Fot.fotoMiD

W meczu 21.kolejki Tauron Ligi zespół DPD IŁ Capital Legionovia przegrał 1:3 w Kaliszu. Wydawało się, że zespół trenera Jacka Pasińskiego „leży” Legionovii. W pierwszym meczu tych drużyn, nasz zespół bez większych problemów i straty seta pokonał kaliszanki, więc wydawało się, że i tym razem jest faworytem w spotkaniu z niżej plasującym w tabelce rywalem. Tymczasem…

Gospodynie do piątkowego mecz przystąpiły jakby bardziej zmotywowane. Po porażce 2:3 Pałacu Bydgoszcz z Developresem Rzeszów, kaliszanki, aby zachować ósmą lokatę, gwarantującą występy w fazie play-off – potrzebowały punktów. Najlepiej kompletu trzech. I cel swój osiągnęły.
Nasze? Po zwycięskim występie przeciwko ŁKS-owi, tym razem swą grą, jej stylem – rozczarowały. Występy zespołu Alessandro Chiappiniego w tym sezonie falują i w zasadzie nie powinno to nikogo dziwić. Legionovia niemal cały sezon walczy żelazną szóstką (plus dwie libero). Wystarcza to, czasami z trudem, na 2-3 zespoły z dolnych rejonów tabeli, ale na te lepsze, bardziej kadrowo zbilansowane – już nie. Trudno wierzyć słowom szkoleniowca, że zmienniczki są młode, perspektywiczne, kiedy na grę otrzymują z reguły niewiele szans, a jak już pojawiają się na parkiecie, to szybko go opuszczają. Jeśli więc np. Rivero Marin, Olivia Różański mają gorszy dzień, czy przestój w meczu, atakująca, sympatyczna zresztą Oliveira Souza, „klepie” zamiast zdobywać punkty, a Ala Grabka ma kłopoty z rozegraniem, to…dla naszego zespołu zaczynają się schody. Mimo, że ambicji całej drużynie trudno odmówić, na boisku zamiast gry – mamy chaos
Te wszystkie niedostatki naszego zespoły, jak w zwierciadle, pojawiły się w Kaliszu, w czasie piątkowego spotkania. Dwa pierwsze sety, dwóch równorzędnych drużyn, w miarę wyrównane. Oba zespoły miały w swej grze lepsze i gorsze okresy, W pierwszym secie minimalnie lepsze kaliszanki, w drugim legionowianki.
Set numer trzy rozpoczął się od wysokiego prowadzenia gospodyń 8:2. Nasze siatkarki nie potrafiły przebić się przez szczelny blok rywalek, w którym królowała Monika Ptak (w tym elemencie gry, w całym spotkaniu. 13/6 dla kaliszanek). W ataku udanym zagraniami popisywała się Monika Gałkowska (grająca kiedyś w legionowskich barwach pod nazwiskiem Bociek) i przewaga kaliszanek rosła w błyskawicznym tempie. Próba końcowego zrywu nie pomogła, seta nasze siatkarki przegrały z kretesem.
Legionowskie siatkarki dobrze rozpoczęły czwartą partię, prowadziły kilkoma punktami. Gospodynie m.in. dzięki wspomnianej Gałkowskiej zdołały odrobić straty, doprowadzić do remisu 14:14. Do gry, po kaliskiej stronie siatki, włączyła się też jakby uśpiona do tej pory Emilia Mucha. To m.in. jej udane, czasami szczęśliwe, zagrania przesądziły o losach tego seta i całego meczu.
Gospodynie mogły się cieszyć z zasłużonego zwycięstwa, zrealizowania swojego głównego celu – są w fazie play-off. Nasze siatkarki też tam są, ale czy utrzymają szóstą lokatę? W ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej nasz zespół zagra 6 marca u siebie z Pałacem Bydgoszcz.

Energa MKS Kalisz – DPD IŁCapital Legionovia 3:1
(25:23, 23:25, 25:15, 25:20)
Legionovia: Grabka (2), Rivero Marin (15), Stafford (8), Oliveira Souza (10), Różański (14), Tokarska (8), Lemańczyk, Kulig (obie libero) oraz Szczyrba, Dąbrowska, Matejko.
Dla Kalisza najwięcej punktów zdobyły:18- Monika Gałkowska, po 13- Monika Ptak i Emilia Mucha. MVP spotkania kaliskie libero – Justyna Łysiak.

(jb)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *