Facebook

Śmierć na torach

2016-04-25 4:27:19

Z zeznań świadków wynika, że 31-letni mężczyzna z nieznanych przyczyn usiadł na torach nieopodal stacji kolejowej w Chotomowie i pomimo sygnałów ostrzegawczych wydawanych przez maszynistę pociągu towarowego, już na nich pozostał. 31-latek zginął na miejscu.

– W niedzielę 24 kwietnia o godz. 0.30 dyżurny ze Służby Ochrony Kolei z Nasielska powiadomił dyżurnego legionowskiej komendy o potrąceniu człowieka przez pociąg w miejscowości Dąbrowa Chotomowska. Na miejscu policjanci z KPP Legionowo ustalili, że pociąg towarowy relacji Warszawa Praga – Zajączkowo Tczewskie prowadzony przez 57-letniego maszynistę, potrącił mężczyznę siedzącego na torach, który nie reagował na włączone sygnały dźwiękowo-ostrzegawcze pociągu. W wyniku tego zdarzenia 31-letni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu – poinformowała st. asp. Emilia Kuligowska, rzecznik prasowa KPP Legionowo.

Siedział na torach

Składu nie udało się zatrzymać i doszło do tragicznego w skutkach potrącenia. Na miejscu oprócz policji, zjawił się także prokurator. Jego decyzją ciało zostało przewiezione na sekcję zwłok. Wiadomo, że 57-letni maszynista pociągu był trzeźwy. – Prowadzimy śledztwo z art. 171 par. 2, czyli śmiertelnego wypadku. Po przesłuchaniu maszynisty pociągu, wszystko wskazuje na to, że mężczyzna który wtargnął na tory i na nich usiadł chciał popełnić samobójstwo i to niestety mu się udało. Prokurator prowadzący to śledztwo skierował ciało na sekcję, zobaczymy co nam to powie, natomiast wszystko wskazuje na samobójstwo – powiedział Ireneusz Ważny, szef Prokuratury Rejonowej w Legionowie. Ponieważ było ciemno, tuż po godzinie 1.00 zostali wezwani strażacy, aby zabezpieczyć miejsce wypadku i oświetlić pobliski teren. Na miejscu zostały dokonane oględziny. Prokurator będzie dalej przesłuchiwał osoby, które będą miały coś do powiedzenia w tej sprawie.

To już kolejna taka śmierć

– Kiedy otrzymamy dokładne wyniki z przeprowadzonej sekcji zwłok, wówczas prokurator zajmie ostateczne stanowisko, co do przyczyn tego zgonu. Jednak wszystko wskazuje, że to kolejne w ostatnim czasie samobójstwo na naszym terenie – podsumował Ireneusz Ważny. Prokurator zdradził, że byli już w tej sprawie w charakterze świadków przesłuchani członkowie rodziny zmarłego mężczyzny. Bezpośrednich świadków zdarzenia, oprócz maszynisty, najprawdopodobniej nie ma, ponieważ do wypadku doszło w środku nocy około 100 metrów od stacji kolejowej w Chotomowie. Mężczyzna miał 31 lat, mieszkał z żoną w Chotomowie i nie pozostawił żadnego listu pożegnalnego. W chwili wypadku nie miał przy sobie również dokumentów. Śledczy zabezpieczyli taśmę z monitoringu zainstalowanego w pociągu, która być może dużo więcej wyjaśni, lub nawet rozwieje wszelkie wątpliwości co do przyczyn śmierci 31-latka. Działania służb na miejscu wypadku trwały do 6.00 nad ranem.

DB

Fot. archiwalne

 

Komentarze

1 komentarz

  1. kp odpowiedz

    To już ostatnia taka śmierć. Legionowo podjęło odpowiednie kroki i rozpoczęło montaż kamer monitoringu w lasach. Pierwsza kamera stanęła przy torach na wysokości Bukowca. Ja tylko mam nadzieję że został oddelegowany jakiś policjant do obserwacji obrazu z tej właśnie kamery… Bo jak nie to mogą nie zdążyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *