Facebook

SML-W (OD)NOWA. Bezradny wobec układu władzy?

2016-04-26 2:22:59

List otwarty w odpowiedzi na publikację w „Gazecie Miejscowej” pisma Prezydenta Romana Smogorzewskiego pod tytułem „Bez-radny wobec argumentów?”, w którym odmawia pomocy w sprawie dogęszczania zabudowy na Osiedlu Jagiellońska i zablokowania budowy bloku przy ulicy Broniewskiego przez SMLW.

Szanowni Państwo,
W ostatnim numerze „Gazety Miejscowej” (nr 16/723) opublikowana została odpowiedź na mój list do Prezydenta Romana Smogorzewskiego, ale sam list na łamach gazety już się nie pojawił. Redakcja nie zwróciła się również do mnie po jakiekolwiek informacje w opisywanej sprawie, a odpowiedź okrasiła komentarzem oceniającym moje działania. Jestem zdziwiony taką sytuacją, bo rzetelność dziennikarska zobowiązuje media do opisywania faktów, ocenę pozostawiając czytelnikom. Skoro jednak „Gazeta Miejscowa” opublikowała tę odpowiedź, czuję się w obowiązku naświetlić mieszkańcom sytuację również z mojego punktu widzenia.

W dniu 7 marca br. wysłałem pismo do Prezydenta Romana Smogorzewskiego z prośbą o pomoc i mediację w sporze mieszkańców Osiedla Jagiellońska z władzami Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Legionowie. Jak powszechnie wiadomo, mieszkańcy nie zgadzają się na budowę kolejnego bloku, tym razem w centrum osiedla na działce nr 230 przy ulicy Broniewskiego na terenach, które dotychczas wykorzystywane były na rekreację i wypoczynek. Spór ten trwa już ponad 2 lata, natomiast Spółdzielnia trwa przy swoim stanowisku i ostatnio rozpoczęła procedurę uzyskania pozwolenia na budowę. W efekcie konflikt się zaostrzył i mieszkańcy zmobilizowali się do działania. W czasie akcji protestacyjnej zorganizowanej w ostatnią niedzielę stycznia br. zebranych zostało ponad 700 podpisów przeciwko budowie bloku i polityce dogęszczania realizowanej przez SMLW. W ślad za tym, w imieniu protestujących mieszkańców wysłałem wspomniane wyżej pismo do Prezydenta Romana Smogorzewskiego. Odpowiedź otrzymałem kilka tygodni później, lecz jego treść była co najmniej zaskakująca. W zasadzie w całości była próbą dyskredytacji mojej osoby, natomiast zabrakło w nim jakiejkolwiek propozycji rozwiązania problemu dogęszczania, czy też obrony mieszkańców w nierównej walce z władzami SMLW. Chociaż moje pismo opisywało problem i zawierało propozycję rozważenia działania ze strony władz miasta w kierunku zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla ww. działki, zostało potraktowane jako atak z mojej strony. Szkoda, że redakcja „Gazety Miejscowej” nie opublikowała mojego pisma, gdyż czytelnicy stracili szansę oceny, czy był powód do medialnego kontrataku, czy nie. W mojej ocenie, zamiast szukać rozwiązania problemu, skoncentrowano się na szukaniu przysłowiowych haków na moją osobę, zarzucając że nie protestowałem kiedy plan zagospodarowania przestrzennego był uchwalany. Tymczasem nie było ku temu powodu, gdyż we wszystkich rozmowach które odbyły się na ten temat, Prezydent zapewniał nas – radnych – że dogęszczania nie będzie, że zadba o zrównoważony rozwój miasta, a do tego potrzebny jest plan zagospodarowania przestrzennego. Stało się inaczej, ale wtedy nikt z nas nie miał podstaw, aby nie wierzyć tym słowom, zwłaszcza że tak wiele dobrego zaczęło się dziać w naszym mieście, kiedy Roman Smogorzewski objął urząd prezydenta.

Prezydent jednak złamał te obietnice, otwierając możliwości intensywnej zabudowy deweloperom, w tym SMLW. Przykładem jest działka przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Pierwotnie miała tam powstać siedziba Starostwa Powiatowego. Później Prezydent zaproponował sprzedaż działki deweloperowi w zamian za wygospodarowanie w budynku wielorodzinnym 1000 m2 na nowe lokum dla biblioteki miejskiej. Jak tylko Rada Miasta podjęła stosowną uchwałę zezwalającą Prezydentowi na sprzedaż, okazało się że biblioteki tam nie będzie. Jest za to nowy blok i market. To bulwersuje nie tylko mieszkańców osiedla, ale również lokalnych przedsiębiorców, którzy od lat prowadzą w sąsiedztwie działalność handlową.

Wydaje się, że Prezydent ma wiele atutów w ręku, aby skutecznie wpłynąć na korektę działań prowadzonych w zakresie dogęszczania przez SMLW. Przecież nie chodzi o blokowanie wszystkich inwestycji w budownictwo wielorodzinne w mieście. Nie proponowałem kompleksowej zmiany przeznaczenia działek, które wiązałoby się z koniecznością wypłaty odszkodowań jej właścicielom. Niczego takiego nie sugerowałem. Mieszkańcy oczekują jedynie dbania o zrównoważoną zabudowę przestrzeni miejskiej, tymczasem nasze miasto zamienia się w blokowisko podzielone parkingami, z marketami handlowymi na każdym rogu.

Niestety, jestem przekonany, że w świetle ostatnich wydarzeń szanse na zmianę tej sytuacji są znikome. Publikacja w gazecie (pomimo, że wcześniej otrzymałem odpowiedź podpisaną przez Zastępcę Prezydenta Marka Pawlaka) jest dowodem, że Prezydent woli bronić swojego samorządowego kolegi, Przewodniczącego Rady Powiatu i jednocześnie Prezesa SMLW Szymona Rosiaka, niż stanąć po stronie mieszkańców.

Będę jednak nadal szukał prawnych możliwości zablokowania budowy bloku przy ulicy Broniewskiego. W najbliższych dniach wystąpię z kolejnym wnioskiem do Prezydenta Romana Smogorzewskiego o udostępnienie informacji publicznej, poprzez przekazanie mi kopii umowy użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości, ewentualnie ujawnienie warunków na których ustanowienie użytkowania wieczystego nastąpiło. Być może byłoby możliwe doprowadzenie do uzgodnienia między władzami miasta i SMLW rezygnacji Spółdzielni z umowy użytkowania wieczystego działki nr 230, której właścicielem jest de facto Gmina Legionowo. Wówczas SMLW nie będzie ponosić kosztów użytkowania wieczystego, które to są jednym z koronnych argumentów podnoszonych przez Prezesa Szymona Rosiaka. Jednocześnie Gmina Legionowo będzie mogła doprowadzić do rewitalizacji i zagospodarowania tego terenu zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców.

Konieczne będzie również przeprowadzenie akcji informacyjnej wśród członków Spółdzielni odnośnie terminów Walnego Zgromadzenia, które odbędzie się do końca czerwca br., tak aby mieli oni szansę wzięcia w nim udziału i skutecznego głosowania. Zarząd Spółdzielni musi wreszcie poczuć siłę i wolę spółdzielców. Z tego co wiem, mieszkańcy nadal będą protestować. Zapowiadają budowę miasteczka namiotowego na spornej działce. Sprawą zainteresowały się nie tylko lokalne, ale i ogólnopolskie media. Pewnie to nie ostatnie publikacje prasowe i programy telewizyjne na temat dogęszczania zabudowy w naszym mieście. Temat jest gorący, gdyż Legionowo awansowało na 1. miejsce w Polsce pod względem gęstości zaludnienia, które przekracza już 4.000 os./km2.

Jesteśmy i zawsze będziemy po stronie mieszkańców, broniąc każdej słusznej sprawy, a taką jest na pewno sprzeciw odnośnie dogęszczania zabudowy kosztem terenów zielonych, które dotychczas były przeznaczone na rekreację i wypoczynek.

Z poważaniem,
Bogdan Kiełbasiński
Prezes Zarządu Legionowskiego Stowarzyszenia Promocji Samorządności
NASZE MIASTO NASZE SPRAWY

Komentarze

11 komentarzy

  1. Rafał odpowiedz

    Wypowiadacie się bo macie gdzie mieszkać ale powinniście postawić się w sytuacji ludzi którzy nie mają gdzie mieszkać. Zostawcie juz władze i inne jednostki, spójrzmy na ludzi mieszkańców a nie tylko widzimy swój czubek nosa. Ja tez jestem stąd i nie przeszkadza mi ze ten blok powstanie jeśli komuś ma to pomoc bo będzie miał dach nad głową to niech powstanie. Nie dajmy się zwariować. Wam przeszkadza blok a nie przeszkadzają wam gówna na trawnikach.

    1. Haga odpowiedz

      Rafa ogarnij się człowieku, napij mocnej kawy i zacznij myśleć, a jak to nie podziała walnij się w łeb i powtarzaj tę procedurę dopóki coś nie zaskoczy … 🙂

    2. Daro odpowiedz

      Człowieku nie rozumiesz podstawowej przyczyny protestów.
      Każdy kolejny nowy blok wciśnięty pomiędzy inne bloki zmniejsza komfort życia pozostałych mieszkańców, zabiera i tak kurczące się tereny zielone i miejsca do parkowania
      Do tego infrastruktura zatrzymała się na poziomie sprzed 20 lat
      Budowane są jedynie bloki i nic więcej

  2. jurek odpowiedz

    Przyjdzie czas i na Grodzisk, nie ma odwrotu, ludzie chcą gdzieś mieszkać. Kto powiedział, że pod każdym blokiem ma być teren do rekreacji, wystarczy że są parki i skwery miejskie. I na koniec, zawsze można zamieszkać na wsi jak prezes stowarzyszenia od listów.

  3. nietek odpowiedz

    Możecie sobie pisać i tak zrobią swoje. Napiszcie do spółdzielni bo już zbierają zamówienia na mieszkania. A ja bym jedno wprowadził kupujesz mieszkanie to od razu z miejscem podziemnym nie masz samochodu wynajmij miejsce i sprawa załatwiona.
    Ludzie będą cały czas tu przybywać bo to tańsza sypialnia Warszawy i nic więcej.

  4. Haga odpowiedz

    Nietek bzdury pisze.
    Po pierwsze, nie wszystko musi się rozszerzać. Nie ma takiej konieczności. Plany miejscowe mogą rozsądnie ograniczyć zbyt duży lub chaotyczny rozwój miast.
    Po drugie, jeśli ktoś nie chciał pod blokiem boiska to nie znaczy , że trzeba mu „za karę” wybudować przed oknem blok.
    Po trzecie, to nie prawda że wszyscy mieszkańcy nie chcieli miasteczka rowerowego, za to wszyscy nie chcą bloku.

  5. Ewa odpowiedz

    Zawsze są jakieś bariery rozwoju, jak ktoś zakłada, że zawsze musi być gęściej i gęściej i że to normalne … to ja przepraszam … . Można przecież przewidzieć skutki bezmyślnego dogęszczania. Miasto buduje się dla ludzi i kiedyś trzeba powiedzieć już wystarczy, dość. Władze powinny mieć na uwadze przede wszystkim interes mieszkańców czyli warunki w jakich muszą żyć.

  6. Edek z fabryki kredek odpowiedz

    Podziwiam bezmyślność niektórych osobników, co powtarzają za (p)rosiakiem podobne bzdury. Jesteś kolego etatatowy czy tylko sympatyk władz SML-W. 🙂

    1. nietek odpowiedz

      Powiedz co jest nieprawdą w tym co napisałem. A nie tworzysz posty półgłówka żeby tylko coś napisać.

  7. nietek odpowiedz

    Taki byt miasta które nie m a możliwości się rozszerzyć. Jak jest popyt to i jest podaż każdy chyba się z tym liczył że będzie coraz więcej ludzi w Legionowie. Oj chyba mieszkańcy bloku protestującego nie pamiętają prze kogo teraz jest martwy plac, sami protestowali bo im hałas przeszkadzał.

    1. Daro odpowiedz

      Zagęszczanie Legionowa to efekt polityki przyjętej kilka lat temu a polegającej na tym że to mieszkańcy z płaconych podatków będą utrzymywać swoje miasto
      Jak widać taka polityka absolutnie się nie sprawdza,mamy już pierwsze miejsce pod względem gęstości zaludnienia, mamy coraz to bardziej zapchane ulice,coraz mniej miejsc do parkowania,coraz mniej zieleni, coraz mniej miejsc w szkołach,przedszkolach nie mówiąc już o jedynym żłobku miejskim
      Ile w ostatnich latach wybudowano nowych bloków, ile wydano nowych pozwoleń na budowę a ile wybudowano nowych obiektów użyteczności publicznej
      Odpowiedz sobie sam
      Dlaczego w takim Grodzisku Mazowieckim gdzie gęstość zaludnienia jest 4 słownie cztery razy mniejsza funkcjonuje 11 linii komunikacji miejskiej, kino,kompleks basenów,są piękne parki
      Skąd biorą na to pieniądze
      Powinni za przykładem Legionowa na….ć blok za blokiem kosztem komfortu swoich mieszkańców
      A nie dosyć że nie wciskają betonowych kloców wszędzie gdzie się da mimo protestów mieszkańców to jeszcze ich stać na „ekstrawagancje” typu kino czy basen dla mieszkańców
      A mogli iść przykładem Legionowa po najmniejszej linii oporu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *