Facebook

SPACERKEM PO MIEŚCIE. Jagiellońska 59 – drewniak z czerwonym dachem 70 lat w rodzinie

2017-07-14 7:35:23

Są jeszcze w Legionowie zabytkowe budynki, które świadczą o historii naszego miasta, często od pokoleń mieszkają w nich te same rodziny dbające o wygląd tych domów. Przykładem może być opisywany wcześniej budynek przy Reymonta 24 czy kolejny drewniak przy Jagiellońskiej 59


Zabudowa ulicy Jagiellońskiej jest niezwykle zróżnicowana, Obok starych domów przed laty wyrosły bloki z wielkiej płyty, a teraz pojawiają się nowe „rezydencje” mające raczej eklektyczne założenia. Na tle zabudowy wykonanej w różnych stylach, zwraca uwagę drewniany budynek, pokryty charakterystycznym czerwonym dachem.

Od Władysława Grajnerta…

Znajduje się przy Jagiellońskiej 59 (wcześniej był to numer 69). Wzniesiony został w latach 30. ubiegłego wieku na działce nr. 795 o powierzchni 1779 metrów kwadratowych, którą Władysław Grajnert otrzymał od Maurycego hrabiego Potockiego. (Grajnert był pracownikiem Huty Szkła działającej przy Kościuszki. Huta wyrabiała m.in. butelki dla słynnego browaru „Haberbusch i Schiele” mieszczącego się na warszawskiej Woli. Kilka egzemplarzy wyrobów Huty możemy zobaczyć w zbiorach legionowskiego muzeum.)
Dom, który zbudował (oddany do uzytku 15 marca 1936), to budynek parterowy z pokojami i pomieszczeniem kuchennym na dole oraz mieszkaniami na poddaszu. Dwa wejścia znajdują się od strony Jagiellońskiej, kolejne od ogrodu. Nad ogrodowym wejściem umieszczona została facjatka z drewnianym balkonem. Wejścia poprzedzone zostały kilkustopniowymi schodkami.
Przed wybudowaniem domu Grajnertowie mieszkali w hotelowym baraku wzniesionym dla pracowników huty szkła. Na ulicy Jagiellońskiej Grajnert zamieszkał z córkami Marią i Jadwigą (jego żona zmarła w 1929 r). Obie córki wyszły za mąż za nauczycieli. Maria została żoną Piotra Parola a Jadwiga Tadeusza Biernackiego. Piotr Parol był założycielem i pierwszym kierownikiem Powszechnej Szkoły Publicznej nr 1 w Legionowie – popularnej „Jedynki”. Mieściła się ona w drewnianym baraku na Bukowcu. Biernacki był nauczycielem muzyki w Szkole nr 2. W rodzinnych wspomnieniach zapamiętany został jako człowiek grający pięknie na skrzypcach.

… do Piotra Parola

Piotr Parol zaangażowany był w działalność niepodległościową i z tegoż powodu poszukiwany był przez władze niemieckie. Ukrywał się na strychu domu przy Jagiellońskiej, a wraz z nim przebywał Biernacki. Niemcy przyjechali aresztować Parola. Aby nie wzbudzać podejrzeń samochód zostawili przy Batorego. W tym czasie Biernacki opuścił skrytkę i wyszedł na podwórze, a kiedy wracał został zatrzymany. Zapytany odpowiedział, że nazywa się Biernacki i nie wie gdzie jest Parol, o którego pytają. Został zatrzymany i wraz z innymi wywieziony przez Niemców w nieznanym kierunku. Do tej pory nie wiadomo jak zginął i gdzie jest pochowany. Incydent ten zdecydował o ucieczce Parolów do Puszczy Kampinoskiej i ich pobycie do końca okupacji u znajomych w Zaborowie położonym w sąsiedztwie Puszczy.
Po zakończeniu wojny oboje przebywali w Płocku, gdzie pracowali jako nauczyciele. Po kilku latach wrócili do Legionowa, gdzie Parol – aż do przejścia na emeryturę – pracował jako nauczyciel matematyki w Liceum Ogólnokształcącym, mieszczącym się wówczas przy ul. Kopernika.
Jan Parol przez lata pracował w różnych szkołach. Urodzony w roku 1893 już w 1913 rozpoczął pracę jako nauczyciel w Załuskach. Później m.in. w Koninie, Kazuniu Polskim, Płocku, Rembertowie i od 1950 w legionowskim liceum, w którym w roku szkolnym 1956/57 był zastępcą dyrektora. Z dniem 31 sierpnia 1960 toku przeszedł na emeryturę.

Czwarte pokolenie

Po śmierci Parolów właścicielką domu została ich kuzynka Wanda Szcześniak-Muzyk, a obecnie należy on do jej córki Joanny – prawnuczki Władysława Grajnerta. Pani Joanna wraz z mężem odrestaurowali budynek. Dziś odremontowany drewniak
z  gankami i czerwonym dachem jest przykładem budynku pozostającego od pokoleń w rękach tej samej rodziny.
W zbiorach rodzinnych zachowały się liczne fotografie. Z sentymentem patrzę na zdjęcie, na których ulica Jagiellońska jest piaszczystą drogą, posesję okala drewniany płot. Zachowały się też fotografie Tadeusza Biernackiego z uczniami, na tle drewnianej szkoły. Część dokumentów dotycząca Jagiellońskiej 59 przekazana została przez obecnych właścicieli do legionowskiego muzeum.
Remont wspomnianego budynku wymagał wielkiego wysiłku i nakładów finansowych. Opłaciło się. Pozostał jeszcze jeden drewniak – tym razem ściśle związany z postaciami legionowskiej oświaty.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *