Facebook

SPACERKIEM PO MIEŚCIE. Typowy projekt na sporym ogródku

2017-01-26 12:38:52

„Będą to wille i dworki ze sporymi ogródkami, bo zajmującemi trzecią część morgi. W tej dzielnicy powstaje miasto-ogród o charakterze kulturalnym. Tutaj zamieszka inteligencja stołeczna” – pisał w ulotce Zarząd Dóbr Maurycego Potockiego. Przygotowane zostały także projekty budynków. Według jednego z nich powstał drewniany dom na działce nr. 264, zakupionej przez Antoninę Szklarek.

Gdy w latach trzydziestych ubiegłego stulecia prowadzona była parcelacja dóbr należących do Potockich, Zarząd Dóbr i Interesów Maurycego hrabiego Potockiego prowadzący sprzedaż tych terenów wydał ulotkę zachęcającą do zakupu działki budowlanej.

Miało tu być miasto-ogród
„Osiedle Jabłonna na prawach miejskich, odległość od Warszawy – 18 kilometrów, 28 minut koleją, stacja kolei szerokotorowej, 26 pociągów dziennie, od jesieni odjazd z Dworca Gdańskie, Kolejka Wąskotorowa, poczta, telegraf, telefon, szosa z Warszawy, miejscowość sucha, lesista, grunt piaszczysty, 17000 ludności stałej i kilka tysięcy letników w sezonie, garnizon i obozy letnie wojskowe, drobni przemysłowcy, handlowcy, inteligencja pracująca w stolicy, pracownicy kolejowi i inni, duży odsetek terenów wyznaczono na boiska, tereny sportowe, park, kościół, szkoły. Z jednej strony na terenach tuż przy stacji rozwinie się i rozbudowuje spore już dziś miasteczko. Nieco dalej w obrębie mniej więcej pół kilometra powstaje budowana przez nas dzielnica willowa Jabłonny. Będą to wille i dworki ze sporymi ogródkami bo zajmującemi trzecią część morgi. W tej dzielnicy powstaje miasto-ogród o charakterze kulturalnym. Tutaj zamieszka inteligencja stołeczna.

Wszystko z drewna
Do wymienionych w ulotce walorów dołączony był opis techniczny domów w Jabłonnie: „Ściany zewnętrzne i konstrukcyjne wewnętrzne powinny być z bali obitych deską, ściany wewnętrzne powinny być otrzcinowane i otynkowane, podłogi z desek heblowanych, schody drewniane, sosnowe z drewnianymi balustradami.”
Przygotowane zostały także projekty budynków, jakie miały powstać na zakupionych działkach.

Jednym z nich był drewniany dom wzniesiony według typowego projektu, na działce nr. 264 zakupionej przez Antoninę Szklarek.
Zachowało się zaświadczenie wystawione 6 lipca 1933 roku przez „Zarząd Dóbr i Interesów Maurycego hr. Potockiego”:
„Niniejszym zaświadczamy iż p. Antonina Szklarek nabyła u nas działkę Nr.264 w Jabłonnie – Bukowcu o powierzchni ziemi użytkowej mtr.1675,99 za cenę zł. 3.076.48 którą to sumę całkowicie uregulowała.
Niniejsze zaświadczenie wydaje się do czasu sporządzenia aktu rejentalnego, który zostanie podpisany niezwłoczni po załatwieniu formalności w Powszechnym Urzędzie”.

W imieniu Zarządu pismo podpisane było przez pełnomocnika Rogowskiego. Dodać trzeba, że zakupione projekty były często przerabiane i przystosowywane do potrzeb właściciela posesji. Projekt domu przy Daliowej został też nieco zmodernizowany.
Umowa na modernizację projektu została zawarta z inż. Szwedowskim w roku 1934. Zamiast tarasu na piętrze właściciele posesji zaplanowali dodatkowe pomieszczenie mieszkalne. W tymże samym roku Firma Teofil i Adam Lewandowscy przystąpiła do budowy. Lewandowscy zobowiązali się do: „Wybudowania domu według wymiaru planu i w/w opisów technicznych domu p. Antoninie Szklarek od dnia wpłacenia pierwszej zaliczki na budowę danego domu do przeciągu siedmiu miesięcy od daty umowy za sumę 8.500 zł.”

Dom z przeszłością
Wszystkie wymienione uwagi zostały uwzględnione przez firmę budowlaną. Kto dziś pamięta o takich określeniach – uwzględnionych przez budowniczych – jak np. drzwi filungowe oklejone lub szklane z okuciem na zawiasy (francuskie), zamki z klamkami mosiężnymi i do dwuskrzydłowych kantrygle, bagensztangi lub paskwile?
Właścicielem domu był p. Tadeusz Szklarek, żołnierz II Korpusu gen. Andersa. Jego żona Danuta, za ukrywanie ludzi w czasie hitlerowskiej okupacji (w innym domu, na Cegielni) otrzymała tytuł Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata.
Willa do dziś pozostaje w rękach rodziny Szklarków. Budynek z wejściem od strony podwórza zmodernizowano nieco, zachował jednak swój dawny charakter. Kilka bliźniaczych domów przy Polnej, Wrzosowej czy Plantowej – w gorszym czy lepszym stanie – jeszcze istnieje.

Tekst i rysunek Andrzej Zalewski (1948-2016)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *